Hej, co Ty robisz, chcesz zepsuć Puchońskie dormitorium? [Zza Twoich pleców odezwał się niski głos ducha, w którym mogłeś usłyszeć nutkę irytacji. Odwróciłeś się przodem do niego sam lekko poirytowany i założyłeś ręce na pierś. “Chciałbym się jedynie wydostać”. Mruknąłęś bo odrobinę skuliłeś się w sobie pod karcącym wzrokiem ducha. On jedynie pokręcił głową i zlustrował Cię wzrokiem.] Wydostaniesz się stąd tylko jeśli zachowasz spokój i trzeźwość umysłu. Słuchaj.
Dla niektórych jałmużną, innym jestem dłonią.
Niektórzy biednym bądź bezdomnym trochę mnie użyczają.
Jestem obecna nawet w momencie, w którym wzajem z kolegą na egzaminach Kazbiela ściągacie.
Bądź gdy kryjesz koleżankę przed dyrekcją i w kółko biegacie.
Co ważne, nie jestem niczym materialnym,
I również niczym policzalnym.
5 liter mam i z pewnością z każdym dobrym człowiekiem się znam.
Zapewne kiedyś mnie otrzymałeś, ale i innych mną obdarowałeś.
Ma nazwa to… Zamień mnie do tego w cechę a uzyskasz hasła moc.
[Dał Ci kilka chwil na zapisanie Twojej odpowiedzi z tyłu pozostawionego wcześniej przez Panią Prefekt pergaminu.]
Postanowiłeś posłuchać się rady Mnicha i na spokojnie zacząłeś przeszukiwać pomieszczenie.