[Spojrzałeś na przysadzistego ducha, który kręcił się w te i wewte po pomieszczeniu po czym zamachałeś ręką by zwrócić jego uwagę. Stało się dokładnie tak jak tego oczekiwałeś, duch za chwilę przybył do Ciebie przekrzywiając głowę.] Co Cię nurtuje młody człowieku? [Spytał z uśmiechem, doskonale wiedząc dlaczego chcesz z nim porozmawiać. “Czy mógłbyś mi pomóc się stąd wydostać? Perspektywa spędzenia tu samotnej nocy raczej mnie nie raduje.”. Posłałeś mu proszący uśmiech na co on cicho się zaśmiał i zaczął rymowankę.]
Dla niektórych jałmużną, innym jestem dłonią.
Niektórzy biednym bądź bezdomnym trochę mnie użyczają.
Jestem obecna nawet w momencie, w którym wzajem z kolegą na egzaminach Kazbiela ściągacie.
Bądź gdy kryjesz koleżankę przed dyrekcją i w kółko biegacie.
Co ważne, nie jestem niczym materialnym,
I również niczym policzalnym.
5 liter mam i z pewnością z każdym dobrym człowiekiem się znam.
Zapewne kiedyś mnie otrzymałeś, ale i innych mną obdarowałeś.
Ma nazwa to… Zamień mnie do tego w cechę a uzyskasz hasła moc.
[Dał Ci kilka chwil na zapisanie Twojej odpowiedzi z tyłu pozostawionego wcześniej przez Panią Prefekt pergaminu.]
Zdecyduj się na poszukiwania dalszych wskazówek na własną rękę.
Burknij w kierunku ducha żądając aby wypuścił Cię już na zewnątrz.