Przebudzenie snu

Dotknij mej dłoni w ciszy spełnienia, dotknij mych snów na jawie marzeń, dotknij.. To jedyne czego pragnę. W twych oczach dostrzegam swe zmysły, które ze snu obudzone już nie śnią

 

Owady wiosenne budzą błękit nieba, drzwi do raju otwierają, kolory zmysłów pobudzają... Powiew marzeń pozwala im istnieć. Zamykają smutek w nicości, chroniąc od ran przeszłości. Sekundy marzeń dostrzegam na jawie... mój sen został spełniony.

f2141c605c95acfb6d610bb8da62c232.jpg

Nie czekałam, uśpiłam nadzieję. Zakazałam myślom marzyć... A czas mijał, bezpowrotnie odchodził.
Nie czekałam, nie wierzyłam. Czasami tylko dotykając własnej dłoni, wspominałam to czego nie było...
Nie czekałam, trwałam w pogodzeniu.
Nie czekałam...
Chciałam oddać każdy skrawek ciepła mego serca. Chciałam obdarzyć szczęściem tych, którzy jeszcze czekają...
Chciałam oddać swe ciepło innej istocie. Jej szczęście byłoby moim szczęściem.
...nie miało mnie już nic spotkać...
Ale może komuś mogłam dać nadzieję, otulić skrawkami ciepła, które we mnie jeszcze istnieje? Podzielić mądrością umysłu? Wspierać każdy smutek? Tworzyć chwile szczęścia?
...gdy otworzyłam oczy, zobaczyłam krainę ciepła innej istoty...
Wtuliłam się w marzenia, widząc dar ich spełnienia. Poczułam serca bicie... ktoś ze snu wytrącił moje życie. Chwile szczęścia dotknęły mego istnienia.
...wtuliłam się w twoje serce...
Otuliłam szalem twego ciepła. Rozpoznałam twoje spojrzenie, które dla mnie jest ukojeniem.

da762642bcca2d877e4dc536c83be91b.jpg

Gdy dotykasz mej dłoni, czuję dreszcz przebudzenia... energię ciepła i twej ciszy, dającą uczucie spełnienia, smak szczęścia tak wyjątkowy.
Chciałabym zasnąć w cieniu twych marzeń, błąkać pomiędzy myślami, dotykać sennych złudzeń, być spełnieniem realnym... ożywić sny na jawie.

Błękitny poranek...
Czuję słodycz mchu w kropelkach porannej rosy. Uśmiecham się do snu, teraz skrawka rzeczywistości. Przytulam się do marzeń, dotykam twego ciepła, otulam szalem odczuć, już prawie zapomnianych...
Ta iskra przebudzenia, ta czułość twego spojrzenia, to nie sen, to prawda... jak nagroda za lata samotnych złudzeń, za łzy bólu osamotnienia, za brak prawdziwych wspomnień.
To nie sen, to nie marzenie, to ta chwila, w której istnieję. A ja nie jestem złudzeniem. Nie śnię. Dotykam prawdziwych sekund mego życia.

a2cb064e69ce0d09e36d65f2af91a810.jpg

W twym spojrzeniu jest cisza, w twym spojrzeniu jest spokój... ukrywam w nim swoją samotność. W twych ramionach ona nie istnieje. W zagubionym świecie marzeń odkrywam fragmenty rzeczywistości... na jawie są jej skrawki, zaledwie zarys, ale to wystarczy.
...bo przecież nie miało być nic, a jest tak wiele...
Mogę spojrzeć w twoje oczy, zatopić w twym spojrzeniu i nic już nie ma znaczenia... Tylko ta chwila, najcenniejsze wspomnienie.

Dotknij mej dłoni w ciszy spełnienia, dotknij mych snów na jawie marzeń, dotknij...
To jedyne czego pragnę.
W twych oczach dostrzegam swe zmysły, które ze snu obudzone... już nie śnią...

c80b01aa94621a158c504379596d20b5.jpg

Za horyzontem snów jest prawdziwe życie... miejsce mojego istnienia.
Zaufałam losowi, zaakceptowałam to co jest, dostrzegłam tu i teraz, zrozumiałam co jest ważne... tak otworzyłam drzwi do szczęścia. Ciepło popłynęło do krainy niepewności, ciepło innych istnień rozeszło się w przestrzeni smutków... Otuliło mnie swym szalem.
...ciepło dało uśmiech, uśmiech dał spojrzenie, a spojrzenie dotyk...
Wtedy zamknęłam oczy i usłyszałam ciszę... szczęście istnienia, dotyk spełnienia, dar od losu.

57b7557c236f53d0651a1cb522d87471.jpg