Życzenia na święta i nie tylko

Komu, czego i w jaki sposób życzymy

 

Każdy z nas, bardzo często składa, bądź otrzymuje życzenia. Winszujemy z okazji przeróżnych świąt, urodzin, imienin, ślubów i wielu innych okazji. Życzymy zazwyczaj zdrowia, szczęścia, pieniędzy, spełnienia marzeń, powodzenia na nowej drodze życia i pociechy z całej rodziny.
 
Na Boże Narodzenie i Wielkanoc serwujemy wierszyk skopiowany z Internetu, lub, gdy nie chce się nam tracić czasu na szukanie, czekamy, aż ktoś przyśle nam jakieś życzenia i wysyłamy je dalej. Nie mogę zaprzeczyć, takie życzenia są zabawne i zazwyczaj wywołują uśmiech na naszych twarzach, ale czy o to tak naprawdę chodzi? Cóż, takie życzenia przynajmniej czytamy, ale robimy to dla tego, że przychodzą najczęściej na nasz telefon, z którym nie rozstajemy się na krok.
 
Na chrzciny, komunie, śluby obowiązkowo kupujemy karty z gotowymi życzeniami. Podpisujemy się w miejscu przeznaczonym do tego celu, w odpowiednią przegródkę wkładamy odpowiednią ilość pieniędzy i mamy sprawę załatwioną. Zazwyczaj nie czytamy nawet tego, pod czym się podpisujemy a daną kartkę kupujemy dla tego, że jest różowa, niebieska albo z dwoma obrączkami i złoceniami, lub posiada jakąś melodyjkę pasującą do danej okoliczności. Osoba obdarowana takim powinszowaniem, również nie zadaje sobie trudu na przeczytanie życzeń, ograniczając się do poszukiwań owego miejsca z „cenną” zawartością.
 
Najwięcej trudności sprawiają nam życzenia, które składamy osobie zainteresowanej, patrząc jej w oczy. Musimy przecież coś powiedzieć, podać rękę czy ucałować. Tu znowu idziemy na łatwiznę i ograniczamy się do wypowiedzenia najbardziej oklepanych słów. Bardzo często zdarza się, że jubilatowi czy solenizantowi życzymy tego, czego tak naprawdę życzylibyśmy sobie, bo akurat brakuje nam pieniędzy, zdrowia lub harmonii w rodzinie.
 
Dużo łatwiej idzie nam składanie a właściwie odklepanie życzeń podczas krótkiej rozmowy telefonicznej, zwłaszcza, jeżeli nie przepadamy za daną osobą, lub dana osoba nie przepada za nami, a życzenia złożyć wypada. Podczas takiej rozmowy, nie mamy bezpośredniego kontaktu, więc dana osoba nie odczyta z naszej twarzy tego, czego tak naprawdę jej życzymy. Niestety ta metoda składania życzeń niesie ze sobą pewne niebezpieczeństwo. Możemy np. pomylić datę albo okazję, winszując z okazji urodzin, gdy dana osoba ma imieniny, lub na odwrót. W takim przypadku lepiej nie dzwonić wcale, niż popełnić wielką gafę.

Kiedyś rodzice zabrali mnie na urodziny ciotki, za którą delikatnie mówiąc nie przepadałam. Ona też nie darzyła mnie szczególnie ciepłymi uczuciami, więc miałam niezły dylemat. Zastanawiałam się, jakie życzenia jej złożyć, żeby nie powiedzieć czegoś, za co dostanę po uszach, lub czegoś, co będzie całkowicie nieszczere i niezgodne z moimi uczuciami. Gdy przyszła moja kolej wyciągnęłam do ciotki rękę i z promiennym uśmiechem powiedziałam, że życzę jej tego samego, czego i ona mnie życzy. Bezcenne było ujrzenie wyrazu jej twarzy, na której po kolei pojawiały się przeróżne kolory. Nie przypuszczałam jednak, że jest aż tak źle i wycofałam się w bezpieczne miejsce. Co prawda bury od rodziców nie dostałam, ale ku mojej wielkiej radości, więcej mnie tam nie zabrali.

Od tamtych pamiętnych urodzin, nie uczestniczę w imprezach organizowanych przez osoby, których nie darzę sympatią. Mimo tego, że wspomnienie miny cioteczki wywołuje na mojej twarzy uśmiech, to ganię się za mój niewyparzony język, ponieważ życzenia powinny uradować osobę obdarowaną, a nie wywołać konsternację.

Niezależnie od tego, w jaki sposób składamy życzenia, powinny one być szczere i płynąć prosto z serca, ponieważ tylko takie przedstawiają prawdziwą wartość. Święta Wielkanocne zbliżają się wielkimi krokami, dla tego zastanówmy się, czego tak naprawdę komuś życzymy, wysilmy się trochę bardziej niż zwykle, żeby sprawić komuś prawdziwą radość. Najczęstsze i najbardziej oklepane zwroty nie sprawiają przyjemności, zwłaszcza, jeżeli życzymy 100 lat osobie, która pół roku wcześniej skończyła 99.