Zanim coś powiesz, upewnij się, że w pobliżu - nie ma nikogo z PiS-u

To co działo się w ciągu ostatnich kilkunastu dni począwszy od 10 kwietnia skłoniło mnie do wyrażenia zdania. Dziś, gdy opadł już ten powulkaniczny pył sytuacja wygląda ...

 

    ...jak w tym dowcipie:

Przychodzi pijak na dworzec autobusowy, szuka wolnego miejsca. Niestety dużego wyboru nie miał. Jedyne miejsce wolne było obok księdza, więc je zajął. Ksiądz jest niezadowolony, bo gość mocno "woni " do tego z jednej kieszeni wystaje mu butelka wina, z drugiej papierosy... Pijak wyjmuje gazetę i czyta. Po chwili zwraca się do księdza z pytaniem:

- Może mi ksiądz powiedzieć, co powoduje artretyzm?

  Ksiądz myśli: No teraz mu palnę kazanie!  I zaczyna:

- Jeżeli nadużywasz alkoholu, papierosów, prowadzisz życie niemoralne, cudzołożysz, kradniesz, nie szanujesz wartości - wtedy Bóg zsyła na Ciebie artretyzm

  Pijak kiwa ze zdziwieniem głową, zakrywa się gazetą i czyta dalej.

  Po chwili księdzu głupio się zrobiło, że tak z góry potraktował bliźniego i zaczyna w pojednawczym tonie:

- Przepraszam, wiem, że tak nie powinienem... A jak długo ma pan ten artretyzm?

- Kto, Ja? Dziwi się pijak. Ja nie mam, ale właśnie czytam, że ma go Papież.

Dziś jak widzę i słyszę, nagle amnezja ogarnęła wszystkich Polaków. Dziś jak ktoś napisze coś nie po myśli klakierów braci Kaczyńskich jest zdrajcą narodu, bo przecież Naród jest zapłakany stratą największych, najmądrzejszych i jedynych prawych Polaków. Wszyscy, którzy zostaliśmy wśród żywych nie jesteśmy godni wyrażać inne zdanie niż tych, którzy opłakują tych którzy odeszli pod Smoleńskiem.

Co było przed Smoleńskiem?

Najgorsze notowania prezydenta od początku kadencji

POLACY ŹLE OCENIAJĄ L. KACZYŃSKIEGO I PARLAMENT

 

Sondaż poparcia prezydenta, Sejmu i Senatu

Ponad 60 proc. badanych źle ocenia działalność prezydenta - wynika z najnowszego sondażu CBOS. Tylko, co czwarty Polak pozytywnie postrzega to, co robi Lech Kaczyński. Spadły też notowania parlamentu.

W porównaniu do czerwcowego sondażu negatywna ocena pracy Lecha Kaczyńskiego wzrosła o 6 punktów proc., zaś pozytywna zmalała o 5 punktów proc.

Jak podkreślają autorzy sondażu, są to najgorsze oceny działalności prezydenta Kaczyńskiego, odkąd pełni tę funkcję.

Połowa elektoratu Kaczyńskiego z drugiej tury wyborów prezydenckich dobrze postrzega sposób, w jaki sprawuje on swój urząd. 37 proc. jego wyborców jest przeciwnego zdania.

4 kadencje prezydenta Kaczyńskiego

24 lutego 2009 – 13:51

W obozie PiS-u podnoszą się niepokojące głosy. Na początku temat ignorowaliśmy, ale jest coraz więcej przesłanek mówiących o tym, że w głowach braci Kaczyńskich ulągł się perfidny plan zmonopolizowania stanowiska prezydenta RP.

18 października 2008 w wywiadzie dla Dziennika temat zasygnalizował Jacek Kurski:

„Dziennik”: Ziobro będzie kandydował na prezydenta?
JK: Może za 17 lat.
Dz: Siedemnaście?
JK: Dwie kadencje Lecha, potem dwie kadencje Jarosława Kaczyńskiego (śmiech).
Dz: Matko, Marta Kaczyńska nie będzie kandydowała?
JK: Nie sądzę.

 

Dorn: Niech się prezydent zastanowi, czemu go nie chcą

2009-06-22,

Ludwik Dorn radzi Lechowi Kaczyńskiemu i jego otoczeniu, żeby zastanowili się nad stylem sprawowania prezydentury. Były wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości był gościem Sygnałów Dnia.

Prezydent nie ustąpi bez walki

  • Data publikacji: 21.04.2009 17:45

Szykuje się długa i wyczerpująca wojna pomiędzy rządem i prezydentem. Wszystko przez ustawę kompetencyjną. Lech Kaczyński już zapowiedział, że z projektem marszałka Sejmu będzie walczył do skutku.

 

Dlaczego Lech Kaczyński nie zostanie na drugą kadencję

Ano dlatego, że otacza się ludźmi, którzy robią wszystko, by mu to uniemożliwić. Pisałem już wielokrotnie o tym, że pan prezydent byłby nieco lepiej oceniany, gdyby nie to, że spada na niego odpowiedzialność za poczynania swoich ludzi. W końcu to on ich zatrudnia, więc trudno, żeby było inaczej.

Gorący komentarz publicysty DZIENNIKA

Michalski: Lech Kaczyński nie istnieje

» Michalski: Lech Kaczyński nie istnieje

 

Cezary Michalski w DZIENNIKU  fot. Piotr Gęsicki

"Żałuję, że na niego głosowałem, to błąd mojego życia" - przyznaje Cezary Michalski, komentator DZIENNIKA, podsumowując trzy lata prezydenta. "Lech Kaczyński w tej roli okazał się katastrofą" - wyznaje gorzko publicysta.

 

Cóż moi drodzy obłudni Polacy. Jak sami widzicie prezydentura Lecha Kaczyńskiego to ciąg wpadek, kłótni ze wszystkimi dookoła, pokazywania swojej wyższości itp. Jednak ten artykuł tak naprawdę nie chcę poświęcić kiepskiej, nieudanej, czy nawet katastrofalnej prezydentury Lecha. Myślę, że oceną jego prezydentury zajmą się jeszcze fachowcy.

Dzisiejszy artykuł chciałbym poświęcić faktowi, który sprawi iż wpadniemy z "deszczu pod rynnę"

Dziś rano, a jest 27 kwietnia 2010 roku zszedłem z pokoju do hotelowej restauracji w Paryżu na śniadanie, biorę pierwszy łyk kawy i...? Podnoszę wzrok na wielki telewizor i cóż widzę? Widzę jak telewizja francuska pokazuje zdjęcia braci Kaczyńskich.

Pierwszy król Lech, potem Król Jarosław i znów król Lech i znów Jarosław i znów Lech i znów król i król i król. Moi drodzy Właśnie dowiaduję się wraz z kilkunastoma Francuzami konsumującymi śniadanie, że Król Jarosław kandyduje do fotela króla brata bliźniaka. 17 dni po śmierci króla, mamy króla. Król nie żyje? Czy żyje król? Patrzę na twarze Francuzów. Patrzę, nie na ekran telewizora, bo przecież znam Lecha i Jarka, patrzę na zdumione twarze Francuzów. Myślicie, że Francuzi jedzą? Myślicie, że dyskutują? Myślicie, ze się śmieją? Nie moi drodzy Polacy. Kilkunastu Francuzów nie jedzą, nie piją, nie rozmawiają, otworzyli usta i nie mogą wyjść z podziwu jak 17 dni po katastrofie Polaków, jak 17 dni po śmierci brata bliźniaka, jego brat mówi, że to jemu należy się fotel brata i żeby mi tu nikt nie śmiał... bo przecież spuścizna po bracie, bo przecież fotel Prezydenta, bo przecież władza...należy się bratu bliźniakowi.

Na salę restauracji wchodzą następni, bon żur...bon żur, nikt z nich nie wiedział, że ja to ja. Znaczy nie wiedzieli, że siedzi wśród nich Polak, więc zachowywali się na pewno szczerze. Moi drodzy nie było tam kamery, nikt nie nagrał ich reakcji na to co w tych minutach zobaczyli. Umarł król? Nie, Żyje król! Polacy z takiej tragedii zrobili komedię ...

Wiem, powiecie teraz: co nas Polaków obchodzi co powiedzieli w jakiejś tam restauracji we Francji Francuzi. Dla nas Polaków ważne jest to co sami o tym myślimy. więc? Co myślimy? Co myślę, ja Polak?

Króla, który wprowadzał podziały, obrażał. Króla, który nawet nie próbował budować przyjaźni z naszymi sąsiadami Niemcami czy Rosjanami. Króla, który zajął się budową muzeum, czegoś za co tak naprawdę nie rozliczono jeszcze tych, którzy wydali rozkaz wymordowania 23 tysięcy Warszawiaków, wydali rozkaz pójścia na śmierć samobójczą młodych Polaków. Króla, którego popierała troszkę ponad 25 procentowa ilość Polaków. Tego króla zastąpić ma król, który jest jego bliźniakiem i w swojej dwuletniej historii rządów, pokazał już swoją nienawiść, oszczerstwa, próbę wprowadzenia państwa policyjnego przy czym oczywiście PRAWO dotyczyć ma wyłącznie ludzi nie legitymujących się członkostwem w PIS - przykład? Pan Kurski, oraz wysoko postawionych dostojników kościoła, który robi co chce, kiedy chce i jak chce- przykład? Ojciec Dyrektor i Doktor wielmożny i wszechmocny Rydzyk.

Władzę mamy oddać facetowi, który wspólnie z Arcybiskupem, który całe życie nie interesował się życiem Polaków  bo siedział "u Pana Boga za piecem "i podstępem wprowadził na przedsionki Wawelu zwłoki swojego brata i bratowej tylko po to by wywyższyć ich ponad wszystkich i przez to skłócić Naród do "Czerwoności" Powiedzcie mi Polacy, kto z nas wpadłby na taki iście "szatański " plan? Panie Jarosławie no i przy okazji zwracam się do owego bezmyślnego Arcybiskupa Krakowa, proponuję zająć się teraz rozbudową Wawelu o setki tysięcy krypt celem pochówku milionów Polaków, którzy w niczym nie ustępują wyczynom Twojego brata Lecha.

Prezydent Kaczyński spocznie na Wawelu

2010-04-14 00:09 | Michał Świgoń

Tak podają (już jako pewnik) polskie media. Postanowienie, które budzi wiele kontrowersji: kilkuset protestujących przed budynkiem krakowskiej Kurii, kłótnie w mediach, rodzinach, zażarte dyskusje w sieci. To decyzja, która ma zarówno swoje dobre, jak i złe strony.

Pisząc te słowa, mam żal do kardynała Dziwisza. Szczerze wierzę w jego dobre intencje, ale mam wrażenie, że swoim nieopatrznym, podjętym w pośpiechu, ostatecznym rozstrzygnięciem wplątał Kościół i większość polskiego społeczeństwa w wir poważnego sporu politycznego, niszcząc poczucie wspólnoty łączące miliony Polaków. Intencje były dobre: – Ta decyzja powinna nas łączyć. Śmierć bohaterska nie powinna nas dzielić. – mówił kardynał. A jednak podzieliła. Zastanawia mnie, że zasada: „kościelne młyny wolno mielą” tym razem nie miała zastosowania. Przemawia do mnie opinia biskupa Tadeusza Pieronka, że z tą decyzją można było spokojnie poczekać, poddając ją szerszym konsultacjom społecznym. /koniec cytatu./

Jarosław Kaczyński jest człowiekiem, który już pokazał, że z rządu można zrobić śmietnik i wpakować tam taki element, że nawet Łukaszenka z Białorusi by się nie powstydził. Najnowsze sondaże pokazują, że Jarosław ma spore poparcie, które waha się od 27 do 32 procent. Jednak poparcie dla Komorowskiego waha się w granicach 47 procent.

 

Panie Jarosławie, dla mnie straciłeś Pan wszystko wtedy, gdy pomimo danego słowa, ze nie będziesz Premierem  w przypadku gdy Prezydentem zostanie Twój brat Lech jednak nim zostałeś. Pokazałeś, że tylko gadasz - że zrobisz. Jak widzę dziś milczysz, na wszelki wypadek nic nie obiecujesz. Jeżeli myślisz, że durny Naród da się nabrać po raz drugi to się mylisz.

Ja zagłosuję na króla  Korwina  Mikkę.            

                                                             P O L A K