Wyobraź sobie, ...

... , że dostajesz list, że wygrałeś jakąś nagrodę

 

424fe4040a381c30fcfd5a089bc319bc.jpg

 

 

"...Wyobraź sobie, że dostajesz list, że wygrałeś jakąś nagrodę. Jakąś wspaniałą nagrodę, na przykład za zakupy w jakimś centrum handlowym. Wygrałeś dwutygodniowe wakacje, w Los Angeles. Bilety pierwszej klasy w twojej ulubionej linii lotniczej. Pobyt w sześciogwiazdkowym hotelu w Los Angeles. Możesz zabrać partnera albo przyjaciela, wszystko jest opłacone. Tysiąc dolarów do wydania każdego dnia. I codziennie kolacja z twoimi ulubionymi aktorami albo piosenkarzami. Gdybyś to wygrał, czułbyś się szczęśliwy? Pomyślałbyś: wow, wakacje w Los Angeles, spotkania z gwiazdami na prywatnych kolacjach, tysiące dolarów do wydania, wow, nie mogę się doczekać! Osiem dni do wyjazdu, cztery dni do wyjazdu, dwa dni – liczyłbyś dni, i im bliżej wyjazdu, tym bardziej byś się ekscytował.


A ja mówię, że to tak, jakbyśmy poszli do lekarza i dowiedzieli się, że zostało nam tylko osiem dni życia. Większość z nas pójdzie po śmierci do nieba albo w jakieś inne przyjemne miejsce. To co jest lepsze: wyjazd do LA, spotkania z głupimi gwiazdami i mnóstwo pieniędzy do wydania.

 Czy pójście do nieba żeby się radować nie jest lepsze?

Więc jeśli się naprawdę rozumie życie po śmierci, reinkarnację i to co się dzieje kiedy się umiera, to jeśli lekarz mówi, że zostało ci osiem dni, to jeśli naprawdę to wszystko rozumiesz, to chcesz to wręcz trochę przyśpieszyć: „a mogę za trzy dni?” Więc dlaczego ludzie reagują na śmierć smutkiem i strachem? Dlaczego?

To nasza kultura narzuca nam te emocje. To nie jest naturalne. Powiedziano nam, wyprano nam mózgi, że mamy być smutni kiedy ktoś odchodzi. Śmierć jest czymś, co bardzo wiele społeczeństw traktuje jako najgorszą rzecz na świecie. Przez to „sprawa życia lub śmierci” to najważniejsza sprawa ze wszystkich.

Tak się mówi: nic nie może być ważniejsze niż sprawa życia lub śmierci. Oto żart, chociaż to poważny temat, ale.. .  słynny trener piłkarski powiedział: „niektórzy mówią, że piłka nożna to sprawa życia lub śmierci. Mylą się. Jest znacznie ważniejsza”.

Popatrzcie, jak niektórzy ludzie są uzależnieni od sportu.

Można luźniej podchodzić do spraw życia lub śmierci: to nieważne, i tak się ponownie odrodzimy, sprawa życia i śmierci to nic ważnego

 

ważne jest jak żyjemy i jak umieramy. Nie kiedy i czy. Jak. 

 

Więc, jeśli ktoś umiera, pomyślmy o tym, jak żył. To jest ważniejsze niż ilość czasu, który spędzili na tej planecie.

W katastrofie giną małoletnie dzieci. Ludzie mówią:  To nie fair. Jak to nie fair? Byłoby nie fair, gdybyś miał tylko jedną szansę. Piętnaście lat i koniec. Ale wszechświat nie działa w ten sposób.

Reinkarnacja jest faktem.

Na reinkarnację są dowody. Jeśli w nią nie wierzysz, idź i popatrz na dowody, można się z nimi zapoznać w bibliotekach. Reinkarnacja jest faktem, niezależnie od tego czy w nią wierzy się czy nie. Nawet jeśli w tym życiu nie wierzysz w reinkarnację, to na pewno uwierzysz w następnym.
 Śmierć nie jest końcem świata, tylko początkiem następnego. I jeśli spojrzymy na to z tej perspektywy, to każda katastrofa staje się mniej straszna.


Co się dzieje, kiedy ludzie przeżywają jakieś cierpienie?

Ludzie od zawsze mają tendencję do tego, żeby kogoś obwinić. I to jest kolejna rzecz, której nie warto robić: nie obwiniamy. Na przykład kiedy mamy kłopoty w związku i zrywamy, albo bierzemy rozwód. To się zdarza w życiu; wielu z was przez to przechodziło, a jeśli nie to pewnie przejdzie. Ale co robią ludzie, kiedy z kimś zerwą? Szukają winy. To jego wina! Czemu byłam taka głupia; musiałam zwariować, że z kimś takim chodziłam! Znajomi mówili, że to niedobry człowiek, a ja i tak to zrobiłam. Albo winimy samych siebie: mogłem bardziej ją wspierać, mogłem więcej zrobić, mogłam tyle nie pracować.
To nie jest niczyja wina. Rozstania się zdarzają.  Czemu to się stało? Jeśli to czyjaś wina, to może można to naprawić? To niczyja wina, więc musisz po prostu z tym żyć. Ile razy, kiedy doświadczamy rozczarowań w życiu, zaczynamy szukać winnych? Zamiast to zaakceptować. I szybko przejść dalej. 


Najważniejsze jest to, żeby stanąć w prawdzie. Prawda jest bardzo ważna. Powinna być ważna. Prawda jest najwyższym priorytetem.

Bycie szczerym, prawdziwym i zaakceptowanie tego, co się stało. Bo jak tylko stoimy w prawdzie, to możemy coś zrobić. Wybaczenie oznacza, że nie winimy nikogo...."

wg buddysty Ajahn Brahm  

http://sasana.pl/tragiczne-zdarzenia-we-wspo-lczesnym-s-wiecie

 

6274df7191d2980a6b370577f1cf744e.jpg