Współczesne „miasta” idealne

Nie jestem architektem, nigdy nawet nie interesowałam się jakoś szczególnie architekturą, ale natrafiłam ostatnio w internecie na pracę dotyczącą renesansowych miast idealnych i zafascynowała mnie ta myśl, że można stworzyć miejsce doskonałe do mieszkania.


Idealne miasta przeszłości

W liceum uczyłam się o Leonardo da Vinci, ale kojarzyłam go głównie z malarstwem. Tymczasem stworzył on również projekt idealnego miasta: przestronnego, o geometrycznych kształtach, dwupoziomowego. Jego ulice miały być szerokie, wysokości fasad równe, kominy strzeliste, aby dym mógł rozchodzić się wysoko ponad dachami.

Jak się okazuje, projekty miast idealnych nie były jedynie futurystycznymi koncepcjami szalonych architektów. Kilka z nich zostało nawet zrealizowanych, na przykład Palmanova we Włoszech, Brille w Holandii, a nawet Zamość w Polsce!

Zaczęłam zgłębiać temat, czy na epoce renesansu i baroku zakończyły się te fascynujące poszukiwania miasta-ideału? Okazało się, że nie. Temat ten zainteresował również architektów w ubiegłym stuleciu. Wiedzieli już jednak oni, że budowa miast idealnych nie jest tak naprawdę możliwa. Miasto się rozwija, żyje, dlatego utopią jest zachowanie doskonałego, wymyślonego przez architekta układu urbanistycznego. Można jednak tworzyć tak zwane „miasta w mieście”, czy jak ktoś woli, idealne osiedla. Dlatego też, oprócz planów miast, zaczęto tworzyć w tym czasie również takie projekty (np. słynny, niestety niezrealizowany, Voisin Le Corbusiera z 1925 roku, zakładający przekształcenie centrum Paryża w miasto-ogród).


Współczesne miasta w mieście

Dzisiejsze projekty osiedli nawiązują do wspomnianych wzorców modernistycznych w mniejszym lub większym stopniu. Jednocześnie muszą jednak odpowiadać na potrzeby ludzi XXI wieku: zapewniać dostęp do różnego rodzaju usług, sklepów, przedszkoli, szkół, przychodni lekarskich, a przy tym spełniać wymogi ekologiczne. Bo właśnie takie powinno być współczesne idealne osiedle: wygodne i samowystarczalne dla jego mieszkańców. Dobrze też, gdy powstaje w mieście, ale nie w ścisłym, zatłoczonym centrum, tylko w spokojnej, malowniczej okolicy (zresztą na ten ważny aspekt bliskości natury zwracał też uwagę Le Corbusier).

Takie nowoczesne kompleksy mieszkaniowe można znaleźć w wielu polskich miastach, między innymi w Poznaniu, we Wrocławiu (gdzie powstaje WUWA 2, nawiązująca do modelowego wzorca z lat 20-tych ubiegłego stulecia), a także w Gdyni czy Szczecinie (tamtejsze Małe Błonia są położone na zielonych wzgórzach, ale mają przy tym zapewnioną dobrą komunikację z innymi częściami miasta i bogatą infrastrukturę).

Według mnie, to jest właśnie współczesny ideał: funkcjonalny, a jednocześnie atrakcyjny dom jedno- lub wielorodzinny, w zielonej okolicy, ale z dobrym dojazdem i łatwym dostępem do usług. Jednym słowem (a właściwie w dwóch) - „miasto w mieście”, w którym mieszkańcy czują się bezpieczni, zintegrowani i chętniej dbają o swoje wspólne dobro.


Realne wizje

W przeciwieństwie do miast idealnych, które w większości przypadków zostawały tylko wizjami na papierze, budowanie idealnych osiedli jest jak najbardziej realne. Zresztą jak wiemy, ma to już miejsce w różnych miejscach w Polsce. Miejmy więc nadzieję, że współcześni architekci, budowniczy i deweloperzy, nadal inspirowani renesansowymi wizjonerami, będą tworzyć miejsca do mieszkania idealne, w których ludzie poczują się po prostu szczęśliwi.

Licencja: Creative Commons