Wolność w mediach? Nie dla prawdy o aborcji

Rocznie zabija się 42 000 000 dzieci, tygodniowo 840 000, a dziennie140 000 ludzi, pomijając niedzielę. Czy Bóg nam daruje, patrząc na to morze cierpienia dusz dzieci i matek!

 

450-253-d898fe3e8a51653a40d57bbb9.jpg

Światowe media chętnie lansują młodych ludzi, którzy pomimo niewielu lat bardzo często mają do przekazania światu bardzo wiele istotnych wiadomości.

Tak było choćby w przypadku Severn Suzuki, która w wieku zaledwie 12 lat przemawiała na szczycie ONZ, mówiąc o istocie ochrony środowiska. Takim samym fenomenem jest Lia Mills, założycielka kanału na portalu YouTube, na którym  wyjaśnia, że aborcja jest morderstwem. Jej osobą nie zainteresowały się jednak mainstreamowe media, chociaż video promujące życie nienarodzone autorstwa Mills obejrzało blisko 1,5 miliona ludzi.

 – Aborcjoniści przekonują, że matka może zrobić z nienarodzonym dzieckiem, co tylko chce. Jednak ci sami ludzie nie dadzą już jej prawa zabicia tego dziecka po jego narodzeniu – mówi nastolatka w prawie 10-minutowym filmiku.

– Jeśli nienarodzone dzieci nie są ludźmi, to aborcja jest zwykłym, osobistym wyborem. Jeśli jednak są ludźmi, to mają swoją godność i swoje prawa i matka nie może z nimi zrobić tego samego, co ma prawo robić ze swoją wątrobą czy inną częścią swojego ciała – przekonuje.

Mills mówi również, że nauka jasno stwierdza, iż życie zaczyna się w momencie poczęcia. – Już w momencie poczęcia dziecko ma unikalne DNA, które odróżnia je od matki. Powinno być jasne, że jeżeli dwoje przedstawicieli tego samego gatunku spłodzi dziecko, to będzie ono należeć do tego samego gatunku, co rodzice – przekuje Mills, trzymając w ręku książkę na ten temat.

Lia przypomina, że nienarodzone dzieci są wykluczane z gatunku ludzkiego ze względu na rozmiar, poziom rozwoju, środowisko i poziom zależności. Mills przekonuje, że argument, iż dziecko może być zabite ze względu na poziom zależności od rodziców, jest absurdalny, ponieważ w takim razie powinno się zabijać dziecko również np. tydzień po jego narodzeniu.

Tak rozwinięta argumentacja pokazuje, z jakim fenomenem intelektualnym mamy do czynienia. Amerykańskie telewizje lubujące się w podobnych przypadkach tym razem nie wykazały zainteresowania osobą Mills. Nie przeprowadzano z nią wywiadów, ani nie zapraszano do telewizji śniadaniowych. Wynika to z prostego faktu, iż prawda na temat aborcji jest po prostu tematem zakazanym w amerykańskich mediach, tak bardzo chwalących się swoją wolnością.

Prawda o aborcji przeraża

Päivi Maria Räsänen, fińska lekarka i minister spraw wewnętrznych, wywołała falę komentarzy po tym, jak publicznie porównała aborcję do rzezi i stwierdziła, że współczesne prawo lepiej chroni zwierzęta niż istoty ludzkie.

– Zwierzęta nie mogą być poddane ubojowi w sposób zadający im cierpienie, za to nie wolno nawet dyskutować o bolesności aborcji – powiedziała minister Päivi Räsänen, której słowa cytuje portal LifeSiteNews.

Minister dodała także, że nie ma takiego stadium ciąży, w którym aborcja mogłaby być dozwolona. – Dziecko w wieku prenatalnym, w którym prawo zezwala na aborcję, to nie jest jakiś kawałek tkanki, ale istota, która odczuwa ból – zauważyła.

Räsänen określiła aborcję jako „wyciszone tabu i puszkę Pandory”, dodając, że „konsekwencje jej otwarcia są straszne”.

Minister Päivi Maria Räsänen w 2010 r. w studiu telewizyjnym przypomniała Finom, że życie w układzie homoseksualnym to grzech.

Polityk podkreśliła, że Finlandia i Szwecja są jedynymi na świecie krajami, w których lekarz nie może odmówić wykonania aborcji z powodu przekonań etyczno-moralnych.

Słowa fińskiej polityk wydają się jeszcze bardziej aktualne, kiedy uświadomimy sobie, jak wielka debata przetoczyła się w mediach nad ustawą o uboju rytualnym, przy równoczesnym zupełnym przemilczeniu chociażby tematu zebrania ponad 400 tys. podpisów pod inicjatywą „Stop aborcji”, mającą na celu wprowadzanie projektu ustawy chroniącej chore dzieci przed zabiciem w łonie matki, oraz znanej w całej Europie akcji „Jeden z nas”.

 

 

Źródło: LS