Wolność = samotność

.

Odbierają nam wolność pod pretekstem działania dla naszego bezpieczeństwa, ale wolność jest w konflikcie nie tylko z bezpieczeństwem. 


Wolność oznacza niemal to samo, co samotność. Ten fakt łatwo do nas dociera, gdy myślimy o człowieku stanu wolnego, czyli singlu z powodu braku partnera albo z powodu własnego wyboru. Stan wolny może przekładać się na brak rodziny. Bezdzietność, która nie jest efektem własnego wyboru, uważamy za chorobę. Bezdzietność to brak wielu obowiązków (wolność od obowiązków rodzicielskich) i samotność lub co najmniej zagrożenie samotnością.

Przynależność do grupy społecznej, rodziny, partii, gangu, mafii daje poczucie bezpieczeństwa. Często jest to poczucie złudne, ale dla wielu niezbędne.

Ludzie dosyć często walczą o wolność dla swojej grupy, w której są pionkami, żołnierzami wykonującymi polecenia władzy. Niepodległość grupy może być i często jest połączona ze zniewoleniem jej członków.

Dychotomia wolności i samotności dotyczy także wolności myślenia.

Samotność dotyka innowatorów, wynalazców, odkrywców i wszystkich "innych". Samotność myślących inaczej związana jest z odrzuceniem. Inny, czyli z łaciny wariat, podlega ostracyzmowi. W czasach internetowych hejt uderza we wszystkich wyróżniających się pozytywnie i negatywnie.

PS. Rocznicę niepodległości z największym entuzjazmem obchodzi dyktator, któremu niepodległość umożliwia zniewolenie narodu. Ten sam dyktator straszy utratą niepodległości i wzywa do militaryzacji społeczeństwa, która ułatwi mu sprawowanie władzy. Wolność władzy łączy się z niewolą poddanych.

To by było tyle truizmów na dzisiaj.

Adam Jezierski