Wiecie dlaczego Sowieci pozwalają sobie z nami tak pogrywać?

Właściwie nic nie trzeba zmieniać w tekście sprzed dwóch lat.

Lata zaniedbań, lata lekceważenia, lata promowania kłamstw Grossa, bzdur Pokłosia, fałszerstw "nazi matek, nazi ojców".

Lata pochylania głowy, gdy setki gazet mówiły o 'polskich obozach', stwierdzeń że takie to słowa to "wpadka" gdy z pełną świadomością wypowiedział je Obama.

Lata gdy dopiero to my, obywatele rozpętaliśmy wielką akcję #GermanDeathCamps po tym gdy PUBLICZNA NIEMIECKA TELEWIZJA nie chciała przeprosić za kłamstwo o "polskich obozach".

Lata szukania kompromisu ze Steinbach, która z agresorów robiła ofiary.

Lata zapominania o polskich bohaterach, skupiania się na krytyce Powstania Warszawskiego.

Lata wyolbrzymiania Jedwabnego i ubeckiej prowokacji w Kielcach, przy pomijaniu setek niemieckich masowych identycznych zbrodni.

Lata gdy nie umieliśmy pokazać światu ani Pileckiego ani Dywizjonu 303, ani niemieckich okrucieństw, rzezi na Woli, mordów w szpitalu w Łodzi, Palmir i tysięcy miejscowości, gdzie dokonywano egzekucji na Polakach ale pokazaliśmy szmalcownika który ratował za pieniądze "w ciemnościach" lub Stuhra na drzwiach od stodoły, który miał pokazać ciągłość światopoglądową.

Lata gdy nie potrafiliśmy światu opowiedzieć, że pierwszy masowy transport do Auschwitz składał się z blisko ośmiuset Polaków i wyjechał z Tarnowa, zaś pierwsza masowa egzekucja w Auschwitz to sami Polacy.

Lata gdy nie reagowaliśmy na kłamstwa w "Enigmie" czy bzdury w "Oporze". Gdy wzruszaliśmy ramionami gdy Niemcy zrobili w zakłamanym serialu, Armię Krajową współwinną za swoje zbrodnie. Wreszcie ostatnie lata, gdy na Netflixie pojawiły się obrazy zniesławiające Polskę, a was oburzała reakcja polskiego premiera.

Lata gdy tworzyliśmy z Rosjanami jakieś wspólne komisje o ustaleniu historycznej prawdy, tak jakby było co ustalać. Z matematykami też tworzylibyście komisje ustalające, gdyby ktoś ze wschodu powiedział że 2+2=5 tysięcy?

Lata, gdy politycy w Polsce opowiadali, że Armia Czerwona dała nam wolność, a komunizm nigdy nie istniał. Może i nie istniał ale tysiące grobów niestety istnieje i są wykopywanie do dziś.

Lata machania ręką, gdy Niemcy cenzurowali nawet gry komputerowe, gdy prawda była w nich dla nich bolesna.
Lata epatowania tragedią Żydów, zapominając że przede wszystkim byli to polscy obywatele.

Lata "szukania pojednania", z tymi którzy oficjalnie składali kwiaty, a za plecami trzymali kij, którym nas okładali w podległych im mediach i instytucjach pozarządowych.

Lata plucia na groby Polaków poległych podczas 2WŚ lub sikania na pomniki jak jakiś mydłek pseudoartysta.

Lata urabiania Polaków tu na miejscu przez "patriotyzm jak rasizm", "bardziej podczas wojny bałem się Polaków niż Niemców", "obudzą się demony polskiego patriotyzmu", "rosnącą falę nazizmu", "w Polsce odradza się faszyzm" (tak jakby kiedykolwiek tu był) i wielu innych.

Lata gdy krytykowano budowę Muzeum Powstania Warszawskiego. Tak, naprawdę były takie głosy 15 lat temu.

Lata przypisywania milionom polskich patriotów łatek faszystów i antysemitów, w zasadzie bez żadnych podstaw.

Lata wysyłania do zachodniej prasy artykułów pisanych przez własnych dziennikarzy lub zaprzyjaźnionych korespondentów zagranicznych, szargających dobre imię Polski, budowanie fałszywych tez o "polskim faszyzmie", które następnie powielały wszystkie media utrwalając nieprawdę o naszym kraju, a które wy bezczelnie przedstawialiście w Polsce jako "echa zagraniczne". W tym fejki tak bezczelne jak teksty o "marszu faszystów" drukowane dzień przed 11 listopada lub artykuł Grossa, w którym pisał że na Marszu Niepodległości skandowano hasła organizacji w białych kapturach.

Lata gdy pisaliście, że "polskie obozy rzeczywiście istniały" w odniesieniu do czekistowskich kaźni, w której więziono głównie AK-owców.

Lata rozszerzania na cały naród marginalnych zachowań ludzi ukrywających się ze swoimi poglądami przed społeczeństwem w lesie, przypisując wszystkim Polakom antysemityzm i sympatie nazistowskie oraz udawania, że ten problem nie istnieje w kraju tuż za Odrą, gdzie co drugi dzień idą oficjalne nazistowskie demonstracje.

Lata donosów, nieprawdziwych narracji o tym co się dzieje w Polsce, błagając o interwencję, tylko dlatego że demokracja was odrzuciła. Zarówno oficjalnych delegacji czy nawet własnoręcznie pisanych rezolucji potępiających Polskę, latania do mediów na skargę, jak i zakulisowych rozmów o szalejącym w Polsce zagrożeniu neonazizmem, czym zresztą wzbudzaliście, jak każdy konfident, pogardę u tych, którym się wypłakiwaliście i którzy interweniowali tylko dlatego, że mieli w tym swój interes. To zresztą dzieje się teraz równolegle z rosyjskimi kłamstwami. Zgadnijcie, komu wyrządzacie największą przysługę swoim skomleniem w Brukseli i Wenecji.

Lata fejków o pobiciach na nieistniejących ulicach, opluciach muzułmanek, które nie miały miejsca, nieprawdziwych statystyk, a także prowokacji, po to by stworzyć wrażenie "wzbierającej fali faszyzmu" o czym informowaliście nawet w telewizjach śniadaniowych, bo pięć osób chowało się z tortem w lesie.

Lata podłej czarnej propagandy, wynikającej z nienawiści do własnego narodu lub z powodu bycia na usługach wrogich państw.

Lata medialnego i politycznego kurewstwa, które doprowadziło Polskę do tego miejsca jak na obrazku poniżej.

Nie miejmy pretensji do Izraela za ich ignorancję, brak wiedzy, częściowo złe doświadczenia czy nawet cyniczne rozgrywanie tej sprawy. Oni to robią dla swoich celów.

Nie miejmy pretensji do Rosji, która od zawsze wybielała swoje zbrodnie, negowała Katyń, Głód na Ukrainie czy gułagi.

Miejmy pretensje do ludzi, którzy tu na miejscu przez szkalowanie i zaniechanie przyczynili się dziś do takiego obrazu Polski i historycznej (nie)prawdy w świecie.

To jest w 100% wasza odpowiedzialność propagandyści, polakożercy, hejterzy, lewacy, lenie, gamonie bez honoru i zwykłe sprzedajne dziwki.
W stu jebanych procentach.

I my wam tego nigdy nie zapomnimy.

 

Autor: Żelazna logika