Warto przeczytać III

Po niemiłym rozstaniu się z redakcją wiadomości24.pl, mój dorobek dziennikarza obywatelskiego (od 2012 -16 r. w pierwszej 20-ce w rankingu odsłon w24.pl), miał zniknąć z Internetu

 

Ponieważ część moich artykułów jest ponadczasowa (aktualna i dzisiaj), zacząłem szukać innego portalu społecznościowego (działającego od początku ruchu społecznościowego w Internecie w Polsce. Znalazłem taki portal eioba.pl:  (Odwiedza nas 1 400 000 osób miesięcznie! - ha, ha).  I zacząłem umieszczać, po trzy (z niecierpliwości – mojej największej wady) moje artykuły dziennie w eioba.pl  

Taka nawałnica moich artykułów w eioba.pl, spowodowała odruch obronny i agresję „starych wyjadaczy” tego portalu i akcję niegłosowania na moje artykuły, co z kolei powodowało, że moje artykuły nie wychodziły z „oczekujących” do „popularnych”, a tym samym odsłaniało je każdorazowo około 500 osób mniej. A szkoda, bo moje artykuły, zasługują na większe zainteresowanie, niż 200 odsłon.

55353268f504ba00d9d1610136ae7830.jpg

Dlatego już trzeci raz (i na razie ostatni) zachęcam was do przeczytania moich ciekawych artykułów, które nie zdobyły wystarczającej ilości głosów, aby przejść do „popularnych”, a tym samym większości czytelników (około 500) eioba.pl, są nieznane. Oto kolejne z nich: 

http://www.eioba.pl/a/5cws/jak-zyc-w-kraju-w-ktorym-banki-dolaczyly-do-lichwiarskiej-braci

http://www.eioba.pl/a/5cti/wszyscy-jestesmy-szaleni

http://www.eioba.pl/a/5eja/zaborczosc-kobiet

http://www.eioba.pl/a/5cu7/adwokat-z-urzedu-dobrodziejstwo-czy-panszczyzna