USA: Trwa kryzys polityczny

Przyczyna jest pomysł Obamy by z podatków finansować aborcję na życzenie. Pewnie z zemsty za opór zakazano odprawiania niedzielnej Mszy Świętej w USA

 

 flaga-usa.jpg

Republikanie w amerykańskim Kongresie grożą, że nie podniosą limitu zadłużenia państwa jeśli Brack Obama nie podejmie z nimi negocjacji. Prezydent USA odmawia rozmów a postawę opozycji nazywa szantażem.

Jak zaznacza Informacyjna Agencja Radiowa, wyjścia z politycznego impasu w Stanach Zjednoczonych na razie nie widać.

Już tydzień sparaliżowana jest część amerykańskiej administracji federalnej. Nieczynnych jest wiele instytutów badawczych, pozamykane parki narodowe i niektóre muzea, 800 tysięcy osób przebywa na przymusowych urlopach. Na horyzoncie jest jednak kolejny, dużo poważniejszy kryzys. 17 października USA osiąganą maksymalny pułap długu publicznego. Jeśli nie zostanie on podniesiony Ameryce grozi ogłoszenie niewypłacalności.

Dlatego też z powodu ograniczenia działalności państwa wynikającego z braku budżetu federalnego za odprawienie Eucharystii może grozić areszt i postępowanie dyscyplinarne.

Kapelani wojskowi, czy więzienni podobnie jak inni pracownicy budżetówki mają ograniczyć swoją działalność. Nie mogą także odprawić Mszy "nieodpłatnie" - nie mogą także spowiadać, czy chrzcić. Wojsko nie zgodziło się na tego typu rozwiązanie.

Część duchowych zamierza jednak obejść zakaz. Jednym sposobem na spełnienie obowiązku mszalnego jest wyjście razem z żołnierzami poza jednostkę i odprawienie jej w plenerze.

 

Źródło: Fronda