Urywek...

...myśli.

...myśli.

 

Chcąc czy nie chcąc, podtrzymujemy w sobie przekonania, które oryginalnie nie są nasze a zostały przez nas jedynie wchłonięte przez kontakt z różnymi środowiskami z jakimi mieliśmy styczność. 

Niezależnie od tego czy znamy cel do którego zmierzamy, po drodze zbieramy mnóstwo różnych doświadczeń, które zmieniają nasze postrzeganie świata - tym samym modyfikując nasze działania, często w subtelny, na pozór niedostrzegalny sposób.
Czy istnieje ktoś kto od początku wie kim jest i czego pragnie w życiu?
Czy człowiek rzeczywiście zaczyna jako biała karta, stopniowo będąc zapisywanym przez środowisko, czy też racja jest po wschodniej stronie wierzeń, twierdzącej iż przychodzimy na ten świat już z bagażem doświadczeń żyć poprzednich (karmą).

 

 

Równość z całą pewnością w świecie przyrody nie istnieje, podobnie sprawiedliwość jest typowo ludzkim tworem. 
Często jednak wierzymy w coś, ponieważ alternatywą jest pogrążenie się w rozpaczy.
Szukając sensu pośród chaosu, tworzymy własną rzeczywistość, osobisty filtr, postrzeganie, mogące być naszą zgubą lub też wybawieniem - unikalnym sposobem życia, którego owoce będziemy zbierać.

 

Dlatego pytanie o prawdziwość danego wierzenia zaczyna jawić się kwestią upodobań, nie zaś odpowiedzią na sens istnienia.
Ten nadal pozostaje niezgłębiony z powodu różnorodności organizmów, którym przypadło uczestnictwo w fenomenie życia.

 

...............................................................................
Video thumb