Trudni ludzie

"Trudni ludzie to ci, których nie możesz znieść i którzy nie robią tego, co chciałbyś, aby robili, albo robią to, czego sobie nie życzysz”

 

nie-ma-trudnych-ludzi_small.jpg

Brinkman Rick, Kirschner Rick – Nie ma trudnych ludzi. 24 wykłady o podejściu do ludzi z różnym charakterem. Kierowanie zespołem w nowoczesnej firmie. Wydawn. Studio Emka 2005

O autorach:

Brinkman i Kirschner to lekarze, którzy przez wiele lat zajmowali się zdrowiem psychicznym człowieka. Obaj są wykładowcami i współautorami książek „Postępowanie z ludźmi, których nie możesz znieść” i „Nie ma trudnych ludzi”.

Od 1980 roku dzielą się własnymi spostrzeżeniami ze słuchaczami za pośrednictwem założonej w tym celu firmy.

O książce:

Autorzy analizują dziesięć najbardziej niepożądanych zachowań, które trudno zaakceptować. Podają jak odkryć ich przyczyny i doradzają jak je zmienić. Omawiają komunikację interpersonalną, w której najistotniejsza jest umiejętność dostosowania i zmiany konwencji. Uczą jak słuchać i rozumieć, dzięki czemu można szybciej ocenić sytuację i właściwie zareagować.

To książka skierowana do personelu kierowniczego różnych firm, więc nie znajdziemy tam porad jak sobie radzić z trudnymi krewnymi czy znajomymi.

Wyłoniono dziesięć typów trudnych ludzi:

- Czołg – działa na zasadzie „cel uświęca środki”

- Snajper – sabotuje, plotkuje i upokarza

- Granat – wybucha rzadko ale bardzo głośno

- Profesor – wie wszystko lepiej od innych

- Mądrala – wie niewiele ale się wymądrza

- Potakiwacz – zgadza się na wszystko ale nie dotrzymuje zobowiązań

- Opieszały – odkłada wszelkie decyzje

- Naburmuszony – wiecznie nadęty, nie wiadomo o co mu chodzi

- Zrzęda – wszystko neguje

- Mazgaj – wieczny narzekacz

Ja dodałabym jeszcze:

- Pępek świata – uważa, że wszyscy istnieją tylko po to, aby JEJ/JEMU było korzystnie, przyjemnie i wygodnie, oczekuje wiecznych zachwytów, w pracy mobbinguje, w życiu prywatnym poniża, obraża, lekceważy.

Słusznie jednak panowie zauważają, że „Trudni ludzie dają się sklasyfikować, ale każda sytuacja jest inna i trzeba do niej dobrać reakcję”.

Poznajemy pięć zasad dobrego słuchacza oraz cenną wskazówkę „To, co mówisz ludziom może wywołać odruch obronny, albo wzbudzić zaufanie, zwiększyć opór albo nastawić przychylnie, dolać oliwy do ognia, albo zaowocować porozumieniem”.

Mnie osobiście bardzo podoba się stwierdzenie: „Niekiedy narzekanie bywa terapią dla narzekającego, czasem nawet podnosi na duchu słuchającego, ale przeważnie jest czczą gadaniną”. „Gdy [ktoś] zacznie znowu biadolić kategorycznie każ mu przestać. Wyjaśnij, że mówienie o problemach bez najmniejszej chęci ich rozwiązania nie jest warte, ani czasu twojego, ani innych”.

Na koniec „Skoro nie możesz zmienić innych, sam musisz być elastyczny”.

Ja dodałabym, że od niektórych ludzi trzeba uciekać gdzie pieprz rośnie, bo szkoda życia.