Tradycja grudniowego świętowania

Tradycja świętowania w grudniu ma kilka, albo kilkanaście tysięcy lat. Wielu wydaje się, że grudniowe święta pochodzą od Narodzin Chrystusa.

Tradycja świętowania w grudniu ma kilka, albo kilkanaście tysięcy lat. Wielu wydaje się, że grudniowe święta pochodzą od Narodzin Chrystusa.

 

ce0080c745a91ee2d431014a6767f6e1.gif Co gorsza, uznaje się, że wiele przyzwyczajeń świątecznych wiąże się z religią Chrześcijańską. Zagłębiając się w tradycję grudniowego świętowania dochodzimy jednak do wniosku, że Kościół chcąc wyplenić pogaństwo zaadoptował i przejął na własność wiele innych świąt, które się w grudniowym czasie obchodziło od wielu tysięcy lat. To co dzisiaj nazywamy Bożym Narodzeniem jest tylko sztuczną nakładką na prawdziwą tradycję grudniowego świętowania.

Skąd się bierze tradycja grudniowego świętowania?

Głównie z nieba, czyli z tego co możemy na tym niebie zaobserwować.

Pierwsze zjawisko związane ze Słoncem to przesilenie zimowe. Przesilenie zimowe na półkuli północnej jest dniem, w którym Słońce znajduje się w zenicie w najdalej na południe wysuniętej szerokości geograficznej. Przypada na dni 21-22 grudnia. Na początku naszej ery przesilenie wypadało 25 grudnia wg kalendarza juliańskiego.

Jest to najkrótszy dzień w roku i najdłuższa noc w roku. Następne dni są już dłuższe, a noce krótsze, co niejako buduje poczucie początku jakiegoś nowego czasu, przezwyciężenie ciemności i kiełkowanie nowego cyklu życia. Wiąże się ten dzień z powrotem ciepła i Słońca, niejako z odrodzeniem, z narodzinami.

Mniej więcej w tym samym czasie pojawia się na niebie drugie ciekawe zjawisko. To Syriusz i podążający za nim Pas Oriona. Każdy z nas może gołym okiem dostrzec tą gwiezdną historię, wystarczy po zmierzchu skierować swoje oczy na wschód i wszystko jasne. Co widzimy? Najjaśniejsza gwiazda na wschodzie to Syriusz, który 24 grudnia leży w jednej linii z trzema jasnymi gwiazdami z Pasa Oriona. Te 3 gwiazdy nazywane są od tysięcy lat: TRZEJ KRÓLOWIE. Trzej Królowie i Syriusz wskazują miejsce wschodu Słońca 25 grudnia. Wygląda to tak, jakby Trzej Królowie podążali za gwiazdą na wschodzie, aby odnaleźć miejsce wschodu - Narodzin Słońca. Pojawiająca się w wielu wierzeniach (w tym w Chrześcijaństwie) sekwencja narodzin wielkiego proroka jest tylko uosobieniem tego co można zobaczyć na niebie.

Dlatego też w większości kultur już od czasów kamienia łupanego ten czas był okazją do świętowania "odradzania się Słońca", „narodzin Słońca”, zwycięstwa światła nad ciemnością. Z ostatnimi dniami grudnia związane były święta radosne, przyjacielskie, celebrujące narodziny nowego.

Grudniowe święta

W starożytnym Rzymie obchodzono Saturnalia

Święta te były bardzo popularne w czasach, gdy budowały się podstawy Chrześcijaństwa. Stąd kilka zapożyczeń.

Saturnalia były jednym z ważniejszych świąt rzymskich. Były to uroczystości na cześć Saturna, rzymskiego boga rolnictwa, utożsamionego później z greckim Kronosem. Oddawano też wtedy cześć jego żonie Ops – bogini dostatku. Obchodzono je w grudniu (17-19 grudnia, w czasach cesarstwa - 17-23 grudnia), trwało 3-5 dni. Było to wielkie święto radości i pojednania.

Obchody Saturnaliów dzieliły się na część państwową oraz nieoficjalną. Podczas tej pierwszej składano ofiary Saturnowi, a z jego posągu zdejmowano sznury wiążące go przez resztę roku. W pobliżu świątyni odbywała się też rytualna uczta (lectisternium), w której uczestniczył jakiś wizerunek boga (mógł to być posąg, ale też przebrany kapłan z atrybutami Saturna). Uczestnicy uroczystości wznosili okrzyk „Io, Saturnalia!”, którego znaczenie nie jest do końca jasne. Następnie odbywał się wielki bankiet (gry hazardowe, pijaństwo, maskarady i pochody). Radosny i swobodny charakter święta podkreślał też strój obywateli – nie noszono oficjalnej togi, wielu ubierało charakterystyczną czapkę wyzwoleńca. Podczas tego święta dokonywała się zamiana ról niewolników i ich panów, co miało przypominać mityczny złoty wiek, gdy panował Saturn, a wszyscy ludzie byli równi.

Inny zwyczaj związany z Saturnaliami to obdarowywanie się prezentami. Bogaci dawali znajomym drobne przedmioty wykonane ze srebra. Tradycyjnymi podarkami wśród biedniejszych były świece i gliniane figurki.

Rzymianie zwykli też stroić wiecznie zielone rośliny i dekorować domy girlandami i lampami. Świąteczne dni były wolne od pracy i szkoły. Spędzano je często odwiedzając rodzinę i przyjaciół. Niemal każdy urządzał w te dni przyjęcia i zapraszał na nie znajomych.


Sol Invictus

U schyłku Cesarstwa Rzymskiego, za panowania cesarza Aureliana powstał nowy kult synkretyczny, łączący w sobie elementy mitraizmu, kultu El Gabala i bóstwa solarnego Sol. Obchodzone 25 grudnia, święto ku czci Sol Invictus (Wyniesienie Słońca Niezwyciężonego), było świętem państwowym i pierwszy raz jest poświadczone źródłowo w roku 354, za panowania cesarza Juliana Apostaty. Kościół pod koniec IV wieku przepisał w tym dniu obchodzenie świąt Bożego Narodzenia.

Sol Invictus był bógiem i uosobieniem Słońca. Do jego atrybutów należały m.in.: promienista aureola wokół głowy lub promienista korona na głowie, a także dysk słoneczny.

Perski kult Mitry

Innym świętem "pogańskim" był perski kult Mitry, szlachetnego bóstwa słońca. Duch Boży wniknął w ciało dziewicy, która urodziła Mitrę w górskiej jaskini, wśród ubogich pasterzy. Mitra urodził się w dniu 25 grudnia. Nowo narodzonemu bogu-człowiekowi i jego matce złożyli dary mędrcy (magowie). Mitra, nazywany często przez wyznawców Synem Bożym, Odkupicielem, Dobrym Pasterzem, Zbawicielem, Miłością, Dobrem, Dawcą Nieśmiertelności, Pogromcą Zła i Przewodnikiem. Symbolicznie wyobrażano go pod postacią baranka lub lwa. Mitra wspomniany jest już w najstarszej z hinduskich Wed, a bogiem prawdy i zbawienia stał się w perskiej religii jeszcze przed reformami Zaratusztry. Potem Mitra był najważniejszym wśród perskich bogów (jazatów).

Jak wyglądał święto Narodzin Mitry? Tego jeszcze nie wiem, jak coś znajdę to dopiszę.

Wśród ludów germańskich wyprawiono Yule

Za czasów kalendarza juliańskiego przypadało 25 grudnia, teraz (jest to święto nadal kultywowane) przypada na około 21 grudnia. Początków tego święta należy upatrywać w pradawnych obrzędach celebrujących narodziny Mitharsa, boga Słońca czczonego na wyspach Morza Śródziemnego. W późniejszych wiekach święto to zakorzeniło się na kontynencie europejskim i obrosło zdumiewającą mieszanką ludowych rytuałów.

Palenie tej nocy świętego ognia (Coel Coeth) symbolizuje odrodzenie się Słońca. Tą wersję święta, którą później przejęło chrześcijaństwo mianując Bożym Narodzeniem, obchodzono w Irlandii do V wieku, Anglii, Szwajcarii i Austrii do VII, w Niemczech do VIII, a w krajach słowiańskich do IX-X wieku. Ludzie z tych wszystkich rejonów europy czcili przesilenie na różne sposoby, np. palili kłody Yule, praktykowali magię, odprawiali rytuały, składali ofiary, urządzali uczty, nosili od domu do domu zbożowe laleczki, śpiewali "kolędy", wróżyli, co też może przynieść nadchodząca wiosna.
Do tradycji tego święta należy
ozdabianie drzewka. Po świętach drzewko palono.


Słowiańskie Szczodre Gody

Słowiańska wersja Yule. Zwane także Godowe Święto, Święto Zimowego Staniasłońca - pradawne święto Słowian, przypadajace na okolice przesilenia zimowego. Obchodzone do dzisiaj przez wszystkie współczesne grupy rodzimowiercze w Polsce (gdyż jest jednym z czterech głównych świąt solarnych). Zwycięstwo światła nad ciemnością symbolizuje moment, w którym zaczyna przybywać najkrótszego (jak dotąd) dnia w roku, a najdłuższej nocy ubywać. Przynosząc ludziom nadzieję, napawając radością i optymizmem. Swaróg - Słońce znów zaczyna odzyskiwać panowanie nad światem. Stary cykl się zamyka - odchodzi stary rok (Stare Słońce umiera), a nowy rozpoczyna się - rodzi się (lub odradza) Nowe (młode) Słońce.

 Oto Gody (od "godzenia się", ale także rus. God - "czas", w psl. God - "rok". Nastąpiło przeobrażenie terminu "gody" do dzisiejszej terminologii, w której słowa "gody", "godowanie", "godny" oznaczają bogate uczty, biesiady  i doniosłą  wspaniałość. Godowe Święto, Szczodre Gody, Święto Zimowego Staniasłońca, rodzinne święta pomyślności i bogactwa. Był to okres święty i wolny od pracy. Szczodre wieczory sprzyjały pogłębianiu rodzinnych więzi. Spędzano czas na wzajemnych odwiedzinach, przyjmowaniu gości, obdarowywaniu się prezentami i śpiewaniu pieśni związanych z tym okresem, czyli Koladek. Z tego święta biorą się również takie elementy jak: dobór składników i potraw wigilijnych, czy pozostawianie jednego miejsca wolnego przy stole. Tradycją tego święta było rozdawanie (początkowo tylko dzieciom i krewnym) upominków i tradycyjnych pierogów zwanych "szczodrakami".

U Słowian przesilenie zimowe poświęcone było także duszom zmarłych przodków. By dusze zmarłych mogły się ogrzać palono na cmentarzach ogniska i organizowano rytualne uczty (z którymi w późniejszym okresie przeniesiono się do domostw). Był to też szczególny czas na odprawianie wróżb mogących przewidzieć przebieg przyszłego roku np. pogodę i przyszłoroczne zbiory. W pewnych regionach (głównie na Śląsku) w okresie tym praktykowano zwyczaj stawiania w kącie izby ostatniego zżętego snopa żyta. Był on zazwyczaj dekorowany suszonymi owocami (najczęściej jabłkami) oraz orzechami, zaś po święcie pieczołowicie przechowywany aż do wiosny. To właśnie z nasion pochodzących z kłosów tegoż snopa należało bowiem rozpocząć przyszłoroczny siew.

Innym zwyczajem jest kultywowana szczególnie w południowej Polsce (na Podhalu, Pogórzu, Ziemi Sądeckiej i Krakowskiej oraz ponownie na Śląsku) tzw. podłaźniczka – udekorowana gałąź jodły, świerku lub sosny wieszana pod sufitem. Powszechne było też ścielenie słomy lub siana pod nakryciem stołu… Wszystko to czyniono dla zapewnienia przyszłorocznego urodzaju.

Ważnym elementem pradawnych Szczodrych Godów było rytualne obchodzenie domów z figurą symbolizującą nowo narodzone (w dzień przesilenia) Słońce.

 

Po tych wszystkich zdaniach i słowach pojawia się odpowiedź na często (przez Chrześcijan) zadawane pytanie.

Jeśli nie jesteś jednym z nas to dlaczego świętujesz Boże Narodzenie?

Świętuję, może nie Boże, ale na pewno Narodzenie. Świętuję je zgodnie z tradycją. Ozdabiam drzewko, które wiosną zasadzę w ogrodzie, starannie dobieram i przyrzadzam potrawy świąteczne, stół słomą ozdabiam i jedno wolne miejsce na nim zostawiam.  Biesiadujemy przy nim radośnie obdarowywując się prezentami, dobrym słowem ...... trzy dni.

Dlatego też wszystkim Wesołych Świąt życzę. A przy okazji jak będziecie mieli okazję 24 grudnia przebywać nocą na powietrzu, popatrzcie na wschodnią ścianę nieba. Fajnie jest wiedzieć, gdzie jutro nastąpi wschód słońca.

 

Żródło: Zasoby Internetowe zbierane w pamięci od kilkunastu miesięcy

Licencja: Creative Commons - użycie niekomercyjne