Tolerancyjny savoir-vivre

Tolerancja jest bardzo ważna i współczesny człowiek powinien, a nawet musi być tolerancyjnym.

 

d5696a7f70f5236d821cc14edba3a4ef.jpg

 

Tolerancja jest bardzo ważna i współczesny człowiek powinien, a nawet musi być tolerancyjnym.Dla nietolerancyjnych nie ma miejsca w naszym społeczeństwie. Ponieważ jednak polski chłop jest zawsze 40 lat z tyłu za Europą Zachodnią, to w ramach pomocy społecznej postanowiłam spisać mu zasady savoir-vivre,  w formie wykładów łopatologicznych.

 

 

Nie bądź rasistą!

Przykład

Sąsiad ma czarną żoną, ups… ma za żonę Afroamerykankę. Twoja żona jest biała i cieszysz się z tego, bo aparycję ma tobie bardziej przyjazną. Myślisz sobie, że w życiu byś swojej na czarną nie zamienił. Co zrobić w takim wypadku z żoną sąsiada? Cierpliwie znoś jej widok, nie bij jej, nie przyłączaj się do Ku Klux Klanu . Pamiętaj również o tym, by tolerować członków tej organizacji, bo to również byłaby nietolerancja. Nie lubisz czarnych kobiet? Nie mów tego głośno. Przecież nie wolno! Bądź tolerancyjny. Co jeśli ktoś cię spyta o to czy chciałbyś mieć czarną żonę?   Kulturalnie byłoby powiedzieć, że Afroamerykanki są bardzo ładne, ale na bilet do Afryki cię nie stać, więc babę miejscową musiałeś wziąć. Pamiętaj, człowiek to nie kobyła. Kobyły gniade mogą Ci się bardziej podobać niż siwe. Konia sobie siwkiem nazywaj, a człowieka Murzynem nazwać się nie waż. Toż to dyskryminacja! 

Nie bądź ksenofobem!

Przykład

Idziesz sobie chłopie na disco ze swoją żonką. Ty tańczyć nie lubisz, a ona i owszem. Widzisz, że inne chłopy na widok tańcującej samotnie kobitki się ślinią. Czujesz, że stary wykidajło z wiejskich potańcówek się w tobie budzi. Tylko czekasz, aż któryś do Niej podejdzie i już się cieszysz, że mu zdzielisz. Podchodzi taki jeden podchmielony, żonka ci mruga okiem i w te pędy lecisz z opresji ją ratować. Tamten dostał w trąbę i od razu wytrzeźwiał. Długo nie czekasz na następnego, bo za chwilę jakiś taki ciemny, w falujących włosach i obcisłej bluzce („chyba damska” – myślisz) podchodzi do żonki, stuka obcasami i już ją w tany porywa. Okazuje się, że Włoch. Włoch wiadomo, krew śródziemnomorska, zburzyć się ma prawo. Takiemu już w trąbę dać nie możesz, jakby to wyglądało gdybyś zagraniczniaka uderzył? Co to jakiś ksenofob jesteś, że obcych kultur nie tolerujesz? Podchodzisz wtedy, upewniasz się, że to Włoch (bo jak Polak, który na Włocha się zrobił, to mu oczywiście wedle zamiaru w trąbę dajesz). Jeśli Włoch, to zrozum jego gorący temperament i poczekaj grzecznie w kącie, aż ślubna tańczyć skończy.

 

Nie bądź homofobem!

Przykład 1

Homoseksualista też człowiek. Pamiętaj o tym. Gdy podejdzie do ciebie podaj mu rękę, przywitaj się i pogadaj chwilę. Co jednak masz zrobić, gdy zacznie obczajać twój wąski tyłeczek? Wiesz, że tyłek masz fajny, wiesz co on w nocy z tym tyłkiem lubi robić, co wtedy?  Uśmiechać się dalej czy wystosować odpowiednią wiązankę, do typa śliniącego się na twój widok? Z heteroseksualnym facetem  to nie problem, bo dostałby w czambo, ale z homoseksualistą? Z homoseksualistą to już może oznaczać brak tolerancji. Lepiej uśmiechnij się, poklep go po tyłku i puść mu oczko. Homoseksualista to człowiek wrażliwy, źle znosi odrzucenie. Pomysł taki Ci się nie podoba? Eeeee… nie bądź taki znowu niedostępny, przecież to taki sam człowiek jak i twoja kobita. Jeśli ona  zakochać w tobie mogła to i on może. Dasz lasce po pysku, jeśli do ciebie mrugnie czy się szczerze ucieszysz? No pomyśl, przecież chłopaka ze względu na płeć dyskryminować nie będziesz!

Przykład 2

Patrzysz w telewizornię, a tam pokazują ślub gejów. Wypowiada się następnie  pani polityk, że również w Polsce powinno się śluby gejom dawać, bo chcą rodziny tworzyć. Myślisz sobie po kij im ślub skoro i tak rodziny nie stworzą, bo dzieci nijak sobie zrobić bez macicy nie potrafią. Na to pani polityk ma odpowiedź.  „ Pozwólmy im adoptować!”. No tak ślub ma wtedy sens, ale czy kościelny? A jak inaczej? Przecież nie cywilny, oni przed Bogiem się będą łączyć. Przed którym Bogiem myślisz, skoro twój stworzył Adama i Ewę jako parę? Myślisz sobie może przed ichnim Bogiem się łączą. Nie!!! Oni będą się łączyć przed Twoim, nawet jeśli twój mówi, że Adam jest hetero.  Inne czasy chłopie. Nie myśl tyle. Tolerancja pozwala na założenie rodziny. Tolerancyjny człowiek pozwoli przecież na ślub i adopcję parze gejów, oni też chcą być szczęśliwi. Myślisz sobie tak. A ja jestem samotnym facetem nie mam żony, może i ja sobie adoptuje, żeby na starość miał mnie kto oprać. Ale nie… Nie dla psa kiełbasa, tyś nie homoseksualista, tyś stary kawaler, tylko byś dziecku w głowie namieszał, bo dziecko ojca i matki  (ewentualnie ojca i ojca) potrzebuje!

Nie bądź antysemitą!

Przykład

W życiu Ci się udało. Ojciec zostawił ci w spadku kamienicę w centrum Wrocławia. Wynajmujesz ją za grubą kasę. Pieniądze liczysz.. .aż tu nagle Aaron Goldschmidt puka do twoich drzwi i mówi Ci, że kamienica jego babki, że naziści go przegonili i kamienica się jemu należy. Myślisz sobie, no tak do Żydów nic nie masz, ale kamienica Tobie zapisana. Nie oddasz nikomu, bo wpływy na konto Ci się bardzo podobają. Aaron Ci dokumenta przedstawia, tłumaczy, że jemu się należy.  Mówi , że Światowy Kongres Żydów z Tuskiem już gadał, a kamienicę i tak stracisz. Pamiętaj, że antysemitą nie jesteś i zostać nie chcesz. Zwrócisz. Bierzesz poszarzałą karteluszkę i do Lwowa bilet kupujesz. Dziadek we Lwowie też majątek miał, pojedziesz tam, pokażesz dokumenta i zamienisz kamienicę wrocławską na lwowską. Lwów też ładne miasto, przyzwyczaisz się. We Lwowie kamienica ładna, umawiasz się z właścicielem, a właściciel jak się tylko dowie jaki masz interes kopa Ci pewnie w d…  zasadzi i powie, że masz wracać skąd przyszedłeś Polaczku, bo kamienica jego. Nawet dokumenta żeś pokazać nie zdążył. Całą drogę do Polszy będziesz  się głowił, jak to się nazywa tych, co Polaków nie lubią. No bo na chłopski rozum biorąc, jak nie lubisz Żydów toś antysemita, a jak nie lubią Polaków to co to są polakofoby?  Powiem ci, że w tolerancyjnym savoir vivre tego pojęcia nie szukaj.

Jeśli jesteś niewiernym Tomaszem, idź chłopie w towarzystwo kulturalne i przekonaj się o sile tolerancji!

W tym celu ubierz się grubo, kup bilet do Warszawy na pociąg pospieszny, koniecznie pierwszej klasy. Nie, nie, nie… Nie ubieraj kościołowego garnituru, społeczeństwo w stolicy jest tolerancyjne, na pewno zrozumie żeś chłop ze wsi. Na wsi wiadomo, że czasami gumofilec w gnoju utknie, a potem słoma się do niego przyczepi. Nie wstydź się tego kim jesteś, przecież to ty jesteś żywicielem narodu polskiego. Jedź twardo do Warszawy, idź do teatru i zasiądź dumnie w pierwszym rzędzie. W czasie antraktu (po twojemu to się przerwa nazywa) idź sobie kulturalnie pogadać o kozach, wolcach i ostatnim świniobiciu z inteligencją. Przekonasz się wtedy, jak inteligencja grzecznie się do ciebie odniesie, jak chętnie Ci rękę poda i z jakim zafascynowaniem będzie słuchała o twoich różnicach kulturowych. Uwierzysz w końcu w siłę tolerancji niedowiarku!