Szybkość czytania a zrozumienie tekstu – jak to jest na prawdę?

Szybkie czytanie jest obecnie umiejętnością nie tylko pożądaną, ale i wymaganą. Jest to spowodowane ogromną ilością informacji wokół nas. Wielu ludzi obawia się o zrozumienie...

 

Szybkie czytanie w dzisiejszych czasach staje się powoli standardem. 
Jest to spowodowane ogromem informacji które przytłaczają nas każdego dnia. 

Rocznie ukazuje się około miliona naukowych publikacji, liczba czasopism naukowych sięga ponad 100 tysięcy tytułów, podczas gdy jeszcze w 1865 r. wydawano ich tylko 100. 

Codziennie czytamy dziesiątki maili, newsletterów, stron internetowych i innych tekstów. Również postępy nauki a więc aktualizacja wiedzy wymaga od nas ciągłego czytania, aby pozostać na bieżąco w dziedzinie którą się zajmujemy. 

Z tych względów nie ma najmniejszych wątpliwości jak ważne jest szybkie czytanie. Przypomnę tylko, że przeciętny (dorosły) polak czyta z prędkością zaledwie 180-220 słów na minutę...

Wracając do tematu, wiele osób które decydują się na kurs szybkiego czytania obawia się o zrozumienie tekstu. Ludzie boją się, że zwiększając prędkość czytania stracą na zrozumieniu.

Jak to jest z tym zrozumieniem?

Według badań na jednym z amerykańskich uniwersytetów, mózg do efektywnego przyswajania informacji potrzebuje otrzymywać je z prędkością... co najmniej 500 słów na minutę! Badania z NASA przynoszą podobne wyniki, bo 400 s.n.m. 

Oznacza to, że powinniśmy czytać przynajmniej 2 razy szybciej, niż nauczyli nas w szkole!

Skąd obawy o zrozumienie?

Najprawdopodobniej wynikają one stąd, że w trakcie nauki szybkiego czytania następuje okresowy spadek zrozumienia treści. Rysując wykres zrozumienia, przyjął by on kształt paraboli. Początkowo rozumiemy 60-80%, potem w trakcie przyśpieszania spada do kilkunastu procent (czasami niemal do zera), 
a następnie wzrasta do poprzedniej wartości a nawet przewyższa ją.

Mit mówiący że szybkie czytanie związane jest z mniejszym zrozumieniem może pochodzić stąd, że osoby które próbowały przyśpieszyć tempo czytania 
i zraziły się na początku nauki, rozpowszechniają błędne informacje...

Szybkie czytanie – dwa etapy

Warto dla swoich potrzeb rozdzielić szybkie czytanie na dwa etapy. Pierwszym jest przełamanie barier i starych przyzwyczajeń do wolnego tempa. Skupiamy się na prędkości. Przyzwyczajamy mózg i oczy do nowych, lepszych jakości 
i standardów.

Drugim etapem, który wymaga troszkę czasu jest wzrost zrozumienia. Czytając już z pewnym komfortem w szybkim tempie, pracujemy nad zrozumieniem. Przychodzi ono naturalnie, wraz z praktyką.

Nawet dla początkujących praktyków szybkiego czytania, lepszym wyjściem jest przeczytanie dwukrotnie tego samego tekstu z prędkością np. 1000 s.n.m. niż raz ale po woli, 200 s.n.m. Drugie i każde kolejne czytanie uzupełnia bowiem braki zrozumienia z poprzedniego czytania. Później praktyka (która jak wiadomo - czyni mistrza!) pozwoli na czytanie zarówno szybko, jak i ze zrozumieniem.

Dla przykładu, jedna z rekordzistek szybkiego czytania, Katarzyna Sobolewska (uczennica I LO w Bolesławcu) w trakcie testu osiągnęła prędkość 35 483 s.n.m. przy wskaźniku zrozumienia tekstu 95,2%...  

Czy byłoby fair gdybym powiedział, że nie powinieneś mieć już żadnych wątpliwości?


Pozdrawiam!
Marcin Kijak

Trener szybkich technik nauki i czytania, redaktor serwisu: ProjektSukces.pl