Sztuka zarządzania rzeczywistością - czym jest rozum cz. II

Czym jest rozum? To pytanie z gruntu filozoficzne, ponieważ z punktu widzenia epistemologii jest on narzędziem poznania rzeczywistości. Immanuel Kant poświęcił mu trzy grube tomy swojego fundamentalnego dzieła, spośród których "Krytyka czystego rozumu" wyznacza jeden ze słupów milowych w rozwoju tej nauki.

Przypomnijmy krótko! Kant pyta przede wszystkim o warunki możliwości poznania i ten aspekt swojego systemu myślowego nazywa filozofią transcendentalną. Zadaniem rozumu jest kategoryzowanie rzeczywistości, czyli nakładanie siatki pojęć na wszystko, co znajduje się na zewnątrz niego. Inaczej rzecz ujmując, rozum różnicuje to, co niezróżnicowane, nadaje kształty temu, co ze swej natury amorficzne, całkuje i różniczkuje coś, co wymyka się matematycznemu porządkowi. Rozum w wyniku swojej aktywności tworzy pewien model. To, co ma charakter transcendentny, "musi" się w ten model wpisać. Dlatego badacze Kanta mówią o kopernikańskim przewrocie w filozofii, ponieważ myśliciel z Królewca odwrócił elementy procesu poznawczego - to nie rozum ma się kręcić wokół rzeczy, ale rzeczy wokół rozumu. Przewrót ten wydaje się być konsekwencją pytania o podmiotowe warunki poznania. Jeden z badaczy tego problemu pisał: "...warunków możliwości poznania poszukuje się w obrębie samego poznania, a nie w transcendentnym wobec niego bycie, który w bliżej niewyjaśniony sposób miałby temu poznaniu być dany takim, jakim jest sam w sobie, to jest niezależnie od poznania" (Banaszkiewicz).

Pytanie o podmiotowe warunki poznania to równocześnie pytanie o to, jak możliwe są sądy syntetyczne apriori, a to z kolei jest próbą uchwycenia relacji pomiędzy rzeczywistością, poznaniem a matematyką. Problem posiada charakter fundamentalny, ponieważ jego rozwiązanie winno prowadzić do rozstrzygnięcia kwestii, który z elementów równania jest matematyczny: świat  czy poznający rozum? Kartezjusz, Galileusz, Newton interpretowali świat jako mechanizm, którego oprogramowanie stanowi matematyka. A długo przed nimi Pitagoras uznał, że logosem wszechświata jest liczba. W związku z tym, ponieważ nasze instrumenty poznawcze muszą pozostać adekwatne wobec badanego obiektu, epistemologia ufundowana na ratio wpisuje się w modele matematyczne. Badanie rzeczywistości nie jest zatem niczym więcej jak eksperymentalną obserwacją związków fizycznych zachodzących pomiędzy jej różnymi elementami w aspekcie ilościowym.

Aktywność rozumu ma zatem charakter porządkujący. Określa, liczy, schematyzuje, tworzy modele i analogie. Jednak chyba najbardziej charakterystyczną cechą porządkującej aktywności rozumu jest binarność. Cechowanie binarne polega na "generowaniu" przeciwstawnych sił, zjawisk, wartości po to, by tworzyły rodzaj poznawczych zwierciadeł, w których wzajemnie się przeglądają. Funkcją rozumu jest uchwycenie obrazu. Kreowanie modelu rzeczywistości jest niejako aktywną stroną rozumu, zaś percypowanie tegoż modelu - stroną pasywną. Zasadniczym pytaniem, jakie tu postawimy, jest pytanie o przedmiot poznania: czy jest to rzeczywistość sama w sobie, czy jej model. Jeśli to drugie, to rozum poznaje w istocie sam siebie. Czy i w jaki sposób tę poznawczą kulę można rozbić?

Kant po raz drugi w dziejach filozofii na pierwszym planie postawił rozum, a świat będący obiektem poznania na drugim. Pierwszym myślicielem, który dokonał takiego przewartościowania, był Kartezjusz. Jednak o ile Francuz zdefiniował rozum "jedynie" jako element warunkujący istnienie (cogito ergo sum), o tyle Niemiec z Królewca dokonał w zasadzie jego deifikacji, każąc mu być nie tylko czynnikiem porządkującym rzeczywistość, ale i trybunałem rozsądzającym kwestie natury moralnej. W procesie dowartościowywania rozumu nikt dalej nie poszedł. Vernunft, czyli rozum czysty, pojmował przecież jako "zdolność wyciągania wniosków wybiegających poza materiał doświadczalny w dziedzinę bytu absolutnego." Roszczenia owe, zważywszy jak bardzo niedoskonałym instrumentem jest ludzki umysł, wydają się dzisiaj śmieszne, ale nie popełniajmy błędu prezentyzmu, bowiem definicja ta powstała dwieście lat temu w zupełnie innych okolicznościach i na bazie całkowicie odmiennych doświadczeń. Słowem, autonomia rozumu określa autonomiczność jego etyki i metafizyki. Jest on zatem nie tylko autonomiczny, ale i w ścisłym tego słowa znaczeniu absolutny. Rozumiany jako źródło praw staje się jedynym źródłem moralności, gdyż tylko on formułuje obiektywne i powszechnie obowiązujące prawa.

 

Licencja: Creative Commons - użycie niekomercyjne - bez utworów zależnych