Święty napletek.

...gdy zastanawiała się gdzie się ów napletek podział, poczuła na języku kawałek skórki, pełen ogromnej słodyczy. Połknęła go. ..

 

     Istota tego kultu ma swoje źródła znacznie wcześniejsze, sięgające kultów fetyszystycznych i praktykowana była w większości religii. Grecy szczycili się gliną, z której Prometeusz ulepił pierwszego człowieka, przechowywano i czczono lirę Orfeusza, który nie istniał i wiele innych. Niemniej jednak do kultu tego Kościół wniósł swoiste cechy – nade wszystko handel na olbrzymią skalę, i co było tego efektem – rozdęcie do monstrualnych rozmiarów i różnorodności. Było to jak najsprzeczniejsze z charakterem chrześcijaństwa, który wyłania się z Biblii, gdzie Jezus mówi, że już nie  będzie się Boga czcić inaczej jak tylko w duchu i w prawdzie, jednak tym przejmowano się najmniej.

     Obok handlu odpustami, sprzedaż tzw. relikwii, urasta do rangi pomnika ludzkiej głupoty z jednej strony, a bezgranicznej pazerności i obłudy – z drugiej. Dla protestantów był to haniebny targ, dla „biznesmenów” duchownych – bazar cudowności i świętości. Dziś jawi się jako żywy dowód tego, że ludzka głupota nie ma bynajmniej żadnych granic.

     Najwięcej świętych części różnych zmarłych pojawia się w średniowieczu. Odnajdują się nagle takie święte eksponaty  jak szczeble drabiny jakubowej, kawałki ramy okiennej, w której archanioł Gabriel zwiastował Marii Pannie, fragmenty stołu i obrusu z ostatniej wieczerzy, a także palec Ducha Świętego.

     Prawdziwym ewenementem okazów były schody po których stąpał Jezus, idąc na spotkanie z Piłatem,czy domek, w którym mieszkała Matka Boska, Werona szczyci się relikwiami osiołka na którym Jezus dokonał wjazdu do Jerozolimy. Klasztor Gräfrath pod Kolonią posiadał nawet ususzone ekskrementy tegoż zwierzęcia

     Najważniejsze jak wiadomo jest wszystko to, co pozostło po Jezusie, jak np. pieluchy, sianko z betlejemskiej stajenki, a nawet jego pot. W wielu kościołach znajduje się niezliczona ilości odłamków krzyża, a gwoździe, którymi przybito do niego Chrystusa jsą podobno w 30 kościołach. 150 kościołów popsiada ciernie z korony którą włożono Jezusowi na krzyżu.
     Takich kuriozalnych świętych relikwii jest o wiele więcej. W zbiorach kościoła kat. są anielskie pióra i mleko Matki Boskiej. No i oczywiście święty napletek Jezusa Chrystusa.

     Właśnie. Jednym z zabawniejszych świętości kościelnych jest kult napletka Jezusa Chrystusa, którego posiadaniem jako relikwii szczyci się kilkanaście miejsc. Oczywiście każdy posiadał autentyk. Do tego świetego szczatka Jezusa pielgrzymował nawet papież. Wsród tych kilkunastu świątyń, które posiadają tę świętość jest bazylika św. Jana na Lateranie

     Żyjąca na przełomie XVII i XVIII wieku pewna zakonnica z Wiednia Agnes Blannbekin miała objawienie. Ojciec Pez, benedyktyn tak opisuje jej przeżycia:  ,,Zawsze na święto obrzezania serdecznie i z głębi serca opłakiwała utratę krwi, na która zgodził się Chrystus już tak wcześnie i u progu dzieciństwa i zgubioną skórkę z penisa Pana. I pewnego razu podczas takiego święta tuż przed komunią, gdy zastanawiała się gdzie się ów napletek podział, poczuła na języku kawałek skórki, pełen ogromnej słodyczy. Połknęła go. Napletek jednak pojawił się znowu. Jeszcze raz go połknęła. I tak  zabawa' trwała podobno ze 100 razy". (Seksualizm w życiu Kościoła, K. Deschner)