Świątynia Świadomości

Propozycja modelu świadomości osadzonej w centrum mózgu

 

Wyobraź sobie mój drogi czytelniku pewną mityczną krainę. Kraina ta jest ogrodzona niemal niedostępnym murem. Po środku tej krainy jest świątynia, w której zachodzą wszystkie najważniejsze decyzje. Między świątynią po środku o okalającym krainę murem jest pustynia. Bardzo trudno jest przedostać się przez ten mur - zarówno do wewnątrz, jak i na zewnątrz i tylko najdzielniejsi śmiałkowie to potrafią. W krainie tej panuje przeogromny porządek, a jej mieszkańcy potrzebują jednak nowości z przestrzeni poza krainą. Poza krainą bowiem jest dzicz, gdzie panuje chaos, ale też są tam niemal nieograniczone możliwości zdobycia pożywienia, informacji, czy nowinek potrzebnych do utrzymania krainy. W krainie, gdzie panuje porządek nie za bardzo jej mieszkańcy są w stanie stworzyć warunki do powstawania wszystkiego tego, co w chaotycznej dziczy jest pozytywnego. W krainie tej nawet nie za bardzo można się rozmnażać, gdyż przyjemność zawsze bierze się z nowinek, a te w uporządkowanej krainie nie istnieją.

Stąd przez mur tej krainy dopuszczani są do środka tylko wybrani, którzy po tej selekcji muszą jeszcze udowodnić, że potrafią przejść przez pustynię, która wyssie z nich wszystkie soki. Jeśli są wystarczająco odważni, dojdą do świątyni - bogatego centrum, które jest najbogatsze w całym wszechświecie. Wejdą przez mur i przez pustynię, jeśli mają wartościowy trybut i są wystarczająco dzielni. Jeśli zaś chcą udać się z powrotem w dzicz na łowy - muszą również przejść przez pustynię i mur, ale jako mieszkańcom krainy droga ta nie jest aż tak ciężka, choć wciąż wymagająca. W ten sposób kraina ta jest o wiele bogatsza od dziczy, ale bez samej dziczy nie zdołałaby zebrać tylu skarbów.

To, co opisałem, to model świadomości. Ciało modzelowate, odpowiedzialne za inhibicję myśli jest tutaj takim murem. Szyszynka jest zaś świątynią. To oczywiście abstrakcyjne przedstawienie tego modelu, ale taki model świadomości ma sens, gdyż jest on zlokalizowany w centrum mózgu - między szyszynką, a ciałem modzelowatym nie ma za bardzo nic (odniesienie do pustyni) i to czyni całą różnicę. Jeśli część myśli została "przytępiona" w ciele modzelowatym, a muszą one dotrzeć do szyszynki, to myśli te docierają tam już nie jako impulsy elektryczne, ale jako fale elektromagnetyczne. Stąd świadomość człowieka jest w części tak bardzo dynamiczna, gdyż jest pewnym stanem elektromagnetycznym. Szyszynka jest pewnym rodzajem anteny.

Choć do tego modelu wystarczą szyszynka i ciało modzelowate, to wydaje mi się, że kolejnymi pod względem ważności w tworzeniu świadomości są most Varola i hipokamp.