Świat bez emocji, czyli co czuje aleksytymik?

W skrócie, aleksytymik to ktoś, kto ma ograniczony dostęp do swojego życia emocjonalnego. Prawdopodobnie znasz ludzi, którzy mają trudności z odpowiedzią na pytanie „co czujesz?”.

 

Aleksytymia narzuca podobne ograniczenia, jednak ich skala jest większa. Świat aleksytymików jest więc dla nich mniej zrozumiały, ale także bardzo interesujący z punktu widzenia obserwatora.

aleksytymia

Wieść niesie, że dwie grupy specjalistów zwróciły uwagę na problem. Po pierwsze, psychoanalitycy próbujący pomóc swoim pacjentom. Zdarzało się, że osoba na psychoterapii, mimo szczerych chęci, nie potrafiła powiedzieć wiele o swoich emocjach. Jest to zgodne z naszą wiedzą o syndromie. Wiele uzyskamy, gdy dowiemy się od aleksytymika, że czuje się źle. I zazwyczaj jest to bardzo rozmyte i niedookreślone „źle”.

Nasze „źle” ma całkiem inny charakter. Pytanie smutnej osoby o to, co jest nie tak, zazwyczaj wywołuje potok słów i kończy się na długich rozmowach o życiu i uczuciach. Potrafimy rozpoznawać nie tylko nasze, ale także cudze stany emocjonalne i barwnie o nich opowiadać. Aleksytymicy mają z tym problemy- nie wiedzą dokładnie co czują, a ich zasób słów dotyczący emocji jest o wiele mniejszy niż większości ludzi.

Dlatego często stosuje się określenie „analfabetyzm emocjonalny”, który dość dobrze oddaje sedno problemu. Bo aleksytymik czuje, ale nie wie dokładnie co czuje. Ma stan, ale nie potrafimy dobrać słów, które mogłyby go opisać. Skąd w takim razie wiemy, że czuje cokolwiek?

Tu przechodzimy do drugiej grupy specjalistów zainteresowanych tymi trudnościami. Byli to różnego rodzaju lekarze przyjmujący pacjentów, których męki nie miały podstaw organicznych. Ta cecha może przypominać choroby psychosomatyczne, ale istnieje pewna różnica. Somatyzacja przy okazji aleksytymii nie jest cierpieniem w reakcji na problemy psychiczne. W zasadzie jest tym, czego wszyscy doświadczamy- bólem brzucha w przypadku silnego stresu, gulą w gardle przy okazji strachu.

Dla nas to normalne. Nie idziemy do lekarza z uciskiem w klatce piersiowej, gdy ktoś złamie nam serce. Wiemy, co jest powodm tego specyficznego uczucia, nie panikujemy. Peter Sifneos, twórca nazwy syndromu, opisywał przypadek pacjentki, która spanikowała zalewając się łzami podczas oglądania wzruszającego filmu. Reakcja aleksytymika może być adekwatna i bardzo intensywna, a jednocześnie zaskakująca dla takiej osoby.

Wpływ aleksytymii na funkcjonowanie człowieka nie został jeszcze szczegółowo zbadany. Jednak znany jest wpływ emocji na podejmowanie decyzji. Krótko mówiąc, jest on ogromny. Ten przypadek nie jest odstępstwem. Im bardziej decyzja dotyczy życia osobistego aleksytymika, tym większe ma on problemy z podjęciem decyzji. Woli patrzeć na swoje życie z perspektywy drugiej osoby, używać zwrotów trzecioosobowych, zachowywać dystans. Poświęca mało czasu na myślenie o swoich uczuciach, niewiele fantazjuje. Jego obojętność objawia się też w ubogiej mimice i komunikacji niewerbalnej.

Leczenie osób z alekstymią jest wyjątkowo trudne. Brak umiejętności szczegółowej analizy uczuć, jest największą barierą. Ale jego skutkiem są przy okazji przekonania utrudniające psychoterapię. Aleksytymik uważa, że na terapii dostanie gotowe rozwiązania, a jego wkład będzie raczej niewielki. Jest niechętny do współpracy, a gdy już współpracuje, nie jest w stanie określić, jakie informacje mają znaczenie dla psychoterepeuty. Opowiada o szczegółach swojego życia, często zwyczajnie nieistotnych.

W dłuższej perspektywie, kładzie się nacisk na obserwację reakcji i dostrzeganie związku między konkretnymi odpowiedziami organizmu a sytuacjami. Powoli, wraz z podwyższaniem świadomości, konkretne sygnały przestają być niezrozumiałe i obce.

Ktoś mógłby stwierdzić, że aleksytymik to po prostu osoba twardo stąpająca po ziemi, ale trzeba sobie zdać z tego sprawę- emocje pomagają nam określać, co jest dla nas ważne, wyznaczać cele i priorytety. Na poziomie mniej świadomym, mają też ogromne znaczenie w automatycznym reagowaniu. Na szczęście z tym ostatnim aleksytymik nie będzie miał problemów- poczuje się „okropnie”. To bardziej zaawansowana analiza nie będzie dla niego prostym zadaniem.

Świat, w którym emocje to tylko somatyka jest zwyczajnie trudniejszy. Wiele osób w historii psychologii i filozofii uważało, że emocje zaciemniają nam obraz i przeszkadzają w życiu. Aleksytymia pokazuje nam, jak bardzo się mylili.

 

Źródło: http://cloudymind.pl/wordpress/aleksytymia/