STOP! nuklearnemu koszmarowi. Elektrownia na glony,TAK!

Już za trzy lata we wschodniej Polsce ma powstać pierwsza w Europie elektrownia zasilana algami, gdy teraz rząd Donalda Tuska widzi interes w budowaniu ele. atomowych.

 

Polecany film: "Atom jest NIEopłacalny"

 

Panie premierze DONALDZIE TUSK proszę się zlitować nad społeczeństwem i przestać zadawać z "mafią atomową".

"Polityka Miłości" jaką Pan Donaldzie marzy głosić nie może dopuścić do tego by reprezentował Pan interesy "Mafia atomowej".

NIE WŁAŚCIWE REPREZENTOWANIE INTERESÓW SPOŁECZEŃSTWA W  SZCZEGÓLNOŚCI W KWESTII ENERGETYKI NIE JEST "POLITYKĄ MIŁOŚCI"

ARGUMENTUJE TO FAKTEM ZE DECYZJA BUDOWY ELE. ATOMOWEJ ZAPADA W WĄSKIM GRONIE LUDZI.

DAL CZEGO NIE MA REFERENDUM W SPRAWIE BUDOWY ELE. ATOMOWEJ?

SPOŁECZEŃSTWO POLSKIE W ZNACZNEJ WIĘKSZOŚCI OPOWIADA SIĘ PRZECIW BUDOWANIU  ELE. ATOMOWEJ NIE TYLKO NA TERENIE POLKI ALE RÓWNIEŻ W KRAJACH SĄSIADUJĄCYCH.

Mamy dziś już możliwość budowania ekologicznych bloków energetycznych dla czego nie inwestować w coś za co będą Pana kochać przyszłe pokolenia!

bd1d69c095871fc522778e955eecbf40.gif
iddd.de

stop-wylfa.org

"13 stycznia 2009 r. może przejść do historii jako początek polskiego programu atomowego. Uchwała, którą podjął wczoraj rząd, liczy wprawdzie tylko kilka zdań, ale kończy formalne spory w rządzie na ten temat. O ile bowiem premier Donald Tusk jest zdecydowanym zwolennikiem energetyki jądrowej..."

źródło:

Dwie elektrownie staną w Polsce

gazeta.pl

dziennik.pl

rowiązanie problemów energetyki przemysłowej do czasu darmowej energii już jest:

935a3e7e9647417163d98b1eb2d95d03.jpg

Glony w energetyce

W ostatnich czasach rosnące zainteresowanie niezmierzonymi zasobami flory mórz i oceanów otwiera perspektywy ich coraz szerszego gospodarczego wykorzystania już w najbliższej przyszłości. Szczególne nadzieje wiążą naukowcy z rozmaitymi gatunkami glonów.

Algi (glony) to ogólna nazwa plechowatych, najczęściej samożywnych roślin zarodnikowych, żyjących w środowisku wodnym i wilgotnych miejscach.

Ciało alg stanowi jednorodna lub zbudowana z mało zróżnicowanych komórek plecha o wielkości od kilku mikronów do dziesiątek metrów, często przybierająca kształt przypominający liście lub łodygi służące do pochłaniania pokarmu z otoczenia oraz korzeń mocujący roślinę do podłoża.

Algi żyją we wszystkich strefach geograficznych, ale ich największe okazy występują na półkuli północnej, gdzie rocznie wydobywa się ich ok. 1,5 mln t. Organizmy te żyją zarówno w wodach słodkich, jak słonych; chłodnych i ciepłych. Do najczęściej wydobywanych i wykorzystywanych alg należą:

zielenice - zawierające zielony chlorofil, żółty ksantofil i pomarańczowy karoten (obfituje w nie m.in. Bałtyk),

krasnorosty - z czerwoną fikoerytryną, niebieską fikocyjaniną i zielonym chlorofilem,

brunatnice - z ciałkami barwnikowymi wypełnionymi obok chlorofilu i ksantofili, brunatną fukoksantyną.

Najszersze wykorzystanie znalazły glony w niektórych krajach azjatyckich, głównie jako składnik pokarmu dla ludzi (m.in. sałata i kapusta morska) i zwierząt oraz jako nawóz dla rolnictwa. W większości krajów wysoko rozwiniętych algi znalazły zastosowanie przede wszystkim w przemyśle kosmetycznym i farmaceutycznym. W szczególności przetwory z glonów są używane w kosmetykach do nawilżania ciała, pielęgnacji i układania włosów oraz w preparatach do peelingu. Spotyka się je w formie ekstraktów i mączek. Jednak już wkrótce może okazać się, że ten wcale niemały obszar zastosowań glonów zostanie znacznie powiększony, jeżeli potwierdzą się nadzieje ich wykorzystania w energetyce i przemyśle do oczyszczania spalin i produkcji biopaliw.

Rośliny te odznaczają się bowiem cenną własnością pochłaniania tlenków azotu i węgla z wydzielaniem czystego tlenu i azotu oraz przydatnych produktów ubocznych. Proces ten przebiega w ramach fotosyntezy stanowiącej podstawę metabolizmu roślin. Od kilkudziesięciu lat naukowcom znana jest zdolność absorpcji zanieczyszczeń gazowych przez niektóre glony. Amerykański Departament Energetyki prowadził od końca lat 80. XX w. badania, które wykazały przydatność ponad 300 gatunków tych glonów dla powyższego celu. Jednak realizację takiego przedsięwzięcia na skalę przemysłową od samego początku uniemożliwiały trudności natury logistycznej i ekonomicznej.

Z powodu silnej zależności intensywności metabolizmu alg od nasłonecznienia, dotychczas projektowane układy oczyszczania spalin na bazie tych organizmów były z konieczności zbyt złożone i kosztowne dla większych aplikacji. W praktyce układy te przybierały kształt dużych, płytkich zbiorników wyposażonych w złożone instalacje pompowe i filtrujące lub też były zamkniętymi bioreaktorami o nie mniej skomplikowanej budowie i wysokich kosztach eksploatacji. W obu koncepcjach nie udało się rozwiązać w zadowalający sposób problemu optymalnego nasłonecznienia całej objętości glonów, a także ich dostarczania i usuwania do i z instalacji.

Milowego postępu na drodze do opanowania technologii oczyszczania spalin za pomocą alg dokonały badania prowadzone przez amerykańskiego lidera w tym zakresie, firmę GreenFuel Technologies Corporation. Technologia opracowana przez GreenFuel umożliwia zamianę gazowych zanieczyszczeń na wysokokaloryczną biomasę o wielorakich zastosowaniach, m.in. jako biopaliwo, składnik pokarmów, surowiec dla przemysłu chemicznego i farmaceutycznego, a także do wytwarzania wodoru.

Jeden z perspektywicznych, choć na razie dość odległych projektów tej firmy, przewiduje budowę instalacji na bazie alg w elektrowni węglowej o mocy 250 MW. Wytwarzałaby ona 75 tys. baryłek biooleju napędowego rocznie, jednocześnie usuwając 55 tys. t dwutlenku węgla i 100 t tlenków azotu. Pierwszym krokiem do tego celu stało się uruchomienie pilotowej instalacji w elektrociepłowni w Cambridge (Massachusetts). Według twórców układu wynalazek ten stanowi rozwiązanie przejściowe między poprzednimi systemami a nowymi, ekonomicznie opłacalnymi koncepcjami dla energetyki. Zgodnie z potwierdzonymi w trakcie testowania założeniami układ zapewnia usuwanie do 45 proc. CO2 (przy optymalnym nasłonecznieniu ponad 80 proc.) i do 90 proc. NOx ze spalin kotła opalanego dowolnym rodzajem paliwa organicznego (węglem, olejem, gazem ziemnym).

Dodatkową zaletą układu jest wspomniane wytwarzanie cennych pozostałości organicznych, które następnie można wykorzystać do produkcji tworzyw sztucznych i biooleju. Wysuszone pozostałości glonów można dodawać do węgla jako cenny składnik o charakterze paliwa odnawialnego. Wynalazek firmy GreenFuel nie wytwarza szkodliwych substancji ubocznych i nie wymaga uzdatniania wody technologicznej. Koszt układu jest o 20-40 proc. niższy od kosztu instalacji selektywnego katalitycznego odazotowania spalin o porównywalnej sprawności.

W ocenie firmy ponad 70 proc. istniejących elektrowni posiada teren wymagany do zabudowy nowego układu. Głównymi elementami instalacji są bioreaktory nowego typu w kształcie trójkąta prostokątnego o wysokości ok. 2,5 m. Boki trójkąta tworzą przezroczyste rury z poliwęglanu, w których nieustannie krąży woda i algi. Przeciwprostokątna jest na bieżąco ustawiana w kierunku Słońca w celu zintensyfikowania procesów fotosyntezy. Automatycznie sterowana szybkość cyrkulacji wodnej mieszaniny alg w poszczególnych bokach trójkąta zapewnia optymalne warunki dla wzrostu glonów. Spaliny są doprowadzane do podstawy trójkąta, po czym algi usuwają CO2 i NOx ze strumienia gazów przepływających w rurociągach bioreaktora. Po przejściu przez boki jednego trójkąta bioreaktora oczyszczone spaliny opuszczają instalację. Ponieważ wiązanie CO2 zachodzi przy udziale światła, to proces ten przebiega jedynie w porze dziennej, w odróżnieniu od redukcji NOx odbywającej się praktycznie całą dobę.

Pilotowa instalacja obejmująca 30 opisanych bioreaktorów została zabudowana na dachu elektrociepłowni Cambridge, gdzie ma pracować 12 do 18 miesięcy. Elektrociepłownia o mocy 20 MW już posiada palniki gazowe o niskiej emisyjności tlenków azotu; dodatkowy układ jeszcze bardziej obniży osiągany poziom emisji.

Nowatorska instalacja firmy GreenFuel nieprzypadkowo została uruchomiona na terenie słynnej uczelni Massachusetts Institute of Technology - miejscowi naukowcy już od pół wieku prowadzą eksperymenty w zakresie uprawy glonów na dachach budynków, zaś doktorant tego Instytutu, 37-letni chemik Isaac Berzin, jest założycielem firmy oraz głównym twórcą wynalazku. Mimo wcześniejszych obiecujących wyników dopiero obecny innowacyjny układ bioreaktora otworzył perspektywy bliskiego - jak się wydaje - wykorzystania organizmów roślinnych dla poprawy ekologii i ekonomii w energetyce dużych mocy.

 

Ograniczenie emisji dwutlenku węgla poprzez zużycie go w intensywnej produkcji biomasy.

Wiązanie dwutlenku węgla można przeprowadzić poprzez nawożenie kultur biologicznych uprawianych w specjalnych zbiornikach wody wyeksponowanych na działanie światła

słonecznego (płytkich), nawożonych dwutlenkiem węgla.

Proponuje się zastosować w uprawie kulturę glonów chlorella pyrenoidosa. Glony te są bardzo wydajne w uprawie dając bardzo duże przyrosty.

Komórka matczyna dzieli się na cztery komórki córczane, a kompletny cykl reprodukcji (w optymalnych warunkach trwa mniej niż 24 godziny. Przykładowo jedna tona masy glonów w 7 dniu uprawy osiągnie masę, przy intensywnej uprawie, 4096 ton

 

Glony Chlorella zawierają w 100g ss. miedzy innymi:

60-69 g białka

6-13 g tłuszczu

4 - 6,0 g błonnika

Tłuszcze w prostych procesach mogą stanowić surowiec do produkcji estrów etylowych lub metylowych wyższych kwasów tłuszczowych czyli wysokoenergetycznego paliwa.

 

Można przyjąć i udowodnić, że przy prowadzeniu intensywnej uprawy glonów z zastosowaniem dwutlenku węgla cały przyrost ich masy jest wynikiem zredukowania określonej dającej się obliczyć ilości dwutlenku węgla. Jego ilość można podać do wiadomości określonych organów i oczekiwać od nich zmniejszenia opłat za emisję. Następnymi korzyściami może być w zależności od sytuacji zwiększenie dochodów elektrowni z tytułu spalania biomasy z glonów lub ich sprzedaży dla różnych podmiotów gospodarczych.


źrodło:
od użytkownika Janusz z portalu nowa-energia.com.pl

83a528b0dffb6dcd9fdb08bf7f74a406.jpg

Obrazek pochodzi ze strony:

pierszy wagingpeace.org

trzeci pixdaus.com

drugi nowa-energia.com.p

 

W Polsce powstanie elektrownia na glony.

Już za trzy lata we wschodniej Polsce ma powstać pierwsza w Europie elektrownia zasilana algami - informuje Dziennik (29.12.2008 r.). Wyprodukowany w niej ekologiczny prąd wystarczy dla 80-tysięcznego miasta. Jeśli pionierski projekt zakończy się sukcesem, w innych częściach kraju staną identyczne elektrownie.

Z alg, czyli glonów, produkowane są już biopaliwa do tankowania samochodów czy nawet samolotów. Ale elektrownia napędzana algami to całkowita nowość.

Projekt, jak dotąd, trzymany jest w ścisłej tajemnicy. Dziennikowi udało się jednak ustalić, że polska spółka, wraz z zagranicznymi inwestorami, planuje zbudować elektrownię we wschodniej części kraju. Jej moc wynosić ma 53 MW energii brutto, z czego 11 MW zużywane będzie na obsługę samego zakładu. Pozostałe 42 MW sprzedawane będą do sieci elektroenergetycznej, a taka moc wystarczy, by zaspokoić potrzeby 80-tysięcznego miasta.

“Aby uzyskać taką samą moc z biopaliwa tradycyjnymi metodami, trzeba by zasiać 45 tys. hektarów rzepakiem. Plantacja z alg zajmie pięć hektarów” - mówi Tadeusz Zakrzewski, prezes Krajowej Izby Biopaliw, który doradza inwestorom.

Tak duży skok wydajności umożliwić ma pionierska technologia. Algi hodowane będą w zrobionych z żywicy ośmiometrowych silosach wypełnionych wodą. W takich warunkach rośliny te bardzo szybko rosną wykorzystując proces fotosyntezy. W praktyce oznacza to, że “plony” zbierane będą co osiem godzin, a więc trzy razy na dobę, a nie raz do roku, jak w przypadku rzepaku. Aby przyśpieszyć przyrost alg, warto będzie poświęcić nawet jedną piątą produkowanego przez nie prądu, którym silosy mają być podświetlane w nocy.

Zebrane algi będą trafiały do wirówek, które odcedzą z glonów wodę. Potem w specjalnym palniku plazmowym przejdą proces gazyfikacji. Wydzielony w trakcie spalania dwutlenek węgla będzie wyłapywany i z powrotem trafi do silosów z wodą jako pożywka dla alg. Dzięki temu wyprodukowany przez turbinę prąd nie będzie w ogóle wydzielał CO2 do atmosfery.

Inwestorzy liczą na to, że zerowa emisyjność nowej elektrowni stanie się kluczem do jej sukcesu ekonomicznego. Producenci czystej energii, oprócz rynkowej ceny, zarabiają też na zielonych certyfikatach. Dzięki temu szacowana na 140 mln euro inwestycja ma się zwrócić w ciągu kilku lat. Elektrownia może być gotowa już w 2011 r.

“Jeśli pomysł wypali, inwestor planuje postawić w innych regionach Polski sześć kolejnych elektrowni o podobnej mocy. Nad technologią pozyskiwania energii z alg pracuje kilka dużych koncernów paliwowych i lada chwila zacznie się boom na tego typu energię. Za kilka lat dyskusja o energii atomowej będzie bezzasadna, bo o wiele łatwiej będzie produkować prąd z alg” - ocenia optymistycznie Zakrzewski.

Plantacje glonów mogą też spełniać jeszcze jedną pożyteczną funkcję. Oprócz dwutlenku węgla, algi do wzrostu potrzebują też fosoranów i azotanów. Bogatym źródłem tych substancji są… ścieki komunalne. Choć najbliższy projekt tego nie zakłada, opisana w nim technologia może jednocześnie rozwiązać problem miejskich nieczystości.

Wizja jest tak nowatorska, że specjaliści od energetyki i bioapaliw na razie są bardzo powściągliwi w jej ocenach. “Słyszałem o takim pomyśle, ale ciągle zbyt mało wiemy na temat samej technologii, żeby oceniać jej skuteczność” - mówi profesor Jan Popczyk z Politechniki Śląskiej.
Źródło: Dziennik

 

 

Autor: Janusz z portalu nowe-energie

Licencja: Domena publiczna