Skończ z tymi duchowymi bzdurami! Zła energia, a może jesteś po prostu

Skończ z tymi duchowymi bzdurami! Zła energia, a może jesteś po prostu cienki?!

 

Przeczytaj raz jeszcze tytuł tego artykułu. Jesteśmy ostatnią stroną która powinna pisać takie rzeczy, prawda? Przecież w większości naszych postów aż przelewa się przaśna duchowość i ciągłe mówienie o energii, prawie przyciągania. A jednak. Ostatnio na łamach naszego portalu został zamieszczony komentarz mówiący, że ostro odlecieliśmy i czas wrócić na planetę. Już odpowiadam. I odlecieliśmy i nie. Głową jesteśmy gdzieś w chmurach, jednak nogami też na ziemi.

Fajne są te wszystkie teorie prawa przyciągania i inne medytacyjne odloty, gdzieś daleko w stronę nauk dalekiego wschodu. Jednak najczęściej jest to formą zabawy z której nic nie ma. Czasami jesteśmy zdesperowani, znudzeni i szukamy czegoś takiego. Szukamy w tym wyjaśnienia na wszystkie nasze kłopoty. Istnieje jednak zupełnie inna gałąź coachingu, również bardzo ciekawa, którą warto się zapoznać. A jej tytuł to…

 

JESTEŚ CIENKI WEŹ SIĘ DO ROBOTY!!!!!!!

Nie wiem czy spotkałeś się z tego typu prostym przesłaniem. Na youtube jest sporo coachów tego typu, którzy krzyczą na swoje „ofiary” – weź się do roboty! jesteś leniwy! jesteś głupi! ogarnij się! Ale czy nie mają sporo racji? To najczęściej my sami jesteśmy winni naszych kłopotów, a rozwiązań szukamy gdzieś daleko w duchowości. Czy nawet u samego Pana Boga. Na to miejsce przypomina się świetna anegdota, gdzie człowiek zamiast przywiązać konia do płotu, pomodlił się „Panie Boże proszę żeby koń spokojnie tu stał do rana”. A co było rano? No oczywiście konia już nie było. Na co ktoś mu odpowiedział – zamiast modlić się do Boga było pozwolić Mu działać Twoimi rękami i przywiązać to zwierzę! Czy jakoś tak, sens został zachowany. Z kogo to było przypowieści? Może Osho? Nie wiem.

Jacy jesteśmy w rzeczach najmniejszych – tacy jesteśmy w rzeczach największych i w sumie naszych działań

Nie miałeś tak kiedyś, że kiedy miałeś zrobić coś błahego robiłeś to byle jak? Ponieważ przecież to i tak nie ma żadnego znaczenia. Jestem kelnerem i zarabiam 9zł za godzinę? Walić to, będę się obijał i robił wszystko żeby tylko nie pracować. Wykonam wszystkie możliwe sztuczki byle nie wypełniać swoich obowiązków na 100%. Na tip-top! Bo przecież szef i tak się nie skapuje, ja dostanę wypłatę i wszyscy będą szczęśliwi. A później jeszcze ponarzekam sobie, że nie ma lepszej pracy w tym kraju.

Oczywiście w ten sposób życie nie chce działać. Kiedy zwalamy małe rzeczy albo robimy je tak-sobie, to wielkie rzeczy się od nas oddalają. Kiedy jednak fokusujemy swoją energię możliwie dobrze, aż do częstotliwości lasera i wykonujemy najbardziej prozaiczne czynności dokładnie i starannie zmieniamy się. Stajemy się odrobinę bardziej perfekcyjni i odrobinę bardziej warci dużych osiągnięć. Mamy też więcej poczucia własnej wartości bo przestaliśmy stawiać na bylejakość.

 

Duchowy odlot czasami nie tak dobry (ale nie krytykujmy)

Jak mawiał wieszcz – to nie substancja jest trucizną ale jej dawka. Tak samo z pewnością musi być z mistycznym odlotem. Może i warto łyknąć trochę prawa przyciągania, bo może być w nim na prawdę sporo prawdy. Jednak jeżeli będziemy nieustannie angażowali się w mityczny „rozwój duchowy, rozwój osobisty” to życie może zacząć nam uciekać. Bo szukamy drogi na skróty, a ta droga jest najczęściej najdłuższa. Może warto po prostu pochylić się nad rzeczami podstawowymi i zacząć od podstaw?

Natomiast jeżeli najzwyczajniej nie wiesz co zrobić aktualnie dla polepszenia swojego życia możesz zadać sobie proste pytania.

  • Co teraz mogę zrobić wartościowego?
  • Jakie obowiązki odłożyłem na później i czy mogę je zrobić teraz?
  • Czy jem zdrowo? Czy regularnie ćwiczę?

Myślę, że jesteś już wystarczająco duży żeby sam napisać sobie tego typu pytania.

http://superiors.pl

http://divs.pl

https://www.facebook.com/Superiors/

5585342-best-hd-wallpapers_small.jpg

 

Zakończenie

Zostawiam Cię w tym momencie. To dobrze spojrzeć w swoją przeszłość i powiedzieć sobie z pełną godnością „byłem jednak cienki”. To nie jest forma krytyki. Krytyka to rzecz negatywna. Natomiast w tym przypadku stwierdzenie „byłem cienki” jest niemalże jak pochwała, ponieważ ma w sobie energię zmiany. Moc idących zmian. Byłeś cienki – uzyskiwałeś słabe rezultaty. Teraz będziesz  ……  i będziesz uzyskiwał ……..

Bless.

P.S.

Traktujcie tę stronę z wielkim poczuciem humoru. Nigdy nie została stworzona po to by głosić prawdę absolutną. Zawsze była wolnym dziełem mogącym przybrać wiele form. Brak poczucia humoru i dystansu zniekształci przekaz. Pokój!