Skiba, czyli Twój idealny pracownik

Są pracownicy „toksyczni”, których obecność w firmie pochłania nie tylko pieniądze, ale również energię i czas szefa. Dowiedz się, jak ich rozpoznać.

Są pracownicy „toksyczni”, których obecność w firmie pochłania nie tylko pieniądze, ale również energię i czas szefa. Dowiedz się, jak ich rozpoznać.

 

Po co w firmie pracownicy? Żeby wykonywać pracę, której właściciel albo nie chce, albo nie może wykonać sam. Inaczej mówiąc: żeby wyręczać go w określonych obowiązkach.

 

Idealnego pracownika można określić jednym słowem – SKIBA. Bo jest Samodzielny, Kreatywny, Inteligentny, Bezproblemowy i Aktywny. Jeżeli Twoim ludziom brakuje tych cech, masz problem.

 

  • Samodzielny pracownik nie absorbuje Twojej uwagi, jeżeli nie jest to konieczne i bierze na siebie odpowiedzialność za podejmowane działania. Nie przychodzi pytać o oczywiste rzeczy (”Czy mogę kupić znaczki na listy, bo się skończyły?”), nie szuka na siłę partnera do rozmowy i nie zawraca głowy byle czym (”Słyszał szef, że festiwal w Sopocie nie będzie w tym roku transmitowany w telewizji?”), nie prosi o zgodę w rutynowych sprawach (”Skończył się papier w drukarce, mam włożyć nowy?”). Ustal z nim zakres kompetencji, żeby wiedział jakie decyzje może podejmować samodzielnie, a będziesz miał dużo więcej czasu na własne sprawy. I nie traktuj go jak pięcioletniego dziecka.
  • Kreatywny pracownik dostrzega możliwości i wychodzi z propozycjami. „Skoro w środę jedzie szef do Katowic, to może po drodze dałoby się wpaść do firmy XYZ i zabrać od nich materiały dla nas.” Chwal swoich podwładnych za każdym razem, gdy ich propozycje usprawniają działalność firmy. Gdy jest to znacząca sprawa, możesz ich też specjalnie nagrodzić.
  • Inteligentny pracownik łapie w lot, o co chodzi. Nie trzeba mu powtarzać po kilka razy. Szybko zapamiętuje, słucha ze zrozumieniem, a jeżeli zdarzy mu się popełnić błąd, wyciąga z niego wnioski i nie popełnia go drugi raz. Tę cechę trudno wypracować, więc jeżeli popełniłeś błąd przy obsadzaniu stanowiska, napraw go jak najszybciej, bo z każdym dniem będzie trudniej.
  • Bezproblemowy pracownik, gdy widzi, że w firmie coś nie działa właściwie albo słyszy skargi klientów, nie tylko przekazuje te informacje szefowi, ale od razu podsuwa gotowe rozwiązania. „Klienci narzekają, że mamy ciągle zajęty telefon i kiedy nie mogą się dodzwonić, zamawiają u konkurencji. Może warto założyć drugą linię? Sprawdziłem, u naszego obecnego operatora kosztowałoby to dodatkowo 40 zł miesięcznie. Ale gdybyśmy przenieśli się do innego, dostaniemy rabat 30% i możemy zachować nasz dotychczasowy numer.” Za każdym razem, kiedy pracownik przychodzi do Ciebie z jakimś problemem, pytaj go, jakie proponuje rozwiązania.
  • Aktywny pracownik nie ogranicza swojej aktywności w firmie tylko do wykonywania poleceń. Kiedy zrobi swoje, sam szuka sobie pożytecznego zajęcia. Takich ludzi warto zauważać i stawiać innym za wzór.

 

Poznałem człowieka, który w latach 90–tych wyjechał z kolegą na wakacje do Włoch. Kiedy skończyły im się pieniądze, a nie chcieli wracać, postanowili poszukać pracy. Nie znali języka, więc udało im się znaleźć znaleźć tylko pracę „na zmywaku” w restauracji. Kolega po miesiącu miał dość i wrócił do Polski. A mój znajomy, kiedy miał wolny czas bo nie było co zmywać, sprzątał kuchnię, pomagał innym i wymyślał różne rozwiązania, dzięki którym wszystkim lepiej się pracowało. Przy okazji uczył się języka.

 

Stopniowo awansował, został kelnerem, później szefem kelnerów, a w końcu szefem restauracji. Z dumą opowiadał, że poznał tam m.in. mieszkającego niedaleko Zbigniewa Bońka. Miał też okazję uścisnąć dłoń wnuczce faszystowskiego dyktatora, znanej we Włoszech aktorce i działaczce politycznej, Alessandrze Mussolini.

 

Poznałem go, gdy wrócił już do Polski. Był tu właścicielem dwóch restauracji. Zatrudnieni u niego ludzie na pewno nie mieli wątpliwości, że warto być dobrym pracownikiem.

 

Marek Jankowski

www.MalaWielkaFirma.pl

 

Źródło: http://www.malawielkafirma.pl/2009/03/skiba-czyli-idealny-pracownik/

Licencja: Creative Commons