Są rzeczy na niebie i na ziemi,o których nie śniło się waszym filozofom

Do pewnych rzeczy trzeba dojrzeć. Do pewnych filmów trzeba dorosnąć. Wiem, bo obejrzałam film "Cwał" po raz drugi. I tak polecam.

 

0c18aad040af4b21688e0e2bc7c165bb.jpg

Film Cwał powstał w 1995 roku. Pewnie wielu z was już go widziało więc nie będę opisywać fabuły, bohaterów, reżysera, scenariusza,aktorów...Bo to nawet nie będzie recenzja. Raczej próba zrozumienia.


Słowo- klucz do filmu- stalinizacja. Nie ma możliwości zrozumienia tego filmu bez znajomości historii Polski. Bez znajomości i bez rozumienia wielu wydarzeń,które wtedy miały miejsce.Dla młodych ludzi, którzy myślą,że za komuny było jak w "Misiu"- ciężko, ale śmiesznie,głupio i zabawnie. Wiem, bo jeszcze kilka lat temu jak oglądałam ten film, to był po prostu fajny.Bo gra młody Obuchowicz i wspaniała Maja Komorowska. Bo są piękne konie, w których się zakochałam i przejmująca muzyka.


A film...to kawał historii Polski. Smutne, mroczne i ciężkie czasy. Szkoła, pani dyrektor i uczniowie- już od małego wiedzą jak zachowywać sie w partii..."Chciałbym złożyć samokrytykę"- w ustach może 10-letniego chłopca nie brzmi zabawnie...Brzmi strasznie.A podwójne życie ciotki Idy?Etyczne, godne podziwu zachowanie czy gra i próba oszukania władzy?I Hubert zjadający zdjęcie.Mały chłopiec, ktory sprzeciwia sie w ten sposób reżimowi.Chaos, zabawa, gra...czy coś więcej?Tak, są takie rzeczy, które nie śniły się nawet filozofom.A może właśnie dzięki takim ludziom, jak oni, jesteśmy tu gdzie jesteśmy.



Teraz to rozumiem.Rozumiem, bo dopiero na studiach nauczyłam sie tak na prawdę historii Polski. Bo wcześniej- schematy, puste frazesy, Chociaż nauczyciele dobrzy, a historie lubiłam. Ale widać nie wystarczyło, by zrozumieć Cwał. Nie mówię, że jest to film ciężki, nad wyraz ambitny i tylko dla wybranych.  Tylko, że film można obejrzeć jako ten fajny, polecany w recenzjach,też jako film autobiograficzny reżysera...Film o Polsce lat 50. Ale można też potraktować go jako mądrą lekcje historii.O tym, dlaczego jednak, mimo tylu represji przetrwaliśmy. I żyjemy w wolnym kraju, a tamte czasy to tylko film. Film, który warto obejrzeć, i zrozumieć.