Rosołek, czyli kompocik z kurczaczka

Kurczaczek i rosołek mają ze sobą coś wspólnego, np. jedno i drugie ma oczka

 

Tradycja

W staropolskiej kuchni, rosół traktowany był jako wyjątkowo wykwintna zupa. Podawano go zazwyczaj na świąteczny obiad, na weselach, chrzcinach itp. Znajdował honorowe miejsce w babcinej kuchni. Serwowano go też rekonwalescentom, jako środek na wzmocnienie.

Zastanówmy się jednak jakie naprawdę wartości są w nim zawarte. Tradycyjny rosół, to wywar z mięsa i jego tłuszczu, plus wywar z warzyw, plus przyprawy. Tak przygotowanym, odcedzonym wywarem zalewany jest, ugotowany oddzielnie drobny makaron, rzadziej drobna kaszka ugotowana na gęsto i pokrojona w kostkę. Całość ozdabia się kilkoma plastrami gotowanej marchwi i posypuje zieloną pietruszką.

Wywar z warzyw

Do gotowania rosołu stosujemy następujący zestaw warzyw: marchew, pietruszka, por, seler, kapusta – najczęściej włoska i czasem dodatkowo cebula.

Dla naszego organizmu, największą wartość mają surowe warzywa lub surowe soki warzywne, jednakże wywar z warzyw też jest uważany za wspaniały i wartościowy napój.

W popularnej książce: „Leki z Bożej apteki”, można znaleźć przepis na tak zwany „napój poranny”, którego głównym składnikiem jest właśnie, pozbawiony jakichkolwiek przypraw, wywar z warzyw z dodatkiem siemienia lnianego i otrąb.

Kiedyś zachorowałem. Była to grypa żołądkowa lub jakieś zatrucie pokarmowe. Źle to zniosłem. Przez 3 dni zupełnie nic nie jadłem i w dodatku się odwodniłem. Byłem wtedy daleko poza domem i nie miałem możliwości skorzystać z pomocy lekarskiej. Znajoma lekarka, do której zatelefonowałem, poradziła mi wówczas uzupełnianie płynów i elektrolitów przy pomocy lekko osolonych wywarów z warzyw. Wywar taki posiada wiele cennych substancji i minerałów, a wśród nich wapń i magnez i rzeczywiście może być potraktowany jako napój regeneracyjny dla rekonwalescentów i sportowców.

Ponadto wywar warzywny posiada wspaniały bukiet smaku i aromatu.

Wywar z mięsa

Z wywarem z mięsa sprawa ma się zupełnie inaczej. Zacznijmy od walorów smakowych, które w najmniejszym stopniu nie dorównują wywarowi warzywnemu. Pozbawiony przypraw i roślinnych dodatków, jest wręcz niesmaczny.

Przyjrzyjmy się z czego on się składa. Właściwie, to skład biochemiczny wywaru jest po części podobny do składu krwi a po części do moczu. Znajdziemy tam na przykład mocznik, zestaw hormonów, a wśród nich duże ilości adrenaliny, która uwalnia się podczas zabijania. Jeżeli zwierzę przed zabiciem było dokarmiane hormonami wzrostu lub antybiotykami, albo jeśli było czymkolwiek podtruwane, np. nieodpowiednią paszą lub środkami ochrony roślin, to wszystkie te substancje też znajdziemy w wywarze.

Ponadto wywar mięsny zawiera rozpuszczalne białko, podobne, jakie wchodzi w skład żelatyny. Jest ono dobrze przyswajalne, ale niestety nie jest pełnowartościowe gdyż zawiera niepełną pulę aminokwasów egzogennych.

Z powodu zawartości hormonów, głównie adrenaliny, wywar mięsny ma właściwości podniecające i w związku z tym także w jakimś stopniu uzależniające. Ponadto wstrząs psychiczny i strach podczas uboju wyzwala do krwi wiele trucizn, które nadają mięsu i wywarowi przykry smak i zapach. Wywar może też, podobnie jak żelatyna, zawierać priony wywołujące „chorobę szalonych krów”.

Tłuszcz zwierzęcy

Tłuszcz zwierzęcy jest najgorszy. Uznawany jest za czynnik miażdżycotwórczy i zawałotwórczy, a także rakotwórczy. W tłuszczu rozpuszczają się i gromadą różnorodne toksyny. Tuczone zwierzęta nie są zdrowe. Tak samo jak człowiek otyły, utuczone zwierzę jest chore z braku ruchu i nadmiaru tłuszczu.

Niestety - tłusty wywar mięsny nie wyjdzie nikomu na zdrowie.

Przyprawy

Zupełnie nieprzyprawiony rosół może być niesmaczny, ale pamiętajmy, że jeśli go przesolimy lub przepieprzymy, to nie zauważymy znakomitego smaku i aromatu pochodzącego z wygotowanych warzyw. Duże ilości przypraw są wskazane tylko wtedy, kiedy chcemy zamaskować smak czegoś niedobrego, tymczasem warzywa są jak najbardziej godne polecenia i zasmakowania.

Makaron lub kaszka

Większość makaronów produkowanych jest z białej mąki, a tymczasem my potrzebujemy błonnika i witamin, których właśnie biała mąka jest pozbawiona. Lepszym pomysłem do rosołu jest odpowiednia i odpowiednio przyrządzona kasza. Osobiście najbardziej polecam kaszę jaglaną. Jest zdrowa i zasadotwórcza. Można ją po ugotowaniu zmiksować na papkę, a po zastygnięciu pokroić w kostkę.

Rosół wegetariański

U mnie w domu, też pojawia się od czasu do czasu, na stole, rosół. Jest przyrządzany dokładnie tak samo jak klasyczny rosół, tylko że przy użyciu większej ilości warzyw i bez mięsa, a zamiast tłuszczu zwierzęcego, dodajemy do garnka łyżkę oliwy z oliwek.

Uważam, że jest wyśmienity. Polecam.

Adam Szczepański

Polecam też jako uzupełnienie tematu mój inny artykuł: http://www.eioba.pl/a/2gu9/dieta-biblijna