JustPaste.it

Rafael Weden, WH.

Temat 4: Historia świata mugoli = historia czarodziejów. Rozważ temat, znajdując co najmniej trzy podobieństwa w odniesieniu do dziejów starożytnego Rzymu i/lub Grecji oraz czarodziejów.

 

Chociaż ludzie z różnych zakątków świata wierzą w inne bóstwa, różne mają święta i obrzędy, to niektóre rzeczy pozostają takie same. Nie myślimy tylko o sobie, ale staramy również się otworzyć na kompletnie inne narody, a przez to zaczynamy myśleć o własnej wspólnocie. Praktycznie każde państwo w historii naszego świata, starało się uzyskać jak najwięcej ziem czy przywilejów dla siebie, a przy tym pokazać swoją wyższość nad innymi państwami. Podobnie jest również w świecie magicznym, gdzie chociaż czarodzieje i mugole tworzą kompletnie inne społeczeństwa, to wciąż mają w głowie podobne wartości, którymi się kierują, a które w historii mogliśmy zauważyć. To historia buduje naszą teraźniejszość, a przecież większość z nas stara się żyć w jak najlepszych czasach.

O swoich potomkach myśleli już Grecy, którzy starali się swoją wiedzę przekazać młodszemu pokoleniu, a tym samym pozostawić ją dla potomnych. Zaczęli oni tworzyć gimnazjony, które stały się integralną częścią każdej polisy helleńskiej. W tych budynkach nie tylko uczniowie ćwiczyli swoją tężyznę fizyczną, ale również kształcili się w zakresie wiedzy teoretycznej. Szkoły te miały na celu kształcenie dobrego obywatela (przez co dążyły do kalokagatii), ale również powstawały one po to, aby mieć wyćwiczonych i gotowych do obrony ojczyzny żołnierzy. Podobną tendencje możemy zauważyć również w świecie magii. W dziele J.K. Rowling pt. „Harry Potter i Kamień Filozoficzny”, a także w kolejnych jej dziełach możemy przeczytać o Szkole Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, która została założona w okolicach IX i X wieku naszej ery przez czwórkę potężnych czarodziejów: Godryka Gryffindora, Helge Hufflepuff, Rowene Ravenclaw i Salazara Slytherina. Celem założenia tej szkoły było kształcenie młodych umysłów, a tym samym przekazywanie wiedzy potomnym. Specjalizowali się oni w różnych dziedzinach magii, aby uczniowie mieli wgląd w każdy sposób rzucania czarów, a przez to wiedzieli więcej. Był to okres średniowiecza i moim zdaniem, powód stworzenia szkół mógł być podobny do przyczyny powstania gimnazjonów. Osady czarodziejów starały się jak najbardziej umocnić swoją pozycję, a tym samym zabezpieczyć się od wrogich ataków. Chociaż minęło ponad półtorej milenium, powody zakładania szkół się nie zmieniły. Chodziło o umocnienie swojej pozycji na danym terenie, a także wpojenie do głowy wiedzy młodym osobom.

Na pomysł stworzenia własnej placówki edukacyjnej nie wpadła tylko jedna osada, a ich liczba z biegiem czasu się stale zwiększała. Ludzie lubią współzawodnictwo, a szczególnie kiedy wygrywają. Mogą wtedy pokazać jak dobrzy są, ale bardziej chodzi o pokazanie swojej wyższości nad innymi osobami. Do największych szkół magicznych w XIII wieku należała Szkoła Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie, Akademia Magii Beauxbatons i Instytut Magii Durmstrang. Z ich inicjatywy powstał Turniej Trójmagiczny w 1294 roku, w którym te trzy placówki rywalizowały ze sobą i tylko jedna wychodziła z tych zawodów zwycięsko. W książce J.K. Rowling pt. „Harry Potter i Czara Ognia” możemy zauważyć Turniej Trójmagiczny, który ma miejsce w 1994/1995 roku. Miał on miejsce w szkockiej szkole, do której przyjeżdżały grupy uczniów z reszty placówek. Od początku było widać, że chcą się one zaprezentować od jak najlepszej strony, aby pokazać swoją unikalność i wyższość nad innymi. Nie zawsze oni grali czysto, ponieważ zwycięstwo liczyło się przede wszystkim. Podobne przedsięwzięcie miało miejsce w Starożytnej Grecji. Pierwsze Igrzyska olimpijskie odbyły się w Olimpii w 776 roku p.n.e. Wygrywał tylko jeden zawodnik ze wszystkich biorących udział polis, a na jego cześć robiono dziurę w murze na znak tego, że miasto nie obawia się już żadnego najazdu ani ataku ze strony innych. Miały one na celu pokazanie wyższości nad resztą miast w Helladzie. Jak widać, chociaż historia się zmienia, ludzka natura pozostaje taka sama.

Wojna nigdy się nie zmienia, a żeby był pokój, musi być też wojna. Chociaż konflikty zbrojne były złe dla cywili jak i żołnierzy, państwa nie odchodziły od nich, bo głównie dzięki rozlewowi krwi udawało im się przejąć większe tereny ziemskie (wojny punickie z Kartaginą), pozbawić wysokiego stołka osoby nam nieodpowiadającej (zabójstwo Juliusza Cezara), a także po to aby utwierdzić swoją władzę. Imperium rzymskie dążyło do rozrostu wokół terenów Morza Śródziemnego i przejęcia nad nimi władze. Podobnymi rządzami odznaczał się Tom Marvolo Riddle czyli Lord Voldemort, który chciał przejąć władzę nad Ministerstwem Magii, a tym samym nad całym światem magicznym. Wydarzenia opisane w książkach J.K. Rowling pt. „Harry Potter i Zakon Feniksa”, „Harry Potter i Książe Półkrwi”, a także „Harry Potter i Insygnia Śmierci” pokazały nam jak wyglądała II Wojna Czarodziejów. Doszło w niej do wielkiej bitwy o Hogwart, a także do rozlewu krwi nie tylko wśród czarodziejów, ale również olbrzymów i magicznych stworzeń biorących udział w tej wojnie. Dążył on do zjednoczenia świata magii pod własnym butem, podobnie jak i Juliusz Cezar, który pragnął rządzić całym Imperium Rzymskim. Dążyli oni do tego przez wojny i podboje, które nigdy się nie zmieniały.

Czasy się zmieniają, a z tym również myślenie ludzi, jednak w pewnych aspektach naszego życia pozostajemy tacy sami. Historia obu światów, mugolskiego i magicznego, chociaż różni się wieloma rzeczami, to wciąż sposób naszego rozumowania sposób jest trwały i niezmienny. Powinniśmy się skupić na błędach z historii i ich nie popełniać w przyszłości. Skoro historia się powtarza, to musimy wiedzieć o tym, co się wydarzyło w 476 roku. Upadło wtedy Cesarstwo zachodniorzymskie, a skoro nasze historie są aż tak bardzo podobne, to czy to samo czekać może świat magiczny?