
Wiryeseong, 25 rok n.e
Zło zadomowiło się na dobre pośród ludzi. Duchy pragnące krwi, kuszące obietnicami niemożliwymi do spełnienia. Każde drzewo, każdy krzew szeptał o bestiach z ciemności, łapiących w swe szpony biedne istoty ludzkie, aby żerować na nich do woli. To były ciemne czasy, niebezpieczne. Czasy, gdy bycie człowiekiem było wyrokiem. W końcu jednak stanęło Trzech, aby położyć temu kres. Wspólnymi siłami utworzono barierę, oddzielając świat ludzi od cieni. Nazwano ją Honmoonem, co oznaczało bramę dusz. Właśnie z nich miano czerpać energię, czystymi emocjami i intencjami wzmacniając ochronę. Nie każdemu jednak podobały
się ograniczenia, a wkrótce okazało się, że demoniczne próby obejścia energii wypaczyły niektóre dusze, tworząc wampiry oraz wilkołaki. Demonom jednak było mało, chciały wrócić na swoje nieograniczone tereny łowieckie, odzyskać utraconą dominację wśród innych ras.

Seul, 2025 rok
Listopad rozpoczął się zwyczajnie: neony zaczynały mówić o nadchodzących świętach, na ulicach jak zwykle panował gwar. Od kilku dni coś jednak było nie tak. Ludzie nie widzieli zmian, ale w powietrzu coś się zmieniało. Istoty nadprzyrodzone za to coraz częściej zerkały w stronę Namsan Tower, świecącej fioletowym blaskiem. Grupa wiedźm wybrała się aby tę aurę sprawdzić, nie było im jednak dane tego zrobić, bowiem gdy tylko zbliżyły się do budowli, potężna eksplozja wstrząsnęła konstrukcją, zmieniając charakterystyczny punkt widokowy w ruiny. Oficjalne śledztwo nie było w stanie ustalić przyczyny wybuchu, szybko jednak utrata tak ważnego punktu widokowego musiała odejść na drugi plan, bowiem wiadomości niemal huczały od doniesień z różnych szpitali, mówiących że ludzie od dawna w stanie wegetatywnym wstają z łóżek i o własnych siłach opuszczając szpital. Jakby tego było mało, coraz więcej demonów znajduje się wśród ludzi, anioły są bezradne a wampiry i wilkołaki zaczynają skarżyć się na złe samopoczucie, winą obarczając czarowników, którzy zaś przerzucają takową na kitsune. Bariera bowiem zaczyna drżeć, a miejscami pęka i każdy obwinia inną rasę za zakłócenie równowagi, doszukując się wzajemnie złych intencji.
W świecie pełnym zdrad i konfliktów pojawia się jedno pytanie — czy dasz radę pozostać sobą?