Rewolucja w ochronie naszej planety cz.1

Technologia EM ma zadziwiający potencjał, dzięki któremu mogą być rozwiązane dwa inne, wielkie, globalne problemy naszych czasów, a mianowicie ogólny problem zanieczyszczenia Ziemi i wynikające stąd pogorszenie jakości środowiska naturalnego i jego zanieczyszczenie.

 

    Gleba zawiera miliardy mikroorganizmów i nie jest w pełni możliwe dokładne określenie ich liczby. Jednak, to dominująca w glebie grupa mikroorganizmów decyduje o tym, czy w danej glebie zachodzi regeneracja czy degeneracja. Jest tak, ponieważ znaczna ich większość znajdujących sie w środowisku mikroorganizmów zachowuje się oportunistycznie, tzn. wykazują one zdecydowane tendencje do dostosowania się i zachowują się zgodnie z dominującymi w grupie szczepami drobnoustrojów.
    Prościej mówiąc między niewieloma szczepami mikroorganizmów degeneratywnych i regeneratywnych trwają nieustanne zmagania o pierwszeństwo, podczas gdy miliony mikroorganizmów tylko czekają na wynik tej walki, by korzystnie zasilać zwycięzców.

    Analogicznie rzecz się ma w naszych jelitach. Znajduje się w nich około stu różnych szczepów mikroorganizmów, ale tylko Lactobacillus bifidus reprezentuje grupę „dobrych", a kilka patogennych szczepów mikroorganizmów reprezentuje grupę „złych".

    W tym miejscu czas jest na przybliżenie Technologie EM, które posiadają zadziwiający potencjał, umożliwiający rozwiązane wielu problemów naszych czasów. Są to m. inn.: ogólny problem zanieczyszczenia Ziemi i pogorszenie jakości środowiska naturalnego, coraz mniejszej ilości zdrowej żywności i coraz pogorszającego się stanu zdrowia ludzi na planecie.
-----------------------

Przystosowywanie się mikroorganizmów
Technologia EM ma zadziwiający potencjał, dzięki któremu mogą być rozwiązane dwa inne, wielkie, globalne problemy naszych czasów, a mianowicie ogólny problem zanieczyszczenia Ziemi i wynikające stąd pogorszenie jakości środowiska naturalnego i jego zanieczyszczenie.
[...]
   Preparat handlowy EM jest najczęściej płynnym koncentratem. Jest wytwarzany w specjalnych pojemnikach zawierających pożywkę z dodatkiem melasy zaszczepioną mieszaniną szczepów efektywnych mikroorganizmów. Wśród nich znajdują się zarówno mikroorganizmy tlenowe, jak i beztlenowe. Być może to właśnie jest najbardziej charakterystyczne dla EM, że tlenowe i beztlenowe mikroorganizmy nie tylko mogą żyć ze sobą w jednej hodowli, lecz także żyją i wspólnie, z korzyścią dla człowieka przeprowadzają różne ważne procesy.
Oznacza to, że EM rzeczywiście jest wynikiem współżycia dwóch grup mikroorganizmów o skrajnie różnych wymaganiach środowiskowych: mikroorganizmów tlenowych, które do życia potrzebują tlenu, i mikroorganizmów beztlenowych, dla których tlen jest zabójczy. Dotychczas naukowcy uważali, że tylko pojedyncze szczepy mikroorganizmów można badać w laboratorium.

   Dotąd jeszcze nikt nie przeprowadził badań nad tym, co by się zdarzyło, gdyby w jednej hodowli połączono mikroorganizmy zdecydowanie różnego typu. Z góry zakładano jako bezsporny fakt, że w tego rodzaju eksperymencie niekompatybilne, tzn. różne gatunki zniszczyłyby siebie nawzajem. Z tego powodu we współczesnej mikrobiologii uważano za niemożliwe wyhodowanie drobnoustrojów o tak wysokim poziomie uzdolnień do współżycia.  Ta rzekoma niekompatybilność tlenowych i beztlenowych mikroorganizmów jest zawsze pierwszym zastrzeżeniem wobec EM.
Niezależnie od tego faktem niezaprzeczalnym i niezwykłej wagi jest to, że tlenowe i beztlenowe mikroorganizmy mogą ze sobą koegzystować. Jest to podstawowa kwestia, umożliwiająca zrozumienie przyczyny, dla której technologia EM może pomóc w rozwiązaniu wielu problemów środowiska naturalnego. To, co przedstawię poniżej, to dane techniczne. Proszę mi to wybaczyć. Jest to konieczne, ponieważ wyjaśnia podstawowe fakty, dzięki zrozumieniu, których jasne wydadzą się potencjał i możliwości EM, a więc -jak i dlaczego EM działa.

    Interesować będą nas dwa rodzaje bakterii spośród niezliczonej ilości różnych gatunków żyjących w glebie - bakterie fotosyntetyczne i azotobakter. Obydwa te rodzaje spełniają niezwykle ważną dla ekosystemu funkcję - wiążą azot atmosferyczny. Jednakże ich warunki życia różnią się diametralnie. Bakterie fotosyntetyczne są bakteriami beztlenowymi, tzn. nie tolerują tlenu. Azotobakter natomiast jest bakterią, która wzbogaca glebę w azot i jest to bakteria tlenowa, która może żyć tylko w warunkach tlenowych. Oczekiwanie, że obydwa te rodzaje będą żyć w zgodzie, równa się niemalże dążeniu do zmieszania oleju z wodą. Nie dziwi zatem fakt, że zgodne współżycie tych mikroorganizmów uważano dotąd za niemożliwe. Jednak właśnie tak dzieje się w hodowlach EM: obydwa rodzaje bakterii koegzystują ze sobą w symbiozie, odnosząc wiele korzyści z tej koegzystencji. Wreszcie dokładna identyfikacja tego niepodlegającego dyskusji - bo naukowo udowodnionego - faktu stanowi godne uwagi odkrycie i przełom w mojej pracy w tej dziedzinie. W jaki sposób te w oczywisty sposób różne gatunki mogą żyć ze sobą w symbiozie? Przyczyna tej zgodnej koegzystencji leży w wymianie źródeł pożywienia, która między nimi zachodzi.

   Azotobakter to bakterie tlenowe, żyjące i rozwijające siana substancji „organicznej, która jest podstawowym pokarmem dla tej bakterii. Produkty metabolizmu azotobaktera, są idealnym źródłem pożywienia dla bakterii fotosyntetycznych, które z f kolei produkuj ą materię organiczną, będącą podstawą życia azotobaktera.

    Właśnie ta obustronna wymiana pożywienia jest jednym z warunków wspólnej koegzystencji obu gatunków bakterii.

    Kolejną przeszkodą w koegzystencji tlenowych i beztlenowych szczepów bakterii jest fakt, że jedne potrzebuj ą tlenu, by żyć, podczas gdy inne mogą żyć tylko wówczas, gdy tlenu brakuje. Azotobakter potrzebuje tlenu do życia i rozmnażania. Jego silny rozwój i intensywne rozmnażanie prowadzi w konsekwencji do wyczerpania tlenu. I ten właśnie niedobór tlenu jest warunkiem życia, rozwoju i rozmnażania beztlenowych bakterii fotosyntetycznych. Znalazłempotwierdzenie tego, że wymiana ta rzeczywiście odbywa się w ten właśnie sposób i przebieg tego procesu nagrałem spod mikroskopu na wideo.
Bakterie fotosyntetyczne i azotobakter wymieniają między sobą swoje źródła pożywienia i można powiedzieć w przenośni, że śmiało mogą żyć i rozwijać się pod jednym dachem pod warunkiem, że zaistniej ą odpowiednie warunki dla ich koegzystencji. Kiedy się to potwierdziło w przypadku bakterii beztlenowych i tlenowych, pomyślałem, że podobne procesy powinny w sposób realny i naturalny zachodzić także w przypadku innych typów mikroorganizmów. Jeden gram gleby uprawnej zawiera miliardy drobnoustrojów, a wśród nich ogromną ilość gatunków beztlenowych.
Tak, więc istnieje w glebie wiele rodzajów mikroorganizmów, żyjących ze sobą w symbiozie, podobnie jak bakterie fotosyntetyczne i azotobakter.

    W moich badaniach rozpocząłem od kombinacji, która zawierała większą ilość różnych szczepów mikroorganizmów, przy czym na tym etapie stawiałem sobie za cel znalezienie takiej mieszanej hodowli drobnoustrojów, która mogłaby doprowadzić do zdrowszego i intensywniejszego wzrostu roślin.
Na początku nie udawało mi się osiągnąć oczekiwanych rezultatów. Stałem w miejscu. W trakcie poszczególnych badań zauważyłem jednak, że rodzaje bakterii o podobnych właściwościach zależnie od typu działają regeneratywnie bądź degeneratywnie. Odkryłem także, że w większości przypadków, w których bakterie wykazywały tę samą dynamikę rozwoju, były one także zdolne do symbiotycznej koegzystencji, co dla obydwu partnerów było korzystne.

   Podzieliłem się tym odkryciem z wieloma ekspertami, jednak było mi bardzo trudno przekonać ich o słuszności mojego spojrzenia na tę kwestię. Byli oni zdania, że w laboratorium mogę osiągnąć sukces, lecz w warunkach naturalnych moja teoria się nie sprawdzi, głównie ze względu na łatwo dającą się zaburzyć równowagę, panującą między bakteriami, występującymi w glebie w astronomicznych ilościach, równowagę, dzięki której mogą one żyć ze sobą w glebie w naturalnych warunkach. Z takimi nienaruszalnymi poglądami można się dziś jeszcze dość często spotkać. Moje praktyczne testy na glebach uprawnych wykazały jeszcze jeden istotny czynnik.

     Absolutnie słuszne jest to, że gleba zawiera miliardy mikroorganizmów i nie jest w pełni możliwe dokładne określenie ich liczby. Ale tak samo słuszne i niezwykle ważne jest stwierdzenie faktu, że znaczna ich większość zachowuje się oportunistycznie, tzn. wykazują one zdecydowane tendencje do dostosowania się i zachowują się zgodnie z dominującymi w grupie szczepami drobnoustrojów. Innymi słowy, dominująca w glebie grupa mikroorganizmów decyduje o tym, czy w danej glebie zachodzi regeneracja czy degeneracja. Między niewieloma dominującymi szczepami trwa nieustanna walka o pierwszeństwo, podczas gdy miliony mikroorganizmów tylko czekaj ą na wynik tej walki, by przejąć korzyści zwycięzcy.
Podobne procesy lub, jak kto woli, walka o pierwszeństwo, odbywa się w jelitach człowieka.
W naszych jelitach znajduje się około stu różnych szczepów mikroorganizmów, ale tylko Lactobacillus bifidus reprezentuje grupę „dobrych", a kilka patogennych szczepów mikroorganizmów reprezentuje grupę „złych". Między nimi odbywa się nieustanna walka o palmę pierwszeństwa, po to, by „niżsi rangą" mogli okazać posłuszeństwo zwycięzcom.
Nasz żołądek tak długo jest zdrowy, jak długo posiadamy wystarczającą ilość bakterii Lactobacillus bifidus. O pozostałe ok. sto rodzajów nie musimy się martwić.

    We wszystkich środowiskach zasada jest taka sama - należy stworzyć jedynie odpowiednie warunki życia dla pożytecznych mikroorganizmów, ażeby anabiotyczne szczepy mogły się mnożyć i dominować. Jeśli w końcu zwyciężą szczepy anabiotyczne, inne mikroorganizmy pójdą za zwycięzcą i będą go naśladować.

W EM skupia się siła typowych anabiotycznych mikroorganizmów.

EM obok bakterii fotosyntetycznych zawiera także następujące szczepy mikroorganizmów:
bakterie kwasu mlekowego,
drożdże,
grzyby
i efektywne promieniowce, z których część jest tlenowa, a część beztlenowa.
Wszystkie są korzystne dla człowieka i roślin i w masie dostosowują się do dominujących szczepów mikroorganizmów anabiotycznych.

 

Źródło: Teuro Higa