Przydrożny anioł

Patrząc w jej oczy widzę pustkę, oczy to przeżytek
patrząc na usta widzę zmęczenie, usta są nieme
jest z niej jeden niepomierny pożytek
broni świat przed unicestwieniem
każdym swoim ruchem i tchnieniem
Jak kamień niewzruszone gotowe i zwarte
czekają w zamknięciu by wypełnić misję
zawsze rozpoczynając swoją wartę
czekają na bestię z rozdziawionym pyskiem
kochać ją to tragikomedia z elementem poezji
nienawidzić łatwiej acz serce nie rozumie
poddając się szybko zbiorowej amnezji

c68656241eab0fccc9973a388366caed.jpg


masz ochotę kamieniować w tłumie
a ja mam to w dupie, gardze waszą litością
bo dziwka to kobieta czysta, handlująca miłością.