Prawo to nie Miłość

Prawo stanowione z wykluczeniem Boga ma korumpować i niszczyć sprawiedliwych i Świętych. Znajdżcie mi Świętego a znajdę mu paragraf, mówi dziś wierny władzy prokurator!

 

85f4d7be8d52b99983854c29c78d3775.jpg

Zbawienie dla każdego

Boże Narodzenie przypomina nam jednak o wielkiej nadziei, która wykracza poza nasze życie doczesne. Oto Bóg tak umiłował świat, że zsyła nam Swojego Syna, aby naprawił to co zepsuł Adam, wchodząc w dialog z demonem, sprowadzając na ziemie śmierć i skazując na Szeol ludzkość na tysiące lat. Przez tysiące lat ludzkość błądziła mając Prawo, mając przykazania. Jedyną naukę, którą z tego wyniosła jest to, że jako grzesznicy, nie są w stanie wypełnić przykazań. Wskazuje na to historia Izraela.

Ale widząc to Bóg zmiłował się i pozwolił na to, aby z Dziewicy narodził się Zbawiciel. Dziewica nie weszła już w dialog z demonem, tak jak Ewa. Ona była posłuszna Bogu. Dlatego cnota posłuszeństwa jest tak ważna dla każdego chrześcijanina. Z tego posłuszeństwa pochodzi bowiem zbawienie dla świata. Całego świata, bo planem Boga jest, aby wszyscy ludzie byli zbawieni. Bo Bóg kocha każdego, takim jakim jest. Z jego wadami, z jego pychą, tego który kłamie i oszukuje, który krzywdzi swoją rodzinę, który jest lubieżnikiem i mordercą. Ponieważ Chrystus przyszedł zbawić grzeszników, a nie świętych. Nie trzeba się stać się świętym, aby mieć miłość Boga, bo On, jak ojciec dzieci, kocha nas bezwarunkowo.

Dlatego Chrystus przyszedł zbawić świat, nie wzywając nas do rewolucji czy heroizmu, lecz jak mówi św. Paweł, aby zbawić nas przez głupstwo przepowiadania. Przepowiadania Ewangelii. Ewangelia zaś mówi nam, że Jezus dał się ukrzyżować za nasze grzechy, a Ojciec wskrzesił go z martwych. Jeśli w to wierzymy – my też mamy życie wieczne. Wiara jest bowiem łaską, jak mówi apostoł, a bierze się ona ze słuchania Ewangelii. Ewangelia ma więc taką moc, że słysząc jedno słowo – ma siłę zmienić nasze życie.

Oczywiście jesteśmy ludźmi wolnymi – możemy zatkać uszy. Ale Bóg nas cały czas szuka. Wyciąga do nas rękę w nadziei, że zdołamy ją pochwycić. Cały czas cierpliwie czeka, gdy powiemy mu, jak Maryja, „fiat”. Jeśli uwierzymy to przyjmiemy Chrystusa za swojego jedynego Pana, wyrzekając się wszystkiego, co nie jest z nim związane. To pierwszy krok do nawrócenia.

Dlatego wszystkim czytelnikom życzę, aby ten okres Świąt Bożego Narodzenia, nie okazał się wyłącznie pogańskim festiwalem konsumpcji, ale był czasem rzeczywistej radości z tego, że Bóg, w sposób realny do nas przychodzi.

Tomasz Teluk

przłaczam się z życzeniami do autora świstak

 

Źródło: Tomasz Teluk