Prace, których na pewno nie chciałbyś wykonywać!

Niektóre prace, są tak brudne, śmierdzące i obrzydliwe, że trzeba być prawdziwym twardzielem, by podjąć się ich wykonywania.

 

              Według sondy przeprowadzonej na początku sierpnia na stronach jednego z najpopularniejszych polskich portali internetowych, nawet 10 tys. złotych pensji nie przekonałoby nas do pracy w agencji towarzyskiej, w prosektorium i ubojni. Nie chcielibyśmy być politykiem i grabarzem oraz sprzątaczką Te profesje nie robiąjednak takiego wrażenia po obejrzeniu jakiegokolwiek odcinka programu Brudna robota na Discovery ChannelTych z programu wielu z nas nie podjęłoby się nawet za kilkadziesiąt tysięcy złotych pensji. Prowadzący serię, Mike Rowe, odbywa staże w różnych zakładach pracy, gdzie ryzyko, niebezpieczeństwo, brud i koszmarny odór są chlebem powszednim dla ludzi o nietypowym fachu. Jednak, to co dla Mike’a jest bardzo charakterystyczne, to szacunek dla wszystkich bohaterów poszczególnych odcinków. Bo praca uszlachetnia. Nawet, jeśli jest obrzydliwa, brudna i śmierdząca.

Obrzydliwość!

Listę obrzydliwych zajęć otwiera selekcjoner kurczaków. Zgodnie z Amerykańskim Ministerstwem Pracy, sortowacz kurczaków lub selekcjoner drobiu „sortuje pisklęta kurczaków według ich wyglądu i oddziela zdrowe od zdeformowanych lub chorych kurczaków.” Jak? Wyszukuje pokręcone palce, ślepotę, zniekształcone dzioby, odbarwiony puch i twarde brzuchy a także objawy takich chorób, jak zapalenie oskrzeli czy różnorakie infekcje. Zakres obowiązków sortowacza może również obejmować: „umieszczanie chorych kurczaków w spalarni, usuwanie końcówek dziobów i pakowanie kurczaków do pudełek kartonowych”. Są jacyś chętni? Dla wielu równie odrażająca może być posada pogromcy szkodników, który codziennie podnosi rękawicę rzuconą przez karaluchy, pluskwy, szczury, pająki, mrówki i prusaki. Widok ruszającej się od robactwa podłogi i kuchni pełnej odchodów gryzoni może przyprawić o mdłości.

18bd432bec86d484463dfdc1b06202d8.jpg

Brud!

Czyszczenie toalet przenośnych to nie tylko brudna, ale i nieźle płatna robota. Oczywiście w Stanach (ok. 50  tyś dolarów rocznie), w Polsce już nie jest tak różowo... Na czym polega to zajęcie? Za pomocą długiej rury zakończonej zbiornikiem “wysysają” wszelkie odpady i opróżniają zbiornik z fekaliów. Następnie całą powierzchnię toalety czyszczą i odkażają za pomocą urządzenia pod dużym ciśnieniem. Równie brudna praca czeka w szpitalnej pralni, gdzie pracownicy codziennie mają styk z zabrudzoną pościelą. Jednak do widoku krwi, wydzielin ludzkich, włosów, paznokci i nieczystosci również można się przyzwyczaić. Brud to także nieodłączny element w pracy smołowacza dachów, zbieracza recyklingowych odpadów na wysypisku, górnika, pracownika platformy wiertniczej czy osoby pracujacej w przetworstwie rybnym.

Smród!

              Najbardziej śmierdzącym zajęciem jest prawdopodobnie praca w zakładzie utylizacyjnym, gdzie przerabia się zdechłe zwierzęta. Codziennie rano samochodami dostawczymi zwożone są z okolicy, następnie są sortowane, pozbawiane podków, łańcuchów itp. Rozdrobnieniu ulegają także kości, a to, co powstaje trafia do warnika, gdzie rozpoczyna się proces utylizacyjny. Nie trzeba dodawać, że to praca dla najtwardszych i najbardziej wytrzymałych. Padlina rozkłada się bardzo szybko i potwornie śmierdzi, szczególnie latem. Smród jest tak silny, że unosi się nad zakładem i w jego okolicy, a pracownicy przynoszą go na sobie do domów…

1294bedf8ed7d74a7e55a1915c4a1272.jpg

Inna profesja, która wymaga od pracowników lekceważenia nieprzyjemnych “zapachów” to produkcja karmy dla karmy dla ptaków mięsożernych.Do jej sporządzenia używa się przede wszystkim zwierzęcego tłuszczu i owadów, a sama praca to ekstremalny odpowiednik kucharza. Wcielając się w tę rolę Mike Rowe, w pierwszej kolejności musiał ugotować zwierzęce nerki, by wydobyć z nich tłuszcz. Następnie dodać do tego „rosołu” m.in. ususzone larwy much, a jeszcze żywe owady zalać wrzątkiem, po czym także dorzucić. Jak widać, cały proces produkcyjny nie należy do najprzyjemniejszych. Do brzydkich zapachów przywyknąć też musi śmieciarz, pilot samolotu rozyplającego chemikalia, pracownik prosektoriu, szambiarz i pracownik schroniska dla zwierząt.

Wielu z nas ma ten komfort, że taką pracę może obserwować leżąc na kanapie przed telewizorem w każdy wtorkowy wieczór. Brudnej roboty nie da się oglądać bez emocji. Jednak Ci, którzy wykonują trudne, brudne czy śmierdzące zawody, o dziwo, z reguły nie narzekają. Taka praca daje satysfakcję. Jej efekty widać natychmiast, nie trzeba na nie pracować tygodniami czy miesiącami i co, więcej ma się poczucie, ze robi się coś, czego mało kto jest się w stanie podjąć

Licencja: Creative Commons - użycie niekomercyjne - bez utworów zależnych