Powrót świadomości- najstraszniejsza rzecz, jaka może się przytrafić człowie...

Ten artykuł opowiada, o problemie powrotu świadomosci podczas operacjii. Pacjent widzi, słyszy a czasami nawet czuje ból podczas operacji.

 

Powrót świadomości to zjawisko praktycznie w Polsce nieznane. Doświadczająca go osoba, to pacjent, który budzi się podczas zabiegu chirurgicznego. Jego mózg odzyskuje pełną świadomość, chory słyszy rozmowy lekarzy i personelu, a także może odczuwać ból towarzyszący operacji. Sparaliżowane narkozą w dalszym ciągu pozostają jednak mięśnie pacjenta, co uniemożliwia mu jakąkolwiek reakcję i poinformowanie otoczenia o swoim stanie. Cierpi w milczeniu, nie mogąc nawet poruszyć palcem.

O tym problemie opowiada film "Przebudzenie" tam pacjent zostaje poddany przeszczepowi serca. Odczuwa ból, i słyszy wszytsko co mówią lekarze.

Badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych wykazały, że na „powrót świadomości” cierpi około 1%  pacjentów, poddanych znieczuleniu ogólnemu. Co roku 21 milionów Amerykanów przechodzi zabiegi chirurgiczne, które wymagają zastosowania narkozy. Tym samym, 21 tysięcy z nich odzyskuje pełną świadomość na stole operacyjnym. Dane w Polsce są nieznane. 

Wywołuje je nieprawidłowa reakcja organizmu na podane anestetyki, czyli leki, które mają zapewnić bezpieczny sen podczas operacji. Sam zabieg znieczulenia jest bardzo skomplikowany, dlatego też czuwa nad nim wyspecjalizowany lekarz, anestezjolog. Składa się on z czterech etapów: a) zniesienia świadomości, b) zniesienia odczuwania bólu, c) zwiotczenia mięśni, d) pozbawienia odruchów, takich jak mimowolne skurcze mięśni. Nad każdym etapem kontrolę sprawuje anestezjolog, jednak w Polsce ponad połowa z nich w tym samym czasie usypia kilku pacjentów, dlatego też o pomyłkę nietrudno.

Ryzyko wystąpienie „powrotów świadomości” zwiększa się u osób poddawanych zabiegom kardiochirurgicznym i cesarskim cięciom oraz u ofiar wypadków, które wymagają nagłej interwencji chirurgicznej. Specyfika tych operacji bardzo często wymaga zastosowania mniejszej dawki narkozy, która teoretycznie powinna być bezpieczniejsza dla pacjenta. Bywa niestety i tak, że dawka ta okazuje się jednak za mała, budzi ze snu i przywraca odczuwanie bólu, ale w dalszym ciągu paraliżuje mięśnie.

By zmniejszyć szansę wystąpienia tego zjawiska podczas zabiegu, stosuje się urządzenie, które rejestruje fale mózgowe i na podstawie ich intensywności pozwala określić głębokość snu pacjenta. Ta metoda nie daje jednak stuprocentowej pewności i nie umożliwia jednoznacznego wykluczenia „powrotu świadomości”. To anestezjolog musi dobrać optymalną dawkę anestetyków i czuwać nad reakcją pacjenta na podane mu leki.

Niestety, lekarze nie informują o mozliwości takich powikłań, choć także w Polsce takie przypadki się zdarzają. Wyobraźcie sobie jednak ból podczas, operacji np. mózgu. Zapewne jest on niesamowity. Oczywiście może zdarzyć się tak, iż po prostu pacjent zemdleje z bólu, ale jeżeli nie- to przeżyje prawdziwe piekło...

Na podstawie http://superja.pl/node/91274748218f1286c698119ba80975f4ed3.gif