Polski matrix codzienny

My Polacy, myślimy, tęsknimy, czujemy, pragniemy, przeżywamy, dążymy i walczymy, aby być szczęśliwymi, ale jakoś nam to nie do końca wychodzi. Dlaczego?

My Polacy, myślimy, tęsknimy, czujemy, pragniemy, przeżywamy, dążymy i walczymy, aby być szczęśliwymi, ale jakoś nam to nie do końca wychodzi. Dlaczego?

 

Niby rodzina
Anka, jeszcze na studiach, poznała fajnego faceta. Był od niej nieco starszy i ustawiony zawodowo. Po paśmie sukcesów w liceum i na prestiżowych studiach, miała sięgnąć po kolejny, tym razem w miłości. Łukasz mieszkał daleko, ale często przyjeżdżał. Po pewnym czasie Anka dowiedziała się przez przypadek, że on ma rodzinę. Przełknęła jednak ten fakt. Uwierzyła, że to właśnie z nią Łukasz ma być szczęśliwy. Zabierał ją w różne miejsca, za wszystko płacił i obiecywał wspaniałą przyszłość we dwoje. Przedstawiła go rodzicom. Byli nim zachwyceni. Im też nie przeszkadzał fakt, że Łukasz ma rodzinę. "Tak w życiu bywa. Miłość nie wybiera" - mówili. Anka i Łukasz kochali się. Obiecywał, że odejdzie od żony i na zawsze będą już razem. Miesiące mijały. On jednak przyjeżdżał coraz rzadziej. Zatrzymywały go "obowiązki". Gdy Anka urodziła jego dziecko przestał przyjeżdżać w ogóle. Wrócił do swojej rodziny, od której nigdy nie odszedł, jedynie wyjeżdżał na jakiś czas.  Żona wybaczyła mu wyskok.
 
Anka jest obecnie pedagogiem szkolnym. Pomaga dzieciom, które nie mogą uporać się z traumą po rozejściu się rodziców.
 

00ae4e64ff8bb73dbf7bdbf94e0a0caa.jpg

Niby szkoła
Młoda pani od angielskiego nieustannie wpatruje się w swojego smartfona. Dzieci w tym czasie robią ćwiczenia. Jak skończą dostaną następne. Pani jest przekonana, że prawdziwe życie toczy się na facebooku. Tematy w dzienniku wskazują na prawidłowo realizowany program. Wyniki na testach są niezłe. Pani przymyka oko na ściągi. Dyrektor jest zadowolony. Dzieciaki po szóstym roku nauki nie rozumieją najprostszych pytań i nic nie potrafią powiedzieć. Nie przeszkadza im to jednak, bo pani jest wyrozumiała i nie robi im problemów w kwestii ocen. Z resztą oni też korzystają z facebooka i dobrze ją rozumieją.
 
Niby nauka
Jarek był bardzo energicznym, zaradnym i przystojnym chłopakiem. Nauczycielki, których była większość, przepadały za nim. Wiedział jak w szkole się ustawić, aby sobie poradzić. Innym, którzy pracowali znacznie ciężej niż on, szło znacznie gorzej. Jarek prześlizgnął się w ten sposób przez gimnazjum i liceum. Przez studia przebrnął w ten sam sposób. Metoda "3z" jak zwykle okazała się skuteczna. Teraz opowiada swoim dzieciom o nauczycielach olewusach i wymyślnych sposobach na ściąganie. Dzieci są zachwycone. Chcą, aby opowiadał więcej.
 
Niby praca
Waldek pracuje w Urzędzie Miasta. Co chwilę spogląda na zegarek. Bez entuzjazmu obsługuje nierozgarniętych petentów. Denerwują go. Aby nie zwariować nieustannie myśli o weekendzie. Wtedy toczy się jego prawdziwe żyje. Jest singlem. Mieszka z rodzicami. Większość pensji ma na swoje wydatki czyli na przyjemności. Czuje, że niedługo od tej pracy zwariuje. Pracuje tam jednak, bo gdzieś trzeba. W Urzędzie pracuje mnóstwo młodych. Wielu myśli podobnie on.
 
Niby życie duchowe
Ludzie wstają, siadają, klękają, śpiewają. Nudzą się, ale czują, że tak trzeba. 45 minut da się wytrzymać. Robią tak od dziecka, tak jak mama, tato, babcia i dziadek. Brat i siostra też chodzą do kościoła. W domu nigdy nie rozmawiają o tym co mówił ksiądz. Czasami rozmawiają o księdzu. Przy obiedzie u mamy rozmawiają o tym co kto kupił i gdzie kto pojedzie na wakacje. Potem patrzą w TV i dochodzą do siebie po sobotnim gorącym wieczorze. Po południu spływa na nich przygnębienie, bo następnego dnia trzeba iść do pracy. Tak mijają tygodnie, miesiące, lata, pokolenia.
 
Niby prawo
Policjanci z komendy wojewódzkiej jeżdżą po pijanemu, molestują koleżanki z pracy, palą marihuanę, ściągają programy z internetu i ścigają przestępców. Dzięki temu możemy czuć się bezpieczniej.
 
Życie naprawdę
Czy ono w ogóle istnieje? Jak ono wygląda? Gdzie go szukać?
 
Maciej Strzyżewski
 

 

Polecam trzy ciekawe artykuły na temat kondycji mentalnej polskiego społeczeństwa.