Panaceum odnalezione

Kiedy Kolumb zaczął regularnie eksploatować Jukatan i sprowadzać do Europy złoto, jadeit i kakao, nie miał pojęcia, że przywiózł ze sobą cudowną substancję dającą szczęście.

 

Substancja ta obdarzona jest niezwykłym, aksamitnym smakiem, a do tego, jak się niedawno okazało, pomaga walczyć z nadciśnieniem i chorobami serca. Mowa oczywiście o gorzkiej czekoladzie.

No dobrze, czekolada może nie jest lekiem na wszystko, ale jej cudowne działanie zasługuje na powszechne uznanie. Jak więc z szarej, niesmacznej piany, którą raczyli się rdzenni Amerykanie, ten cudowny wyrób stał się ciemnym, twardym blokiem, w którym zamknięte szczęście czeka na łakomego amatora?

Wszystkiemu winni są sefardyjscy Żydzi. Na początku sam Kolumb, którego korzenie sięgają Narodu Wybranego, co jednak sam skrzętnie ukrywał. A później hiszpańscy aptekarze – autorzy receptury na twardą czekoladę oraz metody ekstrakcji masła kakaowego. Z Półwyspu Iberyjskiego przepis, dzięki rozlicznym kontaktom gmin żydowskich, trafił przez Francję do Szwajcarii i Austrii, które obecnie są najbardziej znane jako ojczyzna tego słodkiego przysmaku.

Od opracowania odpowiedniej receptury do zrobienia czekolady z nadzieniem pozostawał tylko krok, ale w międzyczasie ten luksusowy towar zaczął konkurować z kawą jako napój. Również obecnie popularna czekolada na gorąco podbijała serca Europejczyków, którzy zgodnie z wytycznymi barokowej mody, ciągle byli rządni nowych smaków i wrażeń.

Tymczasem opracowano przepis na praliny, które stały się znakiem firmowym szwajcarskich chocolatiers, a także niezbędnym w cukierniach i kawiarniach dodatkiem do słodkiego co-nieco.

W Polsce produkcję czekolady rozpoczął Karol Wedel, w Warszawie, w 1851 roku. Niedługo później, kolejną fabrykę uruchomił Adam Piasecki – obecnie znana jest jako Zakłady Przemysłu Cukierniczego Wawel. Obie fabryki działają do dziś dzień, choć nie należą już do rodzin założycieli.

Można jednak śmiało uważać, że to najnowsze odkrycia przyczynią się do jeszcze większego wzrostu spożycia tego ciemnego przysmaku. Jeżeli rzeczywiście czekolada okazuje się lekiem nasercowym, równie skutecznym co chemiczne farmaceutyki, a o wiele przyjemniejszym w zażywaniu, pewne jest, że jej popularność jeszcze długo nie zmaleje.

Zobacz artykuł o zdrowotnych właściwościach gorzkiej czekolady na E-VIVE.pl