Pan Bóg dał dzieciom matkę, sąd zabrał, w imię szczęścia, miłości i zrozumienia.

Mec. Janusz Wojciechowski. "Dlaczego prokuratura nie reaguje?"Polowania czyli łapanki na dzieci w Polsce 2015 trwają.Wolność dla dzieci w Polsce!Ręce precz od polskich dzieci!

 

031cff9009501256b875ca0efe6efb1f.jpg

1. Małoletnie dzieci potrzebują szczególnej ochrony i pomocy ze strony dorosłych, środowiska rodzinnego, atmosfery szczęścia, miłości i zrozumienia, w trosce o ich harmonijny rozwój i ich przyszłą samodzielność życiową....

Wzruszyłem się, czytając te słowa, które Kierownik Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie skierował do sądu w Nisku, prosząc o umieszczenie w domu dziecka dwójki rodzeństwa w wieku 7 i 5 lat. Szczęścia, miłości... pięknie napisane!

Sąd uwzględnił prośbę kierownika i dodał własne, też jakże piękne słowa – że to zapewni dzieciom ciepło i domowa atmosferę, co jest ważne ze względu na ich wiek i prawidłowy rozwój.

 

2. Bóg nie może być wszędzie, dlatego wynalazł matkę – napisał Matthew Arnold.

W postanowieniu sądu matki nie ma, sąd o tym wynalazku Pana Boga nawet się nie zająknął.

A matka jest,tyle tylko, że Bóg ja dzieciom dał, a sąd zabrał.

Matkę zabrano dzieciom kilka miesięcy wcześniej. Sad umieścił dzieci w domu dziecka, chociaż matka w żaden sposób nie krzywdziła ani nie zaniedbywała swoich dzieci. Owszem, sama była ofiarą przemocy ze strony jej partnera, ale dzieci kochała, psycholodzy z RODK stwierdzili między matką i dziećmi „wzajemnie pozytywna więź emocjonalna”.

Tej matce dzieci zabrano najpierw do domu dziecka odległego o 15 kilometrów od domu. Zrozpaczona kobieta odwiedzała swoje dzieci codziennie, okazyjnymi samochodami jeździła tam nawet w zaawansowanej ciąży z kolejnym dzieckiem. I błagała, by jej oddać dzieci.

Wtedy, w celu zapewnienia dzieciom szczęścia, miłości i zrozumienia, dla dostarczenia im ciepła i domowej atmosfery – dzieci zostały umieszczone w domu dziecka odległym 80 kilometrów od domu. Teraz matka – ten przedziwny wynalazek Pana Boga - bierze na ręce najmłodsze niemowlę, zatrzymuje okazyjne samochody - i jedzie do swoich dzieci, mimo wszystko jedzie. Płacze, czasem wyje z bezsilności – ale jedzie.

Być może wkrótce i najmniejsze dziecko jej zabiorą. Uznają, że się z nim szlaja, zatrzymuje w lesie samochody...

Matka błaga sąd w Nisku, żeby jej oddał dzieci. Cała Polska słyszała to błaganie, w programie „Sprawa dla reportera”. A sąd jest nieugięty, trzyma dzieci i nie puszcza, a wszystko to w imię szczęścia, miłości i zrozumienia.

 

3. Ja już nie wiem - świat oszalał, czy może ja sam zwariowałem. Strach się bać, jeśli o losach dzieci decydują ludzie, dla których dom dziecka, jest oazą szczęścia, miłości i zrozumienia.

Dlatego tak chętnie te dzieci uszczęśliwiają, a one głupie płaczą, nie rozumiejąc, że są szczęśliwe.

 

PS. Proszę Kolegium Sędziów w Tarnobrzegu, by i tej mojej publikacji nie przeoczyło i koniecznie zapisało ją w księdze nienawiści, którą to nienawiść zdaniem kolegium rozsiewam.

 

PS. PS. Pani Katarzyna powiadomiła mnie, że jedno z jej dzieci ma w domu szczęścia i zrozumienia naderwane uszy. Przysłała zdjęcia. Zawiadomiłem prokuraturę.

Mój komentarz.

Polowania   na   dzieci w  Polsce trwają.To są te same metody ,wzorowane na Jugendamt w Niemczech i w Polsce pod okupacją hitlerowską.Kiedy to się w Polsce zmieni?Jak długo będą odbierane dzieci z mniej zamożnych rodzin w Polsce?Ludzie w Polsce są absolutnie  świadomi,   że   polityczni gubernatorzy mają czołgi, brutalne metody represji,  więzienia,   szpitale  psychiatryczne  a   torturowanie i  katowanie dzieci przez pracowników   socjalnych   i sędziów w Polsce,(psychiczne) jest metodą znaną nawet za Sadama w Iraku i  Hitlera.To jest okupacja administratorów, którzy mają w 4 literach polskie rodziny.Niestety episkopat,żydzi, prawosławni, świadkowie jehowy,muzułmanie,ewangielicy,ateiści  nie protestują,gdyż panicznie czyli fizycznie się boją dyktatorów  w Polsce.Nawet w PRL brutalnie okupowanej przez CCCP nie było takich sadystów "państwowych" jak  w   Polsce 2015,którzy zabierają dzieci i  polują na dzieci z  mniej zamożnych rodzin.Czy w tym opisanym  przypadku,pediatra był przeciw tej rodzinie?Nie.

http://www.eioba.pl/a/4udz/na-rany-chrystusa-oddajcie-mi-dziecko

http://nowyekran.info/larum-z-oblezonego-sadu/

P.S.Aktualizacja 4.8.2015 .Sędzina Kopczyńska reaguje.i  chce walczyć z Posłem, z Polakami w Polsce, z mediami w Polsce i poza Polską.W dalszym ciągu wyrok Sędziny oznacza TORTURY psychiczne dla dzieci.Oto list z internetu.

 

Nisko, dnia 20.07.2015 r.

 

Pan Prezes

Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu

 

Zwracam się z uprzejmą prośbą o zapoznanie się z treścią mojego listu kierowanego do Państwa.

Jestem Sędzią Rzeczypospolitej Polskiej, pracuję w Sądzie Rejonowym w Nisku jako sędzia rodzinny, pełnię też funkcję przewodniczącego wydziału.

W dniu 9 grudnia 2014 r. udzieliłam zabezpieczenia – umieszczając małoletnie dzieci: Kingę Bałut i Klaudię Bałut w placówce opiekuńczo-wychowawczej, zaś Sabinę Bałut w rodzinie zastępczej, ze względu na to, że w chwili orzekania nie miała jeszcze sześciu miesięcy a na terenie powiatu niżańskiego nie ma takiej placówki, by dziewczynki mogły być razem. Podstawą tego orzeczenia były między innymi karygodne zaniedbania rodziców wobec małoletnich dzieci, brak współpracy z kuratorem sprawującym nadzór, asystentem rodziny, pracownikiem socjalnym, nie wykonanie zarządzeń Sądu, mimo zakreślonego terminu, niepokojące sygnały dochodzące ze środowiska.

Uzasadniając to postanowienie Sąd podał tylko najmniej drastyczne okoliczności zawarte w materiale dowodowym, które nie naruszają dóbr osobistych uczestników i nie godzą w dobro małoletnich dzieci. Rodzice nie zaskarżyli skutecznie tego orzeczenia, ostatecznie cofnęli zażalenie.

Przed wyborami na Urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Katarzyna Bałut udała się do tzw. „Duda-pomoc”. Europoseł Janusz Wojciechowski zajął się tą sprawą i w artykułach na łamach gazety „Nasz Dziennik” i innych czasopism oraz felietonach przedstawianych w „Radiu Maryja” i telewizji „Trwam” podając nieprawdziwe, niczym nie poparte informacje wywołał wielką debatę społeczną, która zaowocowała falą nienawiści nie tylko do mojej osoby, mojej rodziny, ale też pracowników sądu i innych służb współpracujących z sądem. Sugeruje w swoich wypowiedziach, m. in. na swoim blogu internetowym, że handlujemy dziećmi i czerpiemy z tego procederu korzyści majątkowe.

Grając na uczuciach ludzi, opierając się tylko na jednostronnych informacjach Katarzyny Bałut doprowadził do tego, że społeczeństwo grozi sędziemu (zabić ją,spalić, powiesić i wiele innych), grozi kuratorowi, pracownikom sądu i całemu wymiarowi sprawiedliwości pisząc o nas m. in. „bandyci w togach”. Po programie telewizyjnym pani Elżbiety Jaworowicz „Sprawa dla reportera”, który oparty był na tych samych przesłankach,fala agresji nasiliła się. Pani redaktor odczytała jedynie fragmenty oświadczenia Rzecznika Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu, dotyczącego przedmiotowej sprawy a oświadczenia Kierownika Ośrodka Opieki Społecznej w Nisku całkowicie pominęła.

Cała ta sprawa bulwersuje nie tylko społeczeństwo, które nie posiada rzetelnych i prawdziwych informacji na temat sprawy, ale całe miejscowe środowisko prawnicze oraz społeczeństwo mieszkające w Nisku i okolicach. Lokalne społeczeństwo uważa, że jest to „brudna” akcja wyborcza pana Europosła, który chce zdobyć dodatkowe glosy dla swojej partii politycznej, nie licząc się z nikim i niczym, stosując takie metody i nagłaśniając aferę „bandytów w togach”, której z pewnością nie ma w Nisku.

Na marginesie chciałabym dodać, że pracuję ponad 35 lat, moja kariera zawodowa była zawsze związana z wymiarem sprawiedliwości. Mam nienaganny przebieg pracy zawodowej, awansowałam, odpowiadam za wydział, mam dobre protokoły z kontroli, wizytacji i lustracjidziału i nie ma na mnie skarg związanych z moją pracą bądź zachowaniem.

Pan Europoseł Janusz Wojciechowski podając nieprawdziwe informacje zniszczył moje życie, przekreślił moją karierę zawodową, zrobił ze mnie „przestępcę i bandytę w todze”. Oczernił mnie w oczach społeczeństwa i ośmieszył. Uważam, że godnie i z poszanowaniem prawa wypełniam swój urząd, w swojej pracy przestrzegam przepisów prawa, ze względu na doświadczenie zawodowe zawsze staram się wybierać mniejsze zło, zdarza się, że muszę bronić dzieci przed ich rodzicami, gdy zachodzi taka potrzeba, bo do tego powołany jest sąd rodzinny i sędzia rodzinny.

Po programie Elżbiety Jaworowicz i innych do tut. Sądu zgłaszają się osoby i składają oświadczenia do akt na temat rodziny Bałutów, gdyż nie mogą pogodzić się z kłamstwami, które usłyszał nie tylko cały kraj, ale i Polacy mieszkający za granicą. Tutejszy Sąd zasypywany jest faksami, mailami, telefonami o obraźliwej treści. Cała ta sprawa zakłóca prawidłowy przebieg pracy sekretariatu i sądu. Pracownicy są zdenerwowani i wystraszeni, skoro na forum facebooka nawołuje się do podpalenia urzędników, oblania ich kwasem, zabrania wideł i siekierek, broni i zrobienia z nami porządku.

Pan Europoseł swoimi działaniami doprowadził do obdarcia z godności Sędziego, jego rodziny i innych pracowników, nie znając akt sprawy i zawartego w nim materiału dowodowego. Akta sprawy były kontrolowane przez wizytatora, są pod szczególnym nadzorem i nie stwierdzono w nich żadnych nieprawidłowości. Były badane przez Rzecznika Praw Dziecka, który nie zgłaszał zastrzeżeń po zapoznaniu się z nimi. Nie przyniosły również rezultatu oświadczenia Prezesa Sądu publikowane na stronie internetowej Sądu Rejonowego w Nisku i Rzecznika Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu na stronie internetowej Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu.

Pan Europoseł Janusz Wojciechowski kpi i ośmiesza to oświadczenie na własnej stronie internetowej i w mediach. Obecnie akta sprawy znajdują się u Rzecznika Praw Obywatelskich. Jestem przekonana, że zebrany w sprawie materiał dowodowy utwierdzi Rzecznika w tym, że podjęłam takie decyzje procesowe. Pan Europoseł i opinia publiczna chce wymusić na mnie zmianę decyzji, zastraszając mnie i stosując różne naciski na moją osobę i podając publicznie, że zgłosił sprawę do Prokuratury Generalnej, Ministra Sprawiedliwości, Rzecznika Praw Obywatelskich.Nie mogę pogodzić się z niegodziwością posła, bo jego rolą jest między innymi ustanawianie dobrego prawa a nie wtrącanie się do władzy sądowniczej, co nieustannie robi, dlatego też postanowiłam się bronić od tych absurdalnych zarzutów i będę dochodzić również swoich praw na drodze sądowej, by pan Europoseł odpowiedział za krzywdę, którą wyrządził nie tylko mnie i mojej rodzinie, ale i pracownikom sądu. W tym celu Prezes Sądu poczynił już stosowne kroki.

Dlatego piszę do Państwa z prośbą o zapoznanie się z moim listem, by naświetlić Państwu jak w obliczu prawa, nieodpowiedzialny człowiek i media niszczą uczciwych i dobrze wykonujących swoją pracę normalnych ludzi.

Komentarz:

Odbieranie dzieci z powodu biedy
 
 Z raportu przedstawionego przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej wynika, że w 2013 roku, na mocy urzędniczych decyzji, z rodzicami rozłączono ponad 1,8 tys. dzieci. Zdaniem Fundacji Rzecznik Praw Rodziców prowadzącej Telefon Wsparcia dla rodzin zagrożonych odebraniem dzieci państwo zamiast pomagać, prześladuje rodziny i odbiera dzieci.
 
 Często z powodu anonimowego donosu puka do domu urzędnik pomocy społecznej i uruchamiana jest cała urzędnicza machina, często dochodzi do nadużyć, a spokój rodziny zostaje zaburzony. 78 tys. dzieci w Polsce nie przebywa we własnej, biologicznej rodzinie.
 
 Teoretycznie zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Pracy i Polityki społecznej zamieszczonymi w artykule Najczęściej zadawane pytania w związku z ustawą o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie dzieci mogą być odebrane wyłączenie w przypadku zagrożenia ich zdrowia lub życia w związku z przemocą w rodzinie. W praktyce zdaniem przedstawicieli Fundacji Rzecznik Praw Rodziców Co piąte dziecko w Polsce jest odbierane wyłącznie z powodów socjalnych tzn. biedy w rodzinie.
 
 Wybrane artykuły na temat odbierania w Polsce dzieci z powodu biedy
 
  2011.07.14 InterwencjaPolsat: Sprawa Jarosława Kriegera - Łatwiej zabrać dzieci, niż pomóc.
  2012.09.19 Natemat.pl: Zawód rodzina zastępcza.
  2012.10.19 Nowiny24: Rodzina z Lubaczowa: zabrali nam czworo dzieci.
  2012.05.27 3Obieg.pl: Historia Państwa Madziaków - Bezdomne sieroty z Sierot.
  2013.05.24 WPolityce.pl: A jednak szczaw. Co trzecie dziecko w Polsce cierpi z powodu biedy.
  2013.11.12 Dziennik.pl: Matka chciała alimentów. Zabrali jej dzieci.
  2013.12.13 NaszDziennik.pl: Za biedni na dzieci.
  2014.02.04 Instytut.pl: Sąd odebrał matce synów, bo nie mieli w szkole kanapek.
  2014.03.18 Niezależna.pl: Ograniczyć odbieranie dzieci - projekt zmian w prawie rodzinnym.
  2014.03.27 Dziennik Bałtycki: Sąd zabierze dziecko upośledzonej umysłowo Monice.

http://niezalezna.pl/51597-jak-iii-rp-rozbija-rodziny-poruszajaca-rozmowa-o-odbieranych-dzieciach

Co to jest RODK

RODK, czyli Rodzinne Ośrodki Diagnostyczno-Konsultacyjne są instytucjami działającymi przy sądach rodzinnych. Do ośrodków tych kierowani są rodzice wraz z dziećmi w celu wydana opinii na zlecenie prokuratury oraz sądów rodzinnych w sprawach rozwodowych, sprawach o ustalenie miejsca pobytu, ustalenie kontaktów - czyli we wszystkich sprawach które dotyczą małoletnich dzieci i w których nie ma porozumienia między rodzicami w kwestii sprawowania nad nimi opieki. W teorii RODK działają w celu ochrony baaaaaardzo szeroko rozumianego dobra dziecka, w praktyce jest odwrotnie o czym dobitnie świadczy Statystyka rozwodów i powierzenia opieki nad dziećmi.

 

Stan prawny

  • art 278 kpc - W wypadkach wymagających wiadomości specjalnych sąd po wysłuchaniu wniosków stron co do liczby biegłych i ich wyboru może wezwać jednego lub kilku biegłych w celu zasięgnięcia ich opinii.
  • art 290 kpc - Sąd może zażądać opinii odpowiedniego instytutu naukowego lub naukowo-badawczego. Sąd może zażądać od instytutu dodatkowych wyjaśnień bądź pisemnych, bądź ustnych przez wyznaczoną do tego osobę, może też zarządzić złożenie dodatkowej opinii przez ten sam lub inny instytut.
  • Dz. U. Nr 96 poz. 618 Ustawa z dnia 30 kwietnia 2010 r. o instytutach badawczych
  • Dz.U. 1982 Nr 35 poz. 228 - Ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich
    Art. 1. § 1. Przepisy ustawy stosuje się w zakresie: 1) zapobiegania i zwalczania demoralizacji - w stosunku do osób, które nie ukończyły lat 18; 2) postępowania w sprawach o czyny karalne - w stosunku do osób, które do-puściły się takiego czynu po ukończeniu lat 13, ale nie ukończyły lat 17; 3) wykonywania środków wychowawczych lub poprawczych - w stosunku do osób, względem których środki te zostały orzeczone, nie dłużej jednak niż do ukończenia przez te osoby lat 21.
    Art. 84. § 1. Minister Sprawiedliwości sprawuje zwierzchni nadzór nad rodzinnymi ośrodkami diagnostyczno-konsultacyjnymi oraz ośrodkami kuratorskimi. § 2. Minister Sprawiedliwości, w drodze zarządzenia, tworzy i znosi rodzinne ośrodki diagnostyczno-konsultacyjne. § 3. Minister Sprawiedliwości określi, w drodze rozporządzenia, organizację i zakres działania rodzinnych ośrodków diagnostyczno-konsultacyjnych, w szczególności obejmujący diagnozowanie nieletnich i ich środowiska rodzinnego, poradnictwo i opiekę specjalistyczną nad nieletnimi, a także diagnozowanie i poradnictwo w zakresie przeciwdziałania i zapobiegania demoralizacji.
  • Dz.U. 2001 Nr 73 poz. 763 - Ustawa o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów
    Art. 1. Ustawa określa zasady i warunki wykonywania zawodu psychologa oraz zasady organizacji i działania samorządu zawodowego psychologów.
    Art. 3. Zawód psychologa może wykonywać osoba, która spełnia wymagania określone niniejszą ustawą.
    Art. 7. Prawo wykonywania zawodu psychologa powstaje z chwilą dokonania wpisu na listę psychologów Regionalnej Izby Psychologów.
    Art. 8. 1. Na listę psychologów wpisuje się osobę, która łącznie spełnia następujące warunki:
    1) uzyskała w polskiej uczelni dyplom magistra psychologii lub uzyskała za granicą wykształcenie uznane za równorzędne w Rzeczypospolitej Polskiej,
    2) posiada pełną zdolność do czynności prawnych,
    3) włada językiem polskim w mowie i piśmie w zakresie koniecznym do wykonywania zawodu psychologa,
    4) odbyła podyplomowy staż zawodowy, pod merytorycznym nadzorem psychologa posiadającego prawo wykonywania zawodu, który ponosi odpowiedzialność za czynności zawodowe wykonywane przez psychologa - stażystę.
    Art. 61. 1. Osoba, która świadczy usługi psychologiczne, nie mając prawa wykonywania zawodu psychologa podlega karze ograniczenia wolności albo grzywny.
  • Obecnie NIE MA PRZEPISÓW WYKONAWCZYCH do Ustawy o zawodzie Psychologa, co oznacza, że wykonujący w Polsce zawód psychologowie nie są wpisani na żadne listy psychologów w Regionalnych Izbach Psychologów. I tu osiągamy granice absurdu bo zgodnie z Rozporządzeniem ministra sprawiedliwości z dnia 8 marca 2002 (Dz.U. 2002 nr 26 poz. 263) w sprawie badań lekarskich i psychologicznych kandydatów do objęcia urzędu sędziego (§ 5. ust 1 i § 7. pkt 1), kandydaci na sędziów posługują się LEWYMI ZAŚWIADCZENIAMI od psychologów, ponadto sędziowie obowiązanu są do okresowych badań psychologicznych KRS w sprawie okresowych badań lekarskich sędziów podobnie jak nielegalnie uzyskiwane są pozwolenia na broń przez policjantów i zawodowe prawa jazdy przez kierowców.
  • Dz.U. 2001 nr 97 poz. 1063 Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 3 sierpnia 2001 r. w sprawie organizacji i zakresu działania rodzinnych ośrodków diagnostyczno-konsultacyjnych.
    § 13. Ośrodek prowadzi działalność w zakresie diagnozy, poradnictwa i opieki specjalistycznej w sprawach nieletnich oraz w zakresie przeciwdziałania i zapobiegania demoralizacji.
    Rozporządzenie zawiera wzór opinii, która powinna m.in zawierać:
    7. Określenie stopnia demoralizacji nieletniego.
    8. Zalecenia określające kierunki dalszych oddziaływań, z uwzględnieniem propozycji zastosowania środka wychowawczego lub poprawczego.

Wyjaśnienia

 

  • Pracownicy RODK nie są biegłymi w sensie art 278 kpc - nie są wpisani na listę biegłych Sądu Okręgowego, nie odebrano od nich odpowiedniego przyrzeczenia.
  • RODK nie jest instytutem naukowym ani naukowo badawczym, gdyż Instytuty naukowo - badawcze działają w oparciu Ustawę z dnia 30 kwietnia 2010 r. o instytutach badawczych. (Poprzednie akty prawne regulujące te kwestie zostały uchylone: (Dz.U. 1985 nr 36 poz. 170) Ustawa z dnia 25 lipca 1985 r. o jednostkach badawczo-rozwojowych oraz (Dz.U. 1997 nr 75 poz. 469) Ustawa z dnia 25 kwietnia 1997 r. o Polskiej Akademii Nauk - w oparciu o którą działały placówki naukowe).
  • Pracownicy RODK nie mają prawa wykonywania zawodu psychologa, gdyż nie są wpisani na listę psychologów Regionalnej Izby Psychologów.
  • W postępowaniu cywilnym sąd nie może zmusić do poddania się badaniu psychologicznemu.
  • Pracownicy RODK nie mają prawa przeprowadzania badania dzieci bez zgody rodziców. Wymagana jest również zgoda takiego rodzica, który ma ograniczoną władzę rodzicielską do prawa współdecydowania o istotnych sprawach dziecka dotyczących zdrowia dziecka.
  • W przypadku przeprowadzenia badania dzieci należy sprawdzić czy na liście biegłych Sądu Okręgowego znajdują się pracownicy RODK podpisani pod raportem i zakwestionować raport oraz zażalić zarządzenie o przyznaniu wynagrodzenia "biegłym" (art. 288 kpc).
  • Należy zawiadomić prokuraturę o popełnieniu wykroczenia na podstawie art. 61 Ustawy o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów.

Alternatywa

Z powyższych wywodów popartych dowodami wynika jednoznacznie, że badanie RODK jest całkowicie bezprawne, opinie RODK są stronnicze, niefachowe i nierzetelne. Niezależnie od kompetencji wychowawczych, związku emocjonalnego i warunków jakie poszczególni rodzice mogą zapewnić dziecku ostatecznym wnioskiem w ponad 90% opinii RODK jest stwierdzenie: "z uwagi na związek emocjonalny dziecka zalecamy aby dziecko pozostało pod opieką matki".
W tej sytuacji rozsądnym wyjściem jest zwrócenie się do Sądu w odpowiednim piśmie procesowym o nieprzeprowadzenie dowodu z opinii pracowników RODK i wniesienie o dopuszczenie opinii biegłego psychologa z listy Sądu Okręgowego na okoliczność:

 

 

Autor: Mec. Janusz Wojciechowski,

Licencja: Domena publiczna