Objawienia C. P.-wiara a objawienia ks. Natanka

W-patrywanie złego daje ból apokaliptyczny choć x katolicki P. Natanek mówił zrozumiale - zyskać chwalebne Zesłanie Ducha Świętego, 1x prosto przy Mszy Św.: Zbawienie się wykonało

 

Prorok C. P. zaczyna mnie wywalać z komunikacji mailowej jak pojąłem.

Ze względu że wolę dosłowność niż przenośnię. Jak dla czystych wszystko czyste (św Paweł) -- widocznie postmodernistyczne rozgałęzienie "katolicyzmu reformowanego" zmusza nawet Zbawiciela aby mówił o złym częściej niż o dobrym. Wiadomo, to długo nie może potrwać (Ap). I nie chodzi mi o pozytywne społecznie rozpatrzenie Intronizacji przez Niebo bo się okazuje że Intronizacja znowu była fragmentaryczna, nawet C. P. nie może wyprorokować ścisłości kto jest chroniony, jak, a kto nie.

Miłość prawdy jest ważniejsza niż czystość.

Nie pisało dosłownie kryterium kto ma kupować żywność, kto broń legalną, kto się chować. Prawie wszystko oparte na symbolach i relacjach społecznych, nic dla samotników, dojrzalszych w wierze natankowców i tradycjonalistów. I nie chodzi o chodzenie w płaszczu, sakramentalium fizycznym de facto ale o walkę o prawdę, precyzację prawdy.

Objawienia św Pawła apostoła miały to do siebie że nierozważni ludzie przekręcali je na własną zgubę.

Dobre (w znaczeniu logiczne i wprost chwalebne) objawienia to obszerne fragmenty "Kontemplacji Ducha Świętego" P U S T E L N I  Niepokalanów. Obok było nawet porównanie do naukowych pól fizycznych.
Należy uważać, to (temat główny --- trzeba ruszyć w Ruach duszą swoją, Imię Ducha proste do zapamiętania) jest chyba generalna reguła, przy czytaniu Kont. Pana Jezusa (Yahoshua) też dość, bo można się zgorszyć cierpieniem, należy próbować być wyrozumiałym. Ale {C. P. OR czytelników} nawoływanie do ucieczki, defensywy jest ciężkie bardziej, bo ma naturę opisową a nie krótką ścisłą. Język Nowego Testamentu był krótki a tam (C. P. - wiara) jest na prawie każdej podstronie bloga najpierw objawienie, potem adnotacje etc., potem komentarze czytelników bloga (czasem komentarze także na stronie "stowarzyszonej" autorstwa C. P., z dodatkami)

"Ni w ząb" nie pojmują jak ich upominałem czy pouczałem, dawałem rady, kanał (semiotyczny) komentarzy już odpadł. Pisałem logicznie zgodnie z zasadą fides et ratio, papieża którego niemal na pewno jakoś nadal doceniają przynajmniej jak sobie przypomną.

JPII mówił że trzeba być mocnym a oni tchórzą jak się wydaje, podejściem leniwego lęku. Nawet C. P. nie potrafi obrazem malowanym jak widać się zająć kolejnym czy dobrym filmem krótkometrażowym (zwłaszcza niebocentrycznym dokumentem). Bo co, miałby ludzi straszyć? Czegoś dobrego nie można więcej bo co to będzie? Tylko wątki duchowo-przyrodnicze?

Taki jest ten kościół i jego pochodne. Bez długiego, codziennego prawie, wchłaniania przemówień i to dłuższych tacy ludzie nie operują wiarą raptownie.

Nie spełniają cech apostołów, chyba że pogrzebanych za życia.
Chyba czekają aż Ukrainiec doda im rozumu siekierą. Można wierzyć w zmartwychwstanie ale bez wiary w Ducha jest cierpienie.

Brak logiki, tradycja przemocy rodzinnej wręcz,  prawie tylko straszenie Bogiem.
Brak sylogistyki biblijnej, dedukcji nowotestamentalnej. Brak sprawnego operowania wersetami i syntezy kontekstu od razu. Katolicy są największymi ignorantami (...) jak głosił ksiądz Piotr Natanek.

Oni nie dostąpili normalnego zesłania Ducha Świętego. Bierzmowanie odbyli po łebkach bo nie uczynili cudów po bierzmowaniu.

Ciąg hasełek zamiast logicznego myślenia autoprzekraczającego (transcendentnego). Ego, pycha : {mnie boli, a mnie napadną, jego zabiją w mojej perspektywie, ...}.

Mimo że metajęzyk jest bardziej potrzebny - to logika jest potrzebna do wiary, jak ktoś jest przyzwyczajony do rozumowania niemal 24/h w sklepie, płatnościach.

Tutaj (czytanie biblijne i rozważanie) to nie potrafią użyć logiki, widać hipokryzję. Chyba prześwietlenie sumień może to zmienić tylko ale po coś to piszę.

I nie chodzi o branie wzorów z życińskiego czy bpa od "charyzmatyka". Przespanie złego kazania nie gwarantuje otwarcia umysłu bo trzeba by porzucić pracoholizm, lękoholizm i socjoholizm (spotkania towarzyskie).
Niestety kościół zdegradował się do spotkania towarzyskiego (gołupupki hop do kupki). Zapomniano że miłość wolno czynić tylko ze względu w  D u c h u  Ś w.  na Boga. Antropocentryzm, egzystencjalizm, socjalistyczny komunizm. Oligofrenia logiki symbolicznej (matematycznej). Akreatywność zresztą. Moduły schematów zasłyszanych u często smutnych proroków --- przeważnie. Wyjątki zapewne na jednej dłoni do policzenia (amightywind.com). Wypalają się (osłabiają) czytaniem proroków bo nie wzywają mocno Ducha Świętego, mocne dobre natankowe zdanie objawień Agnieszki (doinformować się bo redaktorzy pomijali...) na to: nie używają Go!

Bo Duch Święty ma naturę natury mimo że Jest Osobą. Jest On jakby Meta-Bogiem, czy tego nie widzicie? Stanowczo trzeba Go używać, nie będzie się zawstydzonym. Jest jakby Generatorem (silnik, agregat) Miłości Trójcy Świętej --- i przyrody (wklęsłej Ziemi). Ojciec ma Miłość ponieważ ma kogo miłować. Jedynie z Trzech, Duch to Punkt Styku, Skupienia. Istotowość Operatora Miłości. Duch Święty różni się zatem bardzo od Ojca i Syna mimo że Są Współistotni Trzej.

Istotą Ducha nie jest tyle towarzyszenie co bycie Miłością. Relacja a zbiory na których jest określona to dwie różne rzeczy przecież, w porządku wglądu i logicznym. A w analogii do algebry, zbiór par jest tajemnicą obojętnie jaką definicję matematyczną jego przyjmiemy. Matematyka zawiera pojęcia pierwotne które powinny być oczywiste oczytanemu rozumowi.
-
Ale katolicy nowocześni tego warunku nie spełniają a liczyć pieniądze to ""dobrze"" potrafią.

Duch Święty Jest jak puzzle które do siebie pasują - konkretnie jak energia tarcia która je spaja. Energia tarcia nie jest samymi puzzlami mimo że je trzyma. Ona pochodzi od puzzli, nie ma samodzielnego wyodrębnienia fizycznie ale ma wyodrębnienie istotowe.

Duch Święty jest taką Osobą która stanowi sumę Dwóch Osób, Pojemnik Container, Nieba. Sic.

Tyle że w Biblii Duch pochodzi bardziej od Ojca niż Syna, nie ma tu równości, Ojciec Atta Yahweh Jest Źródłem bo Jest Kierowniczy, Docelowy. Żródło a przymnożenie wody to dwie różne rzeczy w porządku rozumu i Osób (sic!).


Jeślibym mówił tylko o dobru z pominięciem nagiej niewygodnej prawdy to był bym przyjęty jako naiwny dziwak, niedojrzały i Ewangelia nie byłaby głoszona personalnie lecz Jej wypaczenie. "Synowie Łaski przywołajcie narody i miasta".

Nie da się od razu tak wyrozumieć Tajemnic jeśli jest oścień czasu - i zepsucia na zewnątrz.

Aby było jasne: Matka Boża  n i e  j e s t  Trójcą Świętą. Obliczeniowość potrójna nadal obowiązuje. Mesjasz Mashiyah Syn Ojca Yahweh jest Jeden, nie przyjdzie w sposób ulokowany miejscami ale globalny, jak błyskawica rozświetla tak dużo nieba, praktycznie biorąc całe. Bo powiedział to aby odróżnić od fałszywych mesjaszy.

Dla protestantów: przypomnijcie j e d n o c z e ś n i e  sobie stosowne konteksty biblijne. A raczej przypomnijcie sobie jak używać Ducha Świętego.

Skróty (Funktor logiki definiowany następująco:)
OR - inclusive or, po polsku przynajmniej jedno z dwojga.

Licencja: Creative Commons