O wojnie

Ostatnio wielu mówi o wojnie, wielu do wojny się przymierza, wielu wojny pragnie.

 

...

Ostatnio wielu mówi o wojnie, wielu do wojny się przymierza, wielu wojny pragnie.

W związku z tym uważam, że trochę teorii przydałoby się wszystkim. Tym, którzy wojny chcą i tym, którzy jej nie chcą, zarówno.

W ramach rozwoju, postępu, realizacji bożego planu, czy też ewolucji, jak go zwał to zwał, zmieniają się warunki prowadzenia wojny.

W ostatnim okresie zmiany warunków są dramatycznie gwałtowne.

 

Ludzie są jeszcze w znacznym stopniu gatunkiem gniazdowym, a tu okazuje się, że utworzyli społeczeństwa mając w większości mentalność członków stada. 

Najpierw napiszę, co oznacza ta terminologia. 

1) Gniazdowce to zwierzęta żyjące w małych grupach rodzinnych.

2) Zwierzęta stadne żyją w wielkich grupach zorganizowanych w prosty sposób. Stado ma przywódcę, za którym podążają inni. Kto odstaje, ten ginie zagubiony lub pożarty przez drapieżniki.

3) Społeczeństwa mają skomplikowaną  organizację i mieszaninę więzi pionowych, poziomych i grupowych (rodzinnych).

 

Najtrudniejsza jest wojna z gniazdowcami.

Ludzi mieszkających w chałupach rozrzuconych na dużej przestrzeni, prowadzących samowystarczalną gospodarkę, bardzo ciężko jest zastraszyć i podporządkować. Wymaga to znacznych sił. Np. żeby wrogowie mieli nieogrzane mieszkania potrzebny jest tłum żołnierzy, którzy odetną ich od źródła energii. (Np. uniemożliwią chodzenie do lasu po chrust). To dlatego Afgańczycy są nie do pokonania.

 

Ze stadami jest prościej.

Wystarczy skutecznie przejąć przywództwo stada. Przewodnika stada można „wymienić” na innego, albo przekupić (przeciągnąć na swoją stronę). Jednak, bardzo łatwe to nie jest. Przywódca dysponuje tłumem ochroniarzy, chowa się w podziemnych bunkrach itp. Przykładem może być wieloletnie polowanie na Bin Ladena, trwające kilkadziesiąt lat nieudane próby zamachu na Fidela Castro i wiele innych.

 

Najłatwiej jest sterroryzować wysoko zorganizowane społeczeństwo.

Jest wiele kluczowych punktów. Wystarczy uderzyć w któryś z nich. Zaatakowanie powoduje, w najlepszym przypadku, panikę.

Czasem wystarczy uszkodzić jednego microprocka w elektrowni, żeby całe miasto miało zimne kaloryfery. 

Można odciąć dopływ wody, albo zatruć żywność.

Jest wiele sposobów skutecznego spacyfikowania społeczeństwa. Nie będę tu ich precyzyjnie opisywał, żeby nie inspirować szaleńców, którzy ewentualnie mogą być wśród czytelników.

 

Jakie są praktyczne wnioski z tych prostych teoretycznych rozważań?

Ano takie, że ...

... Panujące w wysoko zorganizowanych społeczeństwach Zachodu przekonanie, że wyższość technologiczna stanowi o ich przewadze militarnej, może już wkrótce skutkować obudzeniem się z ręką w nocniku...

Adam Jezierski

...

.

 

Źródło: http://www.tokfm.pl/blogi/adam-jezierski/2015/11/o_wojnie/1