O koniach

Lubicie konie? Ja je kocham.

 

 f8ac6dd81c2917bae3d38392bf90d48b.jpg

koń w filharmonii - końcert

koń w pociągu - końduktor

koń owocowy -  końfitura

koń w puszce - końserwa

koń w sklepie - końsument

koń taktowny - końtakt

koń tajny - końspirator

koń z NIK-u - końtroler

koń pachnący - końwalia

koń na końcu -  końcówka

koń w domu - końdom

koń żyjący na kocią łapę - końkubin

koń w policji - koństabl

koń watykański -  końkordat

koń papieski - końklawe

koń elektryczny - końdensator

koń po politechnice - koństruktor

koń z kindersztubą - końwenans

koń knujący- końbinator

koń, który mówi - końferansjer

koń do picia - końpot

koń w orkiestrze - końtrabas

koń muzycznie uzdolniony - końpozytor

koń na mapie - końtynent

koń w polu - końbajn

koń uradowany - końrad

koń weterynarz- końował

koń w forcie - końfort

koń w wojsku - końpania

koń z pasem - końpas

koń w poście - końpost

koń radziecki - końsomolec

koń po kursie - końkurs

koń w filmie - końsultant

koń szybko liczący - końputer

Konie na szachownicy - końszacht

koń  w rogu - końcik

koń w Afryce - końgo

koń z Bizancjum - koństantynopol

koń z immunitetem - końgresman

koń basista - końtrabas

koń w zarysie – końtur

wytrzymała żona konia – końdycja

koń wysokoprocentowy – końiak

koń odrzutowy - końkord

koń doradca - końsultant

koń z kwiatkiem - flakoń

koń z pieniędzmi - końto

koń z czasów Kolumba - końkwistador

zbiór końskich praw i obowiązków - koństytucja

ciąg dalszy konia - końtynuacja

koń w dobrej formie - końdycja

noga konia - kończyna

koń ułożony - koństelacja

koń stwierdzający - koństatacja

koń na pogrzebie- końdukt

--- 

Chłop wrócił z rynku i mówi do żony:

-kupiłem dodatkowe 10 ha pola.

Żona: - Wiem

- Skąd?

 - Bo koń się powiesił za stodołą.

---

Jedzie furmanką węglarz z węglem.

Droga prowadzi pod górę.

Wreszcie dojechał do wioski, zatrzymał się i woła:

- Luuudzieee węgiel wam przywiozłem!

Na to odwraca się koń i mówi: - Tak k...wa. Ty przywiozłeś...

--- 

Jedzie dyliżans przez prerię, zatrzymuje się co pół godziny, woźnica schodzi z kozła i trzaska drzwiami mimo, że nikt nie wsiada i nie wysiada. Po którymś razie pasażerowie w dyliżansie pytają go o powód takiego postępowania.

 - A to widzicie, ze względu na konie. Jak się zatrzymamy i trzasnę drzwiami, to konie myślą:

"O, ktoś wysiadł, będzie lżej" i szybciej idą dalej!

Jadą więc, woźnica co pół godziny zatrzymuje dyliżans i trzaska drzwiami, aż za którymś razem jeden koń mówi do drugiego:

- Ja to pier........ nie ciągnę! Co chwila ktoś wsiada!

 

Chłop kupił konia i orał nim przez cały dzień. Po powrocie do domu zmęczony koń rozłożył się na łóżku, a chłop zdziwiony :

- Coś takiego! Koń w łóżku!

- A co? Myślałeś, że po całym dniu harówki będę jeszcze pomagał twojej żonie w kuchni?

--- 

Antek kupuje na targu konia.

- Ile pan chce za niego?

- Tysiąc złotych.

- Przecież on jest ślepy!

- Co?! Przejedź się pan nim, to zobaczysz, czy jest ślepy!

Antek wsiada na konia i zaczyna galop.

Koń pędzi przed siebie na oślep, prosto na mur z cegieł i po chwili wpada na niego,kończąc w ten sposób życie.

Antek wyłazi spod konia i mówi:

- Mówiłem, że jest ślepy!

- Może i ślepy, ale jaki był odważny!

---

Panie doktorze, mój mąż twierdzi, że jest koniem.

Zgodziłam się, żeby podkuł sobie buty, ale wczoraj zaczął jeść siano!

- Konieczne jest leczenie. Niestety, będzie ono bardzo kosztowne.

- Nie szkodzi, mąż wygrał ostatnio Wielką Pardubicką.

---- 

Szkot kupuje konia

- Dobry, tani..., tylko za trochę jakby za krótki...

- Jak to za krótki?

- No wie pan, nas w rodzinie jest pięcioro.

--- 

Pewnego razu sołtys spogląda na ręce Antka i pyta:

- Gdzieś stracił palce u prawej ręki?

- A dyć ze dwa roki temu włożyłem rękę koniowi do pyska, żeby zobaczyć ile ma zębów. Wtedy koń zamknął pysk, żeby zobaczyć ile ja mam palców.

--- 

Wchodzi koń do pubu, zamawia sobie piwo.

 -Należy się 15 złotych 

Koń płaci i sączy sobie powoli przy ladzie.

- Nieczęsto widujemy tu konie - zagaduje zaciekawiony barman.

- Nic dziwnego. 15 złotych za piwo ?!

--- 

Gdzieś daleko, na zakurzonej wiejskiej drodze spotyka się osioł z fiatem 126 i pyta zdziwiony:

- A ty, co ty jesteś?

- Ja jestem samochód, a ty?

Na to osioł :

 - To ja jestem koń.

--- 

Jedzie chłop z targu, gdzie kupił psa i co jakiś czas batem smaga batem konia. Koń się obraca i mówi:

- jeszcze raz mnie tym batem, to jak cie trzepnę kopytem to się zerżniesz w gacie!

Chłop podrapał się za uchem i mówi:

- w życiu nie widziałem gadającego konia, a pies :

- ja też.

 

 źródła różne w tym internet

 

Licencja: Creative Commons - bez utworów zależnych