Niewidzialna ręka…urzędnika

Urzędnik w naszym kraju zasiada po prawicy Stwórcy.

 

c28c41ad7876baf7bbebb0a5a2801d68.jpg

W twórczym dziele jest mu prawie równy. A jeśli takie stwierdzenie kogoś obraża, to łagodząc je możemy śmiało powiedzieć, że na pewno wyeliminował z obiegu Darwina.

 

Obejrzeliśmy onegdaj krótki film o zabijaniu… zabijaniu bobrów, które rozmnożyły się na potęgę i włażą w paradę rolnikom „dewastując” krajobraz i niwecząc rolniczą pracę. Bobry, które stały się plagą przynależą do populacji zasiedlonej w ramach programu odnawiania zagrożonego gatunku. Jedna pani perfesor z jednego uniwersytetu skwitowała problem w rozbrajający sposób. Bobry to tak odporne i szybko mnożące się gadziny, że można je tylko zdziesiątkować odstrzeliwując.

 

A czemu nie?! Zdziesiątkowaną populację znowu odnowi się kolejnym programem rewitalizacji zapewne współfinansowanym z unijnych pieniędzy. I biznes będzie się kręcił i wszyscy, może poza eksterminowanymi okresowo bobrami będą zadowoleni. I nie powinniśmy się dziwić, będzie to normalne zjawisko przyrodnicze, na grunt którego przeniesiono ludzkie prawa ekonomii – cykle koniunkturalne. Raz koniunktura dla bobra jest lepsza, raz gorsza, jak i u nas ludzi. To prawdziwy cywilizacyjny awans bobra. Niestety cywilizacyjnie zdegradowaliśmy wiedzę, którą obdarzył nas Darwin, teraz niepotrzebny już nikomu, a najmniej urzędnikom.

 

Notabene urzędnik siedząc po prawicy manipuluje również wszelkimi pozostałymi aspektami życia gatunku ludzkiego. We wspomnianej ekonomii wyeliminował skutecznie tzw. niewidzialną rękę rynku, która nie do końca będąc taką niewidzialną u nas jest widzialna aż zanadto i przybiera postać jakże widzialnej ręki urzędnika podpisującego kolejny akt prawny „regulujący” tenże rynek.

Ostatnio nawet urzędnik zaingerował już jawnie w mechanizm giełdowy wymuszając na kilku notowanych tam firmach zupełnie nierynkowe zachowania, a od jakiegoś czasu gmera w branży wydobywczej. Co się z tego wydobędzie? Na pewno nic dobrego, bo w tej materii niewidzialną rękę rynku zastępują pospołu ręce urzędników i górników, które ci ostatni gotowi są zacisnąć w pięść.

 

Cokolwiek by nie powiedzieć pamiętajmy jednak, że urzędnik robi to dla dobra ludzi. Oczywiście nie jest on an tyle głupi, żeby sądzić, iż zadowoli wszystkich i zrobi im dobrze. Nie o to tu chodzi. Ponieważ dobro ma swoją cenę, to w sytuacji, kiedy cena ta staje się wysoka jedynym dobrem, o które może chodzić jest już tylko dobro urzędnika.

Z pozdrowieniami red. nacz. Liber

3obieg.pl

e44a57b21fa480374b8e74be831efecc.jpg

a7a37521c8675e5f68dff0421c713943.jpg

krauze-ue-bureaucracy_small.jpg

1f6c7eea969e80c8136fa1ef0a3b3491.jpg

 

Autor: red. nacz. Liber

Licencja: Domena publiczna