Nie - Naszej Klasie

Czym jest dla Ciebie Nasza-Klasa? Miejsce gdzie możesz odnaleźć dawnych znajomych, czy łatwo dostępna baza danych?

 

Gdy odkryłam portal nasza-klasa, pomyślałam: "o, jak fajnie, zobaczę jak zmienili się szkolni znajomi, co robią...." Potem wpadłam na pomysł, że mogę podejrzeć sąsiadów, przystojnego lekarza, wredną nauczycielkę itd....A w końcu, mogę dowiedzieć się jak nazywa się człowiek, którego znam tylko z imienia, ile ma lat, jakie wykształcenie itd. Darmowa  i łatwo dostępna baza danych.

Wprawdzie można sobie profil zastrzec, no ale wtedy jaki jest sens bycia tam, skoro ograniczam sobie możliwość odszukania znajomych. Niestety portal nasza-klasa może czynić więcej złego niż dobrego. Nie wspominając tu o możliwych najłagodniejszych skutkach ubocznych, posiadania tam swojego profilu, jak: dawanie pożywki wścibskim ludziom, sąsiadom, a nawet rodzinie, którzy to być może mają za mało atrakcyjne własne życie. A wtedy to, regularnie wpadają na twój profil i wzajemnie komentują twój wygląd, wypowiedzi i w końcu nowych znajomych: "zobacz, jakiego przystojniaka sobie zaprosiła do znajomych,  a ciekawe co ją z nim łączy, a ta bluzka uuu jaki ma dekolt!" To jest nic i w sumie mało istotne, no bo cóż, tylko żal takich ludzi.

Natomiast może przestać być wesoło,  z innych powodów. Załóżmy, że jest ktoś kto Cię bardzo nie lubi. Nasza-Klasa, to doskonałe miejsce na dopieczenie komuś. Zaczynając od listownych wulgaryzmów, a kończąc na wykorzystaniu twych zdjęć.  Każde zdjęcie można zapisać na własnym komputerze, a potem  dać upust własnej wyobraźni: założyć z owym zdjęciem profil na sex-stronie, wysyłać mężczyznom poznanym na czacie itd...Ludzie niestety mają przeróżne pomysły, znam sytuację, w której to pewna osoba pisała do znajomych innej osoby na NK,  opowiadając o niej przeróżne historie, ostrzegając itd. Nie ważne, że sama była poniekąd w tym żałośnie śmieszna, bo i tak w dużym stopniu dopięła swego.

Idąc dalej, Nasza-Klasa, to nie tylko taka łatwo dostępna baza danych, miejsce do podglądania, ale nabiera jeszcze innych znaczeń. Po co ci rejestracja na stronach dla dorosłych, serwisach randkowych? Wstawiasz wypasioną fotkę i dostajesz stos wiadomości prywatnych: komplementy, numery telefonu aż po odważne propozycje. Nie ważne, że często są to propozycje od żonatych panów, którzy mają powstawiane fotki z "ukochanymi" żonami, nie ważne że być może ty masz męża lub odwrotnie...W sieci odwaga rośnie i każdy czuje się bardziej frywolnie. Popularność NK otwiera drzwi osobą, które nawet wcześniej nie interesowały się innymi portalami społecznościowymi...

Ja powiedziałam naszej-klasie: żegnaj, kasując mój piękny profil i fotki z ładnym dekoltem, żegnając wirtualnie znajomych i dwulicowe "sąsiadki" ;-) .  A wy?