Najsłynniejszy fizyczny wzór świata

czyli E=MC2

 

4f96c8db280cadb0f6c20c6a5b914156.jpg

 

Wzór E = mc2 to jeden z najbardziej tajemniczych wzorów fizyki współczesnej. Doczekał się wielu interpretacji. Ten najsłynniejszy chyba wzór fizyczny świata jest symbolem nowoczesnej fizyki porównywalnym z religijną fascynacją. Niektóre bywają na pograniczu science fiction, a inne wręcz karykaturalne, nie mające nic wspólnego z nauką. 
.
Masa równa się Energii?...Do tego dochodzI prędkość światła, jedna najbardziej tajemniczych stałych fizycznych.

Ogólna interpretacja w postaci "masa jest równa energii" jest bezsensowna. Bez rzetelnej wiedzy o tym, co jest masą, a co energią w konkretnej sytuacji, ten wzór niewiele znaczy. Z punktu widzenia fizyki wartość wzoru Einsteina opiera się na możliwości zastosowania go w konkretnych sytuacjach.

Słowa „masa”, „energia” to bramy, pewny rodzaj sposobu widzenia rzeczy – mają zastosowanie do konkretnych wzorów, sytuacji w fizyce. A pojęcia te nie są ani łatwe, ani jednoznaczne.

Tak naprawdę czym jest masa wciąż do końca nie wiadomo. Podobnie jest z energią – znamy wiele jej postaci: cieplną, chemiczną, jądrową itp. Mamy też energię pola, energię kwantów.
.
Dopóki jednak nie poznamy mechanizmów „zamiany” w którąś z postaci energii, dopóty owa równoważność masy i energii pozostaje martwym postulatem. W niczym to nie dyskredytuje tego wzoru. Z tego zdawał sobie sprawę Einstein. 

W fizyce toczą się spory na temat, czy masa nie jest formą "uwięzionej" energii. W swych słynnych wykładach Feynman zastanawia się, czy nie dałoby się z masy elektronu wyliczyć własności samego pola elektromagnetycznego związanego z samooddziaływaniem tej cząstki. 

Czyli "czyste pole elektromagnetyczne" i nic poza tym - z niego dopiero miałyby wynikać pozostałe własności tej cząstki. 

 Podobnie można zastanawiać się nad każdą inną postacią masą – czy np. proton, kwark, to nie jest po prostu kompilacją pól różnego rodzaju, a „prawdziwej” masy w pojęciu dotychczasowym po prostu nie ma.

 Wiele wskazuje na to, że coś takiego jak "prawdziwa" masa po prostu nie istnieje. Masa i energia są różnymi stronami tej samej monety. Póki co nie bardzo udaje się ich połączyć w jedną dobrze zrozumiałą całość.

Albert Einstein (1879-1955) był nie tylko genialnym fizykiem, ale miał bardzo rzadką wśród geniuszy cechę. Umiejętność popularyzowania wiedzy. Niestety nie sposób uniknąć zupełnie matematyki, aby przekazać tego typu wiedzę. To jednak najbardziej przystępny artykuł na ten temat jaki udało mi się przeczytać.


Poniżej mało znany artykuł popularno-naukowy "Elementary Derivation of the Equivalence of Mass and Energy" autorstwa genialnego fizyka, który został opublikowany w mało znanym czasopiśmie izraelskim Technical Journal (Haifa) w 1946 r. Jest to tekst powstały na podstawie tłumaczenia rosyjskiego przekładu.


5ca75ace8af8ed05fef96925919b4459.jpg

a4ad162f5aa57cb4a48eda76d8c5229b.jpg

73e0968747837720bd9754e6d4d6c012.jpg




0f11e6237702fb85f0738c784c1db992.jpg

Dla tych, którzy mają dostatecznie opanowany aparat matematyczny na poziomie III roku studiów technicznych wywód powinien być jasny i czytelny. To co kryje się za wzorem takie czytelne i jasne jednak już nie jest.

 

 

Autor: Albert Einstein

Licencja: Creative Commons - bez utworów zależnych