Naga prawda

Polska to taki dziwny kraj, rządzący się rozmaitymi prawami i dziwaczną sprawiedliwością. Kraj, gdzie życie nie należy do najłatwiejszych, a mimo to ludzie beztrosko cieszą się nim... Bo cóż innego im pozostało ? Każda żywa istota pragnie dobra dla drugiej istoty, będąc gotowym uczynić sporo, aby każdy jakoś to swoje szczęście osiągnął.

Mamy więc tu kwitnące w pośpiechu miasta, gdzie rozpędzeni ludzie uśmiechający się serdecznie do siebie na zatłoczonych chodnikach. Specyficzne zapachy spalin uwalnianych z pojazdów i dymów ze spalających co tylko możliwe pieców. Bijące na alarm kościoły gromadzące swoich żołnierzy w dziwnych beretach. Ogromne kompleksy handlowe zaopatrzone głównie w rozmaite ciuchy i shit foody stworzone z myślą o towarzyskich spotkaniach, randkach, czy spędach rodzinnych, głoszące hasła: „klient nasz Pan” (mając wyłącznie na myśli Pieniądz Nasz Pan).

Jest to Królestwo, w którym za hipokrytów uważa się wszystkich uważających, że „przecież to jakiś absurd!”

A jednak to piękne Królestwo (gdyby nie ci przeklęci hipokryci)! Istnieją w nim też miejsca spokojniejsze jak lasy, łąki i dzikie jeziorka… Gdzie wiosną, latem i jesienią wydarzają się tajemnicze rytuały, o których prawie nikt nie słyszał. Okraszone malowidłami, jakąś hipnotyczną muzyką i pogańsko poubieranymi ludźmi. Tak, tak w tym bajkowym Królestwie są również miejsca wyłączone spod zainteresowań społeczeństwa. Podobno nawet prawo tam nie sięga. Noszą nazwę squatów (skłotów), czyli ostatnich miejskich obiektów pozbawionych nadzoru. Głęboko ukryte w miejskich strukturach wiodą spokojny i harmonijny żywot. Trudno je znaleźć... Być może dlatego, że tutejsi ludzie mają nawyk „chowania głowy w piasek” wobec niewygodnych dla siebie spraw. Kiedy już znajdziesz jedno z takich miejsc, odniesiesz wrażenie, jakby czas tu zwolnił, zachowując w oryginale to miejsce. Zupełnie jest jak mityczna Shambhala…

e7b3c00c680ed875bd2f30657746a861.jpg

Panuje tam unikatowa atmosfera pozwalająca odczuć Wolność, szczególnie po spożyciu przeróżnych kombinowanych eliksirów wprowadzających bywalców takich miejsc w psychodeliczny trans, pozwalający im włączyć się, dostroić do klimatu, odpaść ... od systemu i cieszyć się... życiem :)  Są to ostatnie skrawki wolności. Miejsca, gdzie nikt się nie martwi stanem swojego kraju, w którym obywatel traktowany jest tylko jako tania siła robocza i robot wrzucający kartkę do głosowania. Nie zawraca też sobie głowy jak przywrócić Polskę jej mieszkańcom i postawić na nogi wywrócony do góry logiczny porządek. Nie przeszkadza mu władza, dopóki nie próbuje podporządkować sobie takich miejsc. I że ludzie z bezradności wymyślają na nią różne pamflety, jak chociażby ten poniżej:  

Kłamałem z rana, kłamałem z wieczora
Kłamałem przed wyborami i po wyborach.
Kłamałem na “dzień dobry” i na “do widzenia”,
Kłamstwo odziedziczyłem po rodzicach w genach.

Kłamać lubię, kłamać kocham i z tego zasłynę,
Że kłamać mogę tysiąc razy na jedną godzinę.
Kłamię, więc młodym, kłamię, więc starym,
Bajer im wciskam kłamiąc bez miary.

Kłamstwo jest dla mnie jak heroina.
Kłamię, więc mówiąc, która godzina
Gdy ktoś zapyta mnie o godzinę
Wiedząc, że z kłamstwem nigdy nie zginę.

Kłamałem pisząc, wydaje mi się,
Że jestem Kaszub, choć w życiorysie
Piszą żem Żyd jest spod Bełchatowa.
Od tego kłamstwa boli mnie głowa.

Gdy przed ołtarzem po latach dwudziestu
Ślub z żoną brałem przed Boga obliczem
Też nakłamałem by dalej móc kłamać
Choć prochem jestem dla Boga i niczem.

Kłamię, więc dalej moim rodakom
Choć do mnie mówią: – przestań pokrako,
Kłamstwa już dosyć nam przekazałeś
Drugą Irlandię nam obiecałeś.

Dalej bym kłamał, lecz kończyć już muszę
Spytam, więc prosto i choć was tym wzruszę
Do wytężenia rozumu was wzywam    

Proszę zgadnąć: jak ja się nazywam ????

Fotografia znaleziona w necie.
 

I na koniec jeszcze trochę o tym, jaką rolę odegrało na terenach Polski Cesarstwo Watykańskie poprzez katolicyzm i kult maryjny. Pisano już o tym na Eioba nie raz, lecz prawda jakoś nie dociera do nikogo. Może trochę dat i historii otworzy co poniektórym oczy:
Nad Polską były jak dotąd wykonane  III “egzorcyzmy”:
- I egzorcyzm - chrzest Polski w 966 za panowania Mieszka I… i sprawienie, że Polska stała się prowincją Cesarstwa Watykańskiego. Rezultat – 17 lat pogromów w czasach Kazimierza Odnowiciela i setki tysięcy zabitych, gdy Polskę ponownie, po rewolcie, oddano pod władzę Rzymu,
- II egzorcyzm po pokonaniu Krzyżaków pod Grunwaldem w 1410 r.
- III egzorcyzm – intronizacja NMP podczas potopu szwedzkiego, a jego rezultaty są przedstawione poniżej.

Polskę opiece NMP powierzył król Jan Kazimierz 01.04.1656 roku. Od tego czasu pod jej opieką spotkały Polskę same nieszczęścia:
- Potop szwedzki aż do 1660 roku.
- Równoległa wojna z Rosją do 1667 r.
- Krwawy najazd Rakoczego w 1657r.
- Utrata Prus w 1657 r. na rzecz Niemców, luterańskich Hohenzollerów, milowy krok do rozbiorów katolickiej Polski.
- Ciąg krwawych, wyniszczających Polskę powstań kozackich.
- Liczne wojny domowe od rokoszu Lubomirskiego(1665-1666), a potem konfederacje.
- Wojna z Tatarami i Kozakami 1666-1671
- Najazd turecki w 1672 , a potem 27-letnią wojnę z Tatarami.
- Wszelakie zarazy: 1677-1681; 1707-1212 (ta zabiła1/3 ludności Polski); 1783-1784
- Katastrofalne powodzie w latach 1671, 1683, 1687, 1774, 1813, 1819, 1997.
- Wojny: północna, sukcesyjna, siedmioletnia, bunty chłopskie w 1755r.
- Wojna z Rosja w 1792r. Targowica,
- Trzy rozbiory i 123 lata niewoli.
- Wojny napoleońskie z udziałem Polski.
- Trzy przegrane powstania narodowe okupione śmiercią i wywózkami na Sybir.
- Germanizacja i rusyfikacja narodu.
- Dwie wojny światowe i jedna bolszewicka, okupacja hitlerowska, 50 lat komunizmu, miliony zabitych.
W finale utrata 3/4 terytorium Polski w stosunku do obszaru z końca XVI wieku. Olbrzymie zadłużone Państwo. Haniebne rządy nieudacznych klerykałów, psychopatów, przestępców i kryptofaszystów. No i grabież kraju przez czarnego okupanta! To i tak nie wszystko! Sami najlepiej widzicie jak wielkie “morze” łask spotkało nasz kraj od czasu zawierzenia Polski NMP. Chyba nie wszyscy jednak mają oczy i uszy oraz głowę nie tylko od parady, bo co i rusz odbywają się marsze dewotów w celu przeprowadzenia Intronizacji Chrystusa Króla - zapewne jako IV egzorcyzm...?