Na barykady! Za wiarę. Za krzyż. Za rewolucję. ... Bij. Zabij ! ...

Rozpoczęła się rewolucja !

 

W Polsce rozpoczęła się rewolucja.

Po wyborach 2015 roku odgórną rewolucję przeprowadza prezes partii PiS Jarosław Kaczyński.

Kaczyński dąży do utworzenia nowego ośrodka władzy mającego pod swoją kontrolą wszystko, co w Polsce się wydarza.

Chce sobie podporządkować istniejące do tej pory wzajemnie kontrolujące się instytucje.

Dla osiągnięcia tego celu:

1) Sparaliżował Trybunał Konstytucyjny.

2) Przeprowadza ustawy likwidujące kadencyjność w istniejących ważnych ośrodkach decyzyjnych.

3) Po likwidacji kadencyjności wprowadza na kierownicze stanowiska „swoich” ludzi, których może w każdej chwili zwolnić w przypadku stwierdzenia niesubordynacji.

4) Likwiduje zasadę obsadzania ważnych stanowisk w drodze konkursu.

Ofiarą rewolucji padły media publiczne oraz ważne spółki skarbu państwa. Wkrótce ten los czeka prokuraturę.

 

Kaczyński krok po kroku realizuje to, co nie udało mu się w latach 2006-2008 po poprzednich wygranych wyborach.

Teraz ma o tyle łatwiej, że wynik osiągnięty w wyborach jest lepszy niż wtedy.

Kaczyński stara się przeprowadzać rewolucję legalnymi środkami. Legalność niektórych jego poczynań budzi uzasadnione wątpliwości i dlatego najpierw paraliżuje TK i Prokuraturę.

 

Część społeczeństwa stawia opór, mimo że poszkodowanych osobiście jest dotąd niewielu. Głównie to nielubiani przez Kaczyńskiego dziennikarze oraz prominentni menadżerowie.

Opozycja nastawiona jest legalistycznie, co pozwala Kaczyńskiemu na „rozwijanie skrzydeł”...

 

Zwykli ludzie (co poniektórzy) liczą na obiecane przez PiS pieniądze. Wielu cieszy się z porażek „elity” którą uważa za złodziei, komunistów, Żydów, pedałów i rowerów. Trudno w tej chwili określić czy więcej jest przeciwników rewolucji, czy jej zwolenników.

 

Opozycja jest zagubiona, ponieważ nie wie do czego dąży Kaczyński. Sama sobie winna …, ale ponieważ jestem wrogiem Kaczyńskiego postaram się im wytłumaczyć.

 

Zwróćcie uwagę na różnicę między ekipą z roku 2006-2008 a dzisiejszymi popychadłami i zausznikami Kaczyńskiego.

Tamta ekipa oparta była na rodzinie. Rodzinie jak najbardziej spokrewnionej. Fotyga, Libiccy, …, Sikorski, i paru innych to kuzyni Kaczyńskiego. - Tak. Sikorski ten notoryczny zdrajca, który przeszedł do ekipy Tuska po przegranej Kaczyńskiego to jego kuzyn.

W tamtych latach PiS-majster przekonał się, że na rodzinę także nie może liczyć. Nie tylko zdrajca Sikorski zdradził wuja.

Inni członkowie rodziny wynosili na zewnątrz zwierzenia dotyczące planów Kaczyńskiego, które przedstawiał im w zaufaniu podczas rodzinnych uroczystości.

 

W kluczowym dziś zagadnieniu: - Po dwóch godzinach perorowania o życiowym celu, jakim jest zdobycie w Polsce absolutnej władzy zadano Kaczyńskiemu pytanie:

- A co zrobisz, gdy już zdobędziesz tę władzę absolutną?

- BĘDĘ DOBRZE RZĄDZIŁ !!! - odpowiedział kandydat (wtedy kandydat) na wodza.

 

Tajny Współpracownik Antykwariatu na Długim Pobrzeżu natychmiast doniósł do mnie o rewelacyjnych zeznaniach złożonych „u cioci na imieninach”.

Co rozumie Jarosław Kaczyński pod paranoiczną formułą - „Będę dobrze rządził” ?

Jak wygląda idealne państwo Kaczyńskiego powinni wiedzieć opozycjoniści. I gdyby systematycznie analizowali „przekazy dnia”, które prezes przez lata nadawał do swoich przydupasów występujących w mediach, nie mieliby problemu.

 

Kaczyński ma najwięcej z policjanta, zwolennika hasła „zero tolerancji”. Wszystkim wymierzyłby „sprawiedliwość”. Od swoich kolegów ze szkoły, którzy wyśmiewali i poszturchiwali rozpoczynając.

Kaczyński nie ma zaufania do obcych. Stracił też zaufanie do rodziny. Po doświadczeniach z lat 2006-2008. - Obecnie bazuje na ludziach, na których ma solidne haki. Ulubione haki Kaczyńskiego dotyczą SB-ckich teczek, homoseksualizmu, pedofilii, dziadków i pradziadków volksdeutchów, przestępstw pospolitych przeciwko życiu i mieniu.

W ten sposób ma nadzieję na wymuszenie posłuszeństwa.

Stosunek poddanych z PiS-u do prezesa Kaczyńskiego to mieszanina strachu i nienawiści.

Przyszłość Polski zależy w dość dużym stopniu od tego, które z tych uczuć zwycięży.

 

IV RP może zakończyć się na dwa sposoby:

1) Śmiercią Kaczyńskiego.

2) Klęską polityczną i rozpadem PiS.

W obu przypadkach najistotniejsze jest pytanie: 

- Co po Jarosławie Kaczyńskim???

 

Adam Jezierski

 

Źródło: http://www.tokfm.pl/blogi/adam-jezierski/2016/01/_na_barykady_za_wiare_za_krzyz_za_rewolucje__bij_zabij__/1