Miraż złota.

...

W roku 1492 Krzysztof Kolumb dopłynął do Ameryki. Wkrótce po nim przybyło tam wielu europejczyków, którzy zajęli się głównie zabieraniem złota miejscowym. Jeżeli miejscowi nie chcieli oddać złota po dobroci, mordowano ich bez pardonu.

 

Złoto przywożono do Europy

Następnie Europejczycy sami, swoimi siłami i wykorzystując miejscowe surowce zbudowali sobie miasta, drogi, pałace, floty, rozwinęli różnorodną wytwórczość itp.

 

Dlaczego nie zrobili tego wcześniej?

To oczywiste! – Nie mieli pieniędzy.

Kto nie rozumie historii, skazany jest na to, żeby przeżyć ją raz jeszcze.

Katastrofę systemu komunistycznego spowodowało marnotrawstwo pracy i surowców – produkcja różnego rodzaju bubli.

 

Nie jest także racjonalna gospodarka gdzie jest bardzo dużo do zrobienia, a równocześnie bezrobotni są ludzie i maszyny. Nie jest normalną gospodarka, w której nie opłaca się produkować żywności, a ludzie chodzą głodni. Między innymi głodni są ci, którzy są bezrobotni i mogliby zająć się produkcją żywności.

Słyszymy dzisiaj od rana do wieczora, że nie możemy robić tego, czy owego, bo nie mamy pieniędzy. Owszem, gdybyśmy mieli pieniądze to byśmy sobie sami wszystko zrobili, bo mamy bezrobotnych, którzy mogliby się tym zająć.

Obcym kapitalistom też Polski nie chcemy oddać!

Ameryka dawno odkryta.

 

Moglibyśmy napaść na bogatych sąsiadów, pozabierać im te papierki, które oni mają, a nam ich brakuje i potem moglibyśmy sobie sami wszystko zrobić.

Niestety i na szczęście. Zadanie jest niewykonalne, ponieważ jesteśmy dużo słabsi od tych, co mają papierki.

 

Wpadliśmy więc na pomysł, że może oni daliby nam trochę swoich papierków po dobroci.

I o dziwo dają. Jeżeli jednak wziąć pod uwagę koszt nakładów jakie ponosimy, żeby ich do tego namawiać, to może okazać się, że jest to interes deficytowy.

Bo nakłady są duże: - Pensje urzędników, doradców, delegacje, podróże, koszty organizowania konferencji i wiele, wiele innych kosztów.

 

Adam Jezierski

*************** ************* ********* ************                                           

PS. Ten tekst pochodzi z mojego archiwum. Został napisany w 1992 roku. Pierwotny tytuł był "W dwusetną rocznicę odkrycia Ameryki".

Nie został opublikowany (ale mam świadków, którzy go wtedy przeczytali). Poszedł prosto do szuflady, ponieważ uznałem wtedy, że jego spopularyzowanie mogłoby zaszkodzić w procesie transformacji  ustrojowej, która rozpoczęła się w Polsce.

Dziś w innej sytuacji politycznej nie stracił nic na aktualności (moim zdaniem). Najbardziej dotyczy przechodzących rewolucyjne przemiany państw arabskich. Myślę, że nie może im zaszkodzić, ponieważ mogą korzystać z różnych nowych doświadczeń.

Naszych i innych państw Wschodniej Europy.

 

...