Małe uśmieszki.

To wspaniałe, że jeden przypadkowo poznany człowiek potrafi stać się w zaledwie parę dni kimś bardzo ważnym w naszym życiu. I chociaż znamy tylko jego cząstkę, to w naszym odczuciu jest zupełnie inaczej. Niestety jest i na odwrót, ludzie, którzy wydają się być bardzo dobrymi znajomymi, przyjaciółmi, czy nawet sympatią nagle okazują się nam w ogóle nie znani. Z dnia na dzień czujemy się przez nich coraz to bardziej 'uciskani', niestety nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę. 


'Znajomy z lodowiska' potrafi wskrzesić w nas samą swoją gadką czy uśmiechem mnóstwo pozytywnej energii. Możemy gadać godzinami o rzeczach ważnych i kompletnych pierdołach, przy tym uśmiechając się od ucha do ucha. A żegnając się nie czujemy się ani trochę zmęczeni, smutni, czy zanudzeni, wręcz przeciwnie, moglibyśmy 'góry przenosić' a także wykonywać rzeczy codzienne wciąż uśmiechając się do samego siebie.


 Każdy z nas może być wielkim kłębkiem pozytywnej energii i z powodzeniem przekazywać ją innym. Wystarczy zacząć od dogłęgnego poznania samego siebie i wydobyć z nas wszytkie emocje.. następnie należy tylko zamienić te negatywne w ich przeciwieństwo. A wszystko w około będzie o wiele łatwiejsze. 


Mam to szczęście, że poznałam w ostatnim czasie kilka takich osób. I jestem za to bardzo bardzo wdzięczna losowi. Oby dane mi było znaleźć na świecie jeszcze więcej 'małych uśmiechów ' które z pewnością będą pomagały mi znaleźć w sobie coraz większe pokłady pozytywnego myślenia. Miło byłoby spotkać też człowieka, któremu na nasz widok usta same układają się w wielkiego banana a rozmawiając z tą osobą czujemy się jak nowo narodzeni. Chyba fajnie być takim kłębkiem.. dla samego siebie i innych.
Tak, niech to będzie moim celem. Życzę też każdemu z was znalezienia gdzieś na świecie kilka osobistych małych uśmieszków, czy też abyście samemu stali się wulkanem pozytywnej energii..