Ludomir ! Okruchy... kolejne .....

Czego oczkujesz od tej dziwnej zmiany ?

 

Czego oczkujesz od tej dziwnej zmiany
Nie strasz proszę ! O rany ? O rany !
Te tak bolesne odczuwa ten sponiewierany
przez ojczulka z poza kościelnej bramy.
...
Lud przez Ludomira rozparcelowany.
Na własne potrzeby wyselektowany.
Co z mózgiem ? Odpowiednio ! Ten dobrze wyprany.
A Kraj ....na forum świata.... d... do wiatru wystawiany.
...
Ludomir wie jak leczyć wszelkie rany,
sam nie były nigdy na nie skazany.
Nic to, bo do czynu przez boskich wybrany.
Choć inni twierdzą, że to tylko barany.
...
Jak mi dasz ?! To ja ci dam !
Jak mi dacie ! To dam wam !
Dam wam, jak mi dacie.
A dać wszysko musisz bracie.
Nawet gdybyś płakał po tej stracie.
...
Na tym  co osiołek cokolwiek wyrabia
hodowca i tak dobrze na tym zarabia.
Nawet gdy głupiec stracił wszelkie wymiary
hodowca i tak odkłada dochodów bezmiary.
...
Nie święci garnki lepią.
Mimo to biedy nie klepią
Bogu swój los duchowy polecą
Ministrowi finansów swe obligacje zlecą.
...
Płonie ognisko w lesie
Wiatr smętną piosnkę niesie
A w sejmie zaś drużyna
dawanie rozpoczyna

Dawaj, dawaj, dawaj, dawaj
jesli chcesz nasze glosy.
Kiedy juz wszysko rozdacie,
zostanie Polak bosy !

Chwalcie Pana pod niebiosy !

Revolutionibus orbium coelestium !!