Łowienie kleni na smużaki

Smużak

Smużaki to nic innego jak sztuczne przynęty pływające, których praca polega na delikatnym smużeniu powierzchni wody. Nie należy ich mylić z tzw. popperami, które są wykorzystywane głównie podczas łowienia szczupaków i których zadaniem jest głośne chlapanie. Smużaki pracują w ciszy :). Najczęściej są one imitacją owadów np. chrabąszczy, biedronek, pszczół czyli wszelkiego rodzaju robactwa latającego. Każdy z nas na pewno widział owada, który wpadł do wody. Taki owad usilnie próbuje odkleić się od powierzchni wody powodując właśnie charakterystyczne smużenie. Ryby, które gustują w takich owadach mogą być więc naszym celem podczas łowienia tego typu przynętami.

 

Jednym z ulubionych pokarmów kleni są chrabąszcze majowe i koniki polne. Owady te często wpadają do wody stając się łatwym łupem kleni. Dzieje się tak przede wszystkim późną wiosną i wczesnym latem. Właśnie w tym okresie spinningista mający w swoim pudełku smużaki podobne do tych owadów może łatwo przechytrzyć te ryby. Wystarczy odnaleźć żerujące klenie i podrzucić im pod nos naszą przynętę. Odnalezienie kleni żerujących w ten sposób jest stosukowo łatwe. Należy nasłuchiwać plusków i szukać charakterystycznych okręgów na wodzie, które powstają w momencie gdy ryba zbiera owada z powierzchni. W Odrze ten sam efekt często powodują żerujące stada uklei ale one robią to zdecydowanie delikatniej. Kleń zjadający chrabąszcza z powierzchni wody robi to trochę głośniej i wyraźniej.

 

Najlepszym miejscem do połowu smużkami jest stojąca woda lub powoli płynąca. Będą to więc starorzecza Odry lub większe zatoczki. Po wypatrzeniu kleni posyłamy naszą przynętę klika-klikanaście metrów za miejsce, w którym są nasze klenie i powoli ściągamy smużaka w naszą stronę. Czasami warto jest przytrzymać przynętę w miejscu (wtedy smużak smuży jedynie dzięki płynącej wodzie) a nawet dać jej spłynąć wraz z prądem. Cały czas należy mieć napiętą żyłkę i uważnie obserwować przynętę. Branie, oprócz tego że jest odczuwalne na wędce, to przede wszystkim jest widoczne. Kleń zasysa naszą przynętę od dołu i najczęściej od tyłu. Często też ryba przez moment płynie pod powierzchnią wody bezpośrednio za przynętą co jest widoczne jako lekki garb podążający za naszym sztucznym owadem. Czasami przyłowem może być okoń (gdy łowimy na płytkiej wodzie), boleń lub mały szczupak, który niestety może pozbawić nas przynęty.

 

Sprzęt do połowu smużkami powinien być możliwie najdelikatniejszy. Ja używam wędki o ciężarze wyrzutu od 4 g do 20 g a na kołowrotek nawijam żyłkę 0.16 mm. Używam możliwie najmniejszych agrafek i karabińczyków lub wiążę przynętę bezpośrednio do żyłki. Delikatność zestawu jest nam potrzebna nie tylko do tego aby nie zniechęcić klenia do brania ale również do tego aby móc posłać naszego smużaka jak najdalej.

 

Smużaki to przynęty stosunkowo młode. Wydaje mi się, że nie są one jeszcze produkowane przez żadną znaną markę. Większość dostępnych modeli to wyroby rękodzielnicze. Pomimo tego na allegro zawsze znajdziemy coś ciekawego. Ja najchętniej łowię na chrabąszcza o nazwie Bromba Pana A. Lipińskiego imitującego chrabąszcza majowego. Swoją drogą chrabąszcze majowe najwcześniej widuje dopiero na początku czerwca :).




Artykuł pochodzi ze strony Wędkarska Odra, na której można znaleźć wiele ciekawych artykułów związanych z wędkarstwem i z Odrą. Artykuły pisane są w oparciu o nasze wędkarskie doświadczenie. Znaleźć tam można coś o metodach połowu, o tym jak przechytrzyć dany gatunek ryby oraz kilka informacji na temat naszych łowisk. Zamieszczamy tam również relacje z wypraw z wędką nad rzekę.

 

 

Źródło: http://wedkarska-odra.pl/metody/lowienie-kleni-na-smuzaki