List do mamósi

Dziś jadę po bandzie na maksa, gdyż wyciągam tekst napisany w wieku lat …siedmiu.

 

...aczkolwiek nie robię tego bez specjalnego powodu – wszak lada dzień mamy Dzień Mamy.  :-)

Chciałbym więc zadedykować ów tekst wszystkim Mamom, Mamusiom, Mamciom, a nawet Macochom, by te - gdy otrzymają od swej pociechy jakiś prezencik - mogły roześmiać się tak szczerze jak roześmiała się moja własna mamcia, czytając mój do niej, ten oto list:

 

Kochana Mamósiu,
dziękuję za telegram w dniu urodzin. Miałę tu durzo gości i miałę siedem świeczek a zrobiła mi ten torcik Danusia. Dostałę na urodziny od taty pistolet pneumatyczny a od Danusi dwie paczki landrynek i czekoladę.

Mamósiu mi wyleciał ząp ale nie bolał. Ja wstałę z łuszka a tata szedł przy lustsze a ja tacie powiedziałę widzisz tata ząp mi wyleciał i jedną ręką pokazywałę na dziurę a w drugiej trzymałę ząp. A tata się zaśmiał hi, hi, hi.

A teraz mamusiu o przeczkolu.
Ja siedziałę przy stole i mówiłę do jednego dziecka potem do drugiego dziecka i powiedziałę do pierwszego dziecka popatrz ząp mi wyleciał a potem do drugiego dziecka powiedziałę patrz ząp mi wyleciał.
Przyjechał Zbyszek i Zbyszek mnie zawołał pokarz tego zęba i Zbyszkowi się chciało śmiać hi, hi, hi, bo zobaczył tego zęba. I mamósiu niedługo mi wyleci ten ząp nie pierwszy tylko drugi bo się rusza. I małoco mnie tata nie wtrafił kulą w plecy z pistoletu ale mu nie dałę rzadnej landrynki a tylko Danusi i Zbyszkowi.

Mamósiu jusz kończę pisać o moich przygodach w przeczkolu i z urodzinami i z ząpkiem. Mamósiu czekam twojego przyjazdu. Chociaż nas będzie więcej w rodzinie. Mamósiu dobrze wypoczywaj i szypko wracaj do domu bo tęsknię trochę. Jest mi dobrze z tobą ale bez ciebie terz to się nie martw.
Tatuś mi trochę dyktował ale niedurzo tylko te pozdrowienia.

Jacuś

***

A gdy mamusia wróciła z wczasów, dostała liścik nr 2 tej oto treści:

Panie Gwiazdorze,
ja bym bardzo prosił o czołg na baterie, ten po 280zł. Jest w domu towarowym na Słowackiego.

***

No, to się dopiero nazywa dyskretna podpowiedź “niezorientowanemu” na rynku zabawek Mikołajowi…
A czołg oczywiście był, więc jak tó nie kohać swoih mamóś?

Licencja: Creative Commons