Libia. Szariat podstawą Konstytucji.

Prawo islamskie jest i będzie podstawą prawodawstwa w Libii. Wszystkie państwowe instytucje muszą się do tego zastosować – zakomunikowało Zgromadzenie Narodowe.

 

muslim-beauty_small.jpg

Teraz w libijskim parlamencie trwają pracę nad dostosowaniem całego systemu prawnego do opisanych w Koranie i Hadisach zasad współżycia społecznego. Libia stanie się już niedługo kolejnym krajem, w którym również turystki będą musiały zasłaniać włosy i twarze, nie będzie się można napić alkoholu, za obrazę proroka – rzeczywistą, czy wydumaną – turyści będą chłostani a innowiercy zapłacą wyższe podatki a w przypadku rozstrzygania sporów między nimi a Arabami ważące będzie słowo muzułmanina, nawet jeżeli skłamie.

Islam nie uznaje rozdzielenia państwa od religii. Zgodnie z zasadami tej religii szariat reguluje wszystkie dziedziny życia muzułmanina. Szariat jest podstawą prawa w kilku krajach, w tym w Arabii Saudyjskiej i Iranie. Elementy tego systemu są także stosowane w wielu państwach islamskich na całym świecie. Docelowo ma obowiązywać we wszystkich krajach zajętych obecnie przez Państwo Islamskie, w tym – jeżeli wierzyć deklaracjom krwiożerczym potomkom Mahometa z IS – również na terenie kalifatów… brytyjskiego, niemieckiego, francuskiego, hiszpańskiego i, w dalszej przyszłości, polskiego.

Szariat dość prosto rozwiązuje sprawę zbrodni i kary. Nie wnika w okoliczności poboczne, nie uznaje okoliczności łagodzących. Przebaczyć przestępcy może tylko jego ofiara, ale jeżeli to zrobi musi się liczyć z tym, że może być uznana za współwinną przestępstwa.

I tak: za podniesienie ręki na rodzica, za kradzież – nawet drobną – islamski kat obcina rękę. Za próbę ucieczki z więzienia lub spod katowskiej szabli – nogę. Za cudzłóstwo jedyną karą jest ukamienowanie kobiety, jeżeli winę ponosi również mężczyzna, to on zostanie wychłostany publicznie.

Rozważania nad szariatem prowadzą do konkluzji, że w przypadku gwałtu Libijczyka na zachodniej turystce – turystka zostanie ukamienowana (bo popełniła cudzołóstwo i skłaniała do niego swoim strojem i obyczajami), zaś gwałciciel pójdzie wolno.

Jedyną silną stroną szariatu jest nieuchronność kary, czego w polskim prawie czasem trudno się dopatrzeć. O ile Koran nie rozróżnia przestępców na tych rządzących i opozycyjnych, o tyle polskie sądy i owszem. Potrafią skazywać niedoszłych absolwentów studiów wyższych za posługiwanie się tytułem magistra, choć kandydat na prezydenta z lat 90. (i późniejszy prezydent) Aleksander Kwaśniewski do dzisiaj nie doczekał się prawnej oceny jego najsławniejszego kłamstwa, jakoby był magistrem, choć tak naprawdę nie mógł się pochwalić niczym więcej, niż maturą.

Politycy w RP na bezczelnego kłamią i afiszują się z przychodami znacznie przekraczającymi ich oficjalne dochody, ale niezawisłe sądy polskie wolą ciężko karać za drobne przewinienia.

To nie pierwsze podejście zwolenników szariatu do libijskiego systemu prawnego – próbowali już wprowadzać go w latach 80. ub wieku. Ale wówczas władzę w Libii dzierżył Muamar Kadaffi, który wolał wzorować się, choć w części, na zachodnich kodeksach. Kadafiego zabili Amerykanie zostawiając ten kraj bez pomysłu na przyszłość.

Source: http://3obieg.pl

 

Autor: 3obieg.pl

Licencja: Domena publiczna